jezykkic
10.02.15, 14:32
Witam,
moje kochane dziecko to chyba jakiś mutant nie potrzebujący dziennego snu sad.Karmiony piersią na żądanie.
Od kilku dni potrafi nie spać w ciągu dnia ani sekundy. Budzi się ok.8, nie śpi w ciągu dnia wcale, albo po parę minutek przy piersi, zasypia po wielkich bólach ok.22/23. Przecież to jakaś masakra. Zadowolone, gadające po swojemu, gazy odchodzą, kupy są,zdrowy. Tylko ten sen, a raczej jego brak przyprawia mnie o zawał i rozstrój nerwowy.
Nadmieniam, że do snu pokój wywietrzony, cicho, półmrok a tu wielkie gó....Nie śpi i koniec. Bujaczek, kołysanie, wózek , spacery, chusta, nic nie pomaga. Na brzuchu też nie uśnie.
Cóż począć, ktoś tak miał, przeszło?