Dodaj do ulubionych

bezsenne noce

19.07.16, 09:45
Jagna ma juz 9 miesięcy jest na piersi + 2 stale posiłki drugie śniadanie i obiad. Obecnie wazy 9100, zwolnila z przybieraniem na wadze (7.05 wazyla 8500)
Problem jest jednak w jej snie. Do 4 miesiąca spala wspaniale, od 20 do 4- piers i znowu sen do 7. Teraz to jest jakaś masakra klade ja,spac okolo 19;30 wygląda to tak, ze usypiam ja piersia, a raczej w trakcie,kolacji zasypia. Je z obu piersi okolo 40 minut, odkladam do łóżeczka i o 22ej najczęściej jest juz jedna pobudka, a,pozniej to juz praktycznie co godzinę, potrafi tez raz w tygodniu zrobic akcje pobudki o 3 w nocy i wówczas nie śpi godzinę, dwie, oczywiście nie wychodzę wówczas z pokoju, nie zapalam swiatla, albo leży kolo mnie, albo odkladam,do,lozeczka i steka w nim do póki nie zrozumie, ze jest noc. W,dzien drzemki wyglądają tak, ze,sa najczęściej dwie, ale to tez,loteria jest czy pośpi 30mimut, czy 2h.
Jest dość marudna w dzien, nie mamy też zębów jeszcze, nasza rehabilitantka,mówi, ze jest dość napięta. Dalam jej dzisiaj nurofen, bo pomyślałam, ze,moze faktycznie te zeby ja bolą, nic to nie dało. Jak wiele z Was wie, starsza corka ma nowotwór i tak się zastanawiam, moze hormony stresu przenikają do mleka i dlatego ona ma problem ze snem? Moze powinnam przestać karmić? Sama juz nie wiem, bo zmęczenie bierze górę. W dzien jestem sama z dziewczynami, wiec nie mam kiedy sie przespac, praktycznie tez,nie usiądę w ciagu dnia, ale to juz,nie ważne.
Moze mial ktos podobnie i mógłby podrzucić jakis pomysl.
Obserwuj wątek
    • anka-ania Re: bezsenne noce 19.07.16, 14:30
      Ta sytuacja trwa odkąd Jagna skończyła 4 miesiące?
      My mamy okresowo gorsze noce, ale trwa to 2 tygodnie maksymalnie, a potem następuje poprawa i faktycznie związane jest z ząbkowaniem. Oprócz częstych pobudek i wiszenia na piersi jest płacz, który da się utulić tylko noszeniem (oczywiście tylko mama wchodzi w grę, jak tata próbuje utulić, wrzask jest jeszcze większy ;-)). Na szczęście nie trwa to długo, jak tylko jestem u kresu wytrzymałości, następuje poprawa, czytaj zęby wychodzą (bo jak do tej pory idą parami).
      Drugim powodem u nas jest ZUM, ale to cecha osobnicza Małego (prawdopodobnie wada wrodzona ukł. moczowego).
    • ewstko Re: bezsenne noce 19.07.16, 14:33
      Moja tez bardzo zle zaczela spac, do 6/7 miesiąca przrsypialq prawie cale noce, potem sie zepsulo, bo budzila sie po kilkanascie razy w nocy.. Znikad pomocy, bylam wykończona. Potem przyszla na kilka godzin do domu niania (meza wtedy nie bylo), i troche odetchnelam, a potem zaczely wychodzic zeby i po kazdym zebie, co jakis czas robilo sie kilka dni- do 2 tygodni poprawy snu- do maks 2 pobudek na piers. Probowalam tego nojego potwora nawet na butelke przestawic, bo jak maz od listopada juz byl, to moglby ja lulac, ale nie potrafilam nauczyc jej pic ze smoczka, potem jak sie co jakis czas poprawiało to nie mialqm serca zabierac jej cycusia..
      U nas na takie gorsze noce pomagal nurofen plus zel na zabkowanie. Sprawdz czy odpowiednio dawkujesz, moze za malq dawka? Moze na paracetamol lepiej zareaguje?
      Zapewne minie. Czy w mleku sa hormony stresu to nie wiem, ale bardziej prawdopodobne jest ząbkowanie.
      Jesli za malo spi w dzien to tez jest pewnie przyczyna niespania nocnego, ja usypiam piersia, ale jesli dziecko usypia samo, to na pewno lepiej tez spi w ogole. Natomiast czy czas zabkowania jest odpowiednim momentem na nauke zasypiania i spania, to mam watpliwosci.
    • marellakarola Re: bezsenne noce 19.07.16, 14:59
      olga
      kojarzę jaką masz sytuację więc nie chcę dokłądać Ci stresu, ale pewnie wiesz, że "bezsenne noce" wiążą się też z planem dnia-drzemkai w dzień i sposobem zasypiania- czy samodzielnie/czy dziecko jest usypiane przez rodzica. Plus warunki do snu-zaciemniony pokój, szum zagłuszający hałasy itp. Możesz zerknać na wątki o śnie:
      forum.gazeta.pl/forum/w,572,155309892,155309892,Do_babybump.html?so=1
      Poczytaj o czasach czuwania dla danego wieku, moze Babybump coś podpowie jak rozplanować dzień żeby dobrze spała w nocy.

      P.S. moja ma rok skończony i waży 9kg. To normalne że w drugim półroczu dziecko zwalnia z przyrostem. Nie rezygnuj z kp, również kp możesz mieć przespane noce, poczytaj wątki o śnie na forum Niemowlę.
    • Gość: Justyna Re: bezsenne noce IP: *.088.070.pools.vodafone-ip.de 19.07.16, 19:55
      Mi ostatnio położna mówiła że hormon stresu przenika do mleka. Ja w to wierzę
      • olgaaa1 Re: bezsenne noce 19.07.16, 20:44
        Dziekuje dziewczyny, mozna powiedziec, ze to trwa od 4 miesiąca, czasem zdarza jej się obudzi 2-3 razy, ale to rzadkość. Nie chce rezygnować z karmienia, bo podaje je tez chorej córce, ale jiz zaczynam krzyczeć, jestem zmęczona, rozdrażniona, wiem, ze pewnie ona to czuke. Postaram soe dzisiaj dać jej wodę w nocy, moze to,cos da. Jagna jest naprawde ciężkim zawodnikiem, jak,jest zmęczona to lubo sobie co 5 minut zmieniać piers i tak ja przekladam z piersi do piersi, istny koszmar
        • marellakarola Re: bezsenne noce 19.07.16, 21:22
          W 4 miesiącu jest regresja snu, dzieci stają się bardziej wrażliwe na bodźce bujanie przestaje działać itp. Woda na pobudki niewiele pomoże. Samodzielne zasypianie i oddzielenie karmienia od spania.
          • olgaaa1 Re: bezsenne noce 19.07.16, 21:56
            Próbowałam juz tego. Ona niestety zasypia podczas jedzenia, a jak ja budziła, to ona już nie chciała spać. To nie jest też tak, że ona nie wie, że jest przełożona. Przekładając ja , ona otwiera oczka, przeciąga się i śpi.
    • Gość: A. Re: bezsenne noce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.07.16, 21:44
      Moja córka przestała spać w nocy po skończeniu 6 miesiąca. Z dnia na dzień. Wcześniej spała przez całą noc ze sporadycznymi pobudkami na karmienie nad ranem. Aż pytałam doradczyni czy jej nie budzić na jedzenie w nocy. A po 6 miesiącu znienacka było kilka - kilkanaście pobudek w nocy. Po kilku tygodniach miałam zdecydowanie dosyć. Tym bardziej, że przestała zasypiać po karmieniu w nocy przy tatusiu, była tylko mama i mama. Na tamtą chwilę rozwiązaniem okazało się być włączenie taty w usypianie co drugą - co trzecią pobudkę. Po kilku dniach ustabilizowały się dwie - trzy pobudki nocne na jedzenie. I tak jest do teraz (skończony roczek), z dokładnością do akcji z zębami (ale to już do ogarnięcia). Przez jakiś czas tata spał od jej strony, ale teraz przestało się to sprawdzać, chyba już wie, że nawet jak mnie nie widać to jestem:)
      Na noc usypia na piersi, w dzień drzemki różnie, czasami dwie, czasami jedna i różnej długości (od 30 minut do 2 godzin). Najchętniej usypia w wózku, na/przy piersi, w samochodzie, czasami w chuście, ale daje się odłożyć.
      Wydaje mi się, że nawet jeśli hormony stresu przechodzą do mleka, to w tym mleku jest dużo więcej dobra żeby z tego powodu rezygnować. Zresztą stres wyczuwają niemowlęta nie tylko te karmione piersią, więc odstawienie niekoniecznie musi poprawić sprawę. A pierś to nie tylko jedzenie, to też bliskość z mamą i może właśnie pomaga małej w tej trudnej dla Waszej rodziny sytuacji.
      A 9 miesiąc to chyba potencjalny okres lęku separacyjnego i niekoniecznie dobry moment na odstawianie.
    • onijatomy Re: bezsenne noce 21.07.16, 16:28
      Moja kruszynka ma 4 miesiace i kiedys przypadkiem, szukajac jak Ty informacji na temat snu naszych pociech, natrafilam na wspanialy blog jednej z amerykanskich nauczycielek snu. To jej strona www.weebeedreaming.com/my-blog/ideal-bedtime. Jest po angielsku ale wyjasnia niesamowicie duzo na temat tego co dzieje sie z naszymi dziecmi i ich snem.
    • rulsanka Re: bezsenne noce 22.07.16, 10:50
      Obaj moi chłopcy spali coraz gorzej począwszy od 5 miesiąca. Przy czym najgorzej chyba było w okolicach 9 miesiąca. To czas dużych skoków rozwojowych, pojawiają się zęby.
      Ja starszaka w tym wieku wzięłam do naszego łóżka tak częste były pobudki. A jak się rozbudził, to nie spał 2 godziny. Od kiedy spał ze mną i dawałam pierś na pierwsze kwęknięcie - wysypialiśmy się oboje. Potem dostał swoje duże łóżko i tam przychodziłam do usypiania i karmienia, na leżąco. Często zasypiałam razem z nim.
      Młodszy od początku spał u siebie, ale na dużym materacu, nie w łóżeczku. Tak więc ja spałam z nim, u niego. I to jest wygodne, polecam. Kupić dziecku normalne łóżko i tam karmić na leżąco, w miarę możliwości przysnąć. Można materac położyć na podłodze albo zastosować specjalne barierki.
      Z hormonami stresu nie przesadzaj. Nawet jeśli coś by przechodziło z tych hormonów, to równocześnie mleko jest środkiem uspokajającym. Dawanie wody zamiast - imo bez sensu.
      Córeczka waży bardzo ładnie.
      Wyciąganie z łóżeczka to katorga, nie dziwię się że padasz. Naprawdę polecam spanie z dzieckiem (bliskość dodatkowo koi stres), optymalnie jest gdy śpisz z dzieckiem w łóżku dziecka. Wtedy przyzwyczajenie do samodzielnego spania następuje bardzo stopniowo i naturalnie.
      • anagat1 Re: bezsenne noce 25.07.16, 00:58
        A ja spaniu z dzieckiem mowie stanowcze NIE.. Pierwszy syn nigdy z nami nie spal. W 9 miesiacu zostal nauczony samodzielnego zasypiania, w 10 dostal wlasny pokoj , w 11 zlikwidowalismy lozeczko- mogl wchodzic i wychodzic sam. Usypianie mlodego? Kapiel, zabki, bajka na dobranoc, calus..wyjscie z pokoju dziecka. I tyle do rana.
        Syn numer dwa.. spanie razem.. karmienie na kwikniecie. Po 6 miesiacu totalny regres. Mlody spi tylko z piersia w buzi, wyciagam , wrzask. Tak do 10 mies, gdzi decydujemy sie na wywalenie dzieciora z lozka i nauke zasypiania bez cyca- miesiac wycia.. Zmieniamy mlodemu pokoj.. wiecznie spimy na podlodze, codziennie nie wyspani. I tak jest do teraz (19 miesiecy).. koszmar.
        Ja pracuje, dyzuruje, ucze sie.. jestem wiecznie wykonczona. Mlody wstaje w nocy,budzi sie o 5 rano. Zebyscie dobrze zrozumialy.. mimo ze dziecko spalo z nami...sypialo FATALNIE. Jesli kiedys zdecyduje sie na kolejne dziecko. to najpozniej w 4 miesiacu wlasne lozeczko i usypianie bezpiersiowe!
        • rulsanka Re: bezsenne noce 25.07.16, 08:59
          "Zebyscie dobrze zrozumialy.. mimo ze dziecko spalo z nami...sypialo FATALNIE. "

          Bo niektóre dzieci śpią fatalnie w drugim półroczu. Bo skoki rozwojowe, zęby. Dzieci są po prostu różne. Moim zdaniem dzieci, które potrafią przesypiać noc - śpią samodzielnie. A te, które nie przesypiają nocy, przesypiają ją lepiej gdy obok jest ktoś, kto może szybko ululać.
          Prawdopodobnie pierwsze dziecko miałaś przesypiające noce, po prostu taki układ nerwowy. A drugie bardziej pobudliwe. Ja wyżej pisałam, że mój starszak spał samodzielnie do 9 miesiąca. Spał nieźle, choć z każdym miesiącem gorzej. A potem tak się rozbudzał, że nie dało się go uśpić w nocy. O 2 w nocy imprezka przez 2 godziny. Wstawał, raczkował, gadał w łóżeczku... No nie da się z tym nic zrobić, chyba w łeb dać. Wzięłam do łóżka, dawałam pierś na pierwsze kwęknięcie i zaczęliśmy się wysypiać.
          Pisałam, że dobrym rozwiązaniem jest kładzenie się w łóżku dziecka. Tak więc mamy połączenie samodzielnego spania z zasypianiem przy rodzicu. Dojście do samodzielności następuje stopniowo i bezboleśnie.

          "W 9 miesiacu zostal nauczony samodzielnego zasypiania"

          Jak? Bez płaczu?

          "w 10 dostal wlasny pokoj , w 11 zlikwidowalismy lozeczko- mogl wchodzic i wychodzic sam. Usypianie mlodego? Kapiel, zabki, bajka na dobranoc, calus..wyjscie z pokoju dziecka. I tyle do rana. "

          Mnie by brakowało tej bliskości przy zasypianiu. U nas to przechodziło w płynny sposób z usypiania przy piersi na usypianiu przy książce i kołysankach. Przytulaliśmy się, gadaliśmy o różnościach. Ile ciekawych historii usłyszałam od dzieci. Taki pełny relaks i luz, najpiękniejsze chwile dnia. Powtórzę, dziecko w swoim łóżku, ja kładę się z nim. Dzieci szybko rosną, ten czas mija bezpowrotnie.

          "Tak do 10 mies, gdzi decydujemy sie na wywalenie dzieciora z lozka i nauke zasypiania bez cyca- miesiac wycia.. "

          Dzieci są różne i rodzice są różni. Ja bym tak z dzieckiem nie walczyła, nie mogłabym słuchać tego płaczu. Usypianie przy piersi jest wygodne i naturalne. I mija samo w swoim czasie, jak wszystko w naszym życiu. To krótki etap, kiedy dzieci są malutkie i wydaje mi się, że podporządkowanie tego okresu wyłącznie swojej wygodzie jest błędem. Tym bardziej, że gdy nastawiamy się na walkę z dzieckiem, podczas gdy ono do pewnych rzeczy nie jest gotowe - walka będzie przegrana dla obu stron. Tak jak wy przegraliście z drugim dzieckiem. Ani ono nie zaczęło dobrze spać, ani wy. A ryki były i stres dla wszystkich.
          • anagat1 Re: bezsenne noce 25.07.16, 11:19
            Placzu przy nauce bylo prawie nic.. bez porownania z wyciem o 3 w nocy, kiedy to dziecior chcial sie bawic, a my spac i byl olbrzymi konflikt interesow.

            Ja uwazam, ze moje dzieci bylyby bardzo do siebie podobne... niestety byly zupelnie inaczej traktowane i z tego sa problemy. Maly po prostu nie potrafi sie wyciszyc, nie potrafi usnac, bo nie mial szansy sie tego nauczyc w odpowiednim czasie (patrzac wstecz wlasnie 4-5 miesiecy to byl czas na zalozeczkowanie.)
            Ja nie moge sobie pozwolic na bycie totalnie zmeczona w pracy, bo w koncu kogos zabije, podajac zly lek.
            Mimo dalszych problemow ze spaniem, jednak spimy wszyscy lepiej odkad mlody spi u siebie. Nie ma 10 pobudek w nocy i spania na mnie. A 1-2 pobudki (niestety czasem bardzo dlugie ;/)
            Ogolnie, macierzynstwo latwe nie jest)
          • Gość: Kacha1 Re: bezsenne noce IP: *.wroclaw.vectranet.pl 25.07.16, 20:10
            Rusłanko, dzięki za ten wpis. Przyda mi się, koedy zacznę tracić nerwy. 22 miesiące...
        • panizalewska Re: bezsenne noce 25.07.16, 09:21
          Jak dla mnie to po prostu trafiły Wam się kompletnie różne egzemplarze. Ogromny współczuć. Ja miałam takie słabo śpiące na początku, trzecie śpi anielsko, więc dopiero teraz mam odpoczynek. I nie ma to związku ze sposobem usypiania, przynajmniej u nas. Starszaków za Chiny Ludowe nie dało się uśpić bez piersi. Najmłodszą po prostu czasem zostawiałam gdzieś leżącą i jak wracałam za chwilę, to się okazywało, że śpi ;) Tak więc niczego nie uczyłam, łatwy egzemplarz w obsłudze, nareszcie ;)
          • ela.dzi Re: bezsenne noce 25.07.16, 14:31
            Ja też odnoszę takie wrażenie. Mam też 2 skrajnie różne egzemplarze.
            • ona1983.10 Re: bezsenne noce 25.07.16, 19:49
              Oczywiscie, ze tak jest - najgorej mierzyc jedna miara
            • anagat1 Re: bezsenne noce 27.07.16, 00:45
              Ja sie nadal upieram, ze wlasnie bardzo podobne egzemplarze. Pierwszy tez wyczynial cyrki, dopoki nie zdecydowalismy sie nauczyc go zasypiania samodzielnego. Na szczescie nauka zadzialala blyskawicznie.. Trzeciego wieczora pogadal sobie do siebie w lozeczku przez 10 min i zasnal , i spal do rana. A wczesniej budzil sie co 3 godziny , a o 3 w nocy juz chcial wstawac i wycie bylo, bo rodzice nie chcieli sie bawic.

              Na drugiego syna nie potrafimy znalezc metody.
              1- z nami nie umie spac. Jesli zasnie, to nie mozemy nawet wyjsc do lazienki, bo od razu jest pobudka. Nawet w srodku nocy.
              2-W lozeczku zasnie, po 2 godz sie obudzi i mozemy sobie 2 godziny go glaskac.. w momencie , gdy wychodzimy (dziecko wydaje sie spac gleboko) od razu pobudka

              3- wlasnie obserwuje mlodego na kamerce-pokoj.. dwa lozka.. w drugim 4 letni brat. Ok 45 min temu pobudka.. mlody zwalil sie na glowe z lozeczka (pomimo barierki bocznej).. poszlam ululac, wrocil do lozeczka natychmiast.. siedzialam 15 min, co 2 min mlody otwiera oczy i sprawdza , czy jestem. W koncu wyszlam. Placz (ok 30 sek).. patrzymy na kamerke , co robi.. najpierw poszedl sprawdzic, czy drzwi otwarte,wrocil do lozeczka.. pokrecil sie.. wstal, poszedl do brata, polozyl sie, usiadl, polozyl.. no i 45 pozniej.. w pokoju cisza.. mlody nadal nie spi. Siedzi obok brata.Oczy otwarte. No i co dalej?? On ma 19 miesiecy .. :(:(

              Ostatnio , jak bylam na dyzurze, przyszedl do pokoju meza. Ten kazal mu wracac do siebie.. Mlody 30 minut stal przy lozku meza STAL!!! z glowa ulozona na rekach, na lozku. Bez placzu.. Nie spal. To byla 2 w nocy.
              Chyb zaczne szukac jakiejs profesjonalnej pomocy, tylko jak sie za to zabrac???
              • vinca Re: bezsenne noce 27.07.16, 01:00
                Sama sobie przeczysz:) jak niby podobne egzemplarze skoro jednak kompletnie rozne?:) z 1 poszło łatwo, a z 2 dać sobie rady nie możecie no to chyba coś jest na rzeczy?:)
                Nasza córa od początku śpi w swoim łóżeczku nie dlatego że ja tego "uczylismy" tylko dlatego że jej samej to najwyraźniej podpasowalo. Od początku śpi nieźle (z gorszymi okresami) ale absolutnie nie przypisuje tego sobie-ona po prostu tak ma... a inne dziecko może mieć inaczej. I juz:)
                • ela.dzi Re: bezsenne noce 27.07.16, 10:50
                  Ja mam dokładnie takie samo dziecko - woli sam poleżeć w łóżeczku i w nim zasnąć, podczas gdy starszego syna to samo łóżeczko parzyło w pupkę.
              • leni6 Re: bezsenne noce 27.07.16, 18:44
                Jak chcesz to pewnie w swojej okolicy jakaś konsultantka snu się znajdzie. Niemniej rady raczej będą podobne do tych z tego forum i bloga babybump: stały i odpowiedni plan dnia, rytuał przed drzemka i snem nocnym, samodzielne zasypianie.
                • anagat1 Re: bezsenne noce 27.07.16, 21:06
                  Mamy rytualy.. Mamy wzglednie stale pory- jedzenie spanie. Bardziej stalych w mojej rodzinie sie nie da. Mlody po prostu fatalnie sypia. Usypiany w dzien , czesto po 20 min sie przebudza. W dzien ma tylko jedna drzemke. Na zmeczonego nie wyglada. Jest pogodny i wesoly.. bardzo rzadko marudny( chyba ze ma spac). Wczoraj w koncu o 1 w nocy ( mlody ukladal sie do snu przez 2 godz) zrezygnowalismy i zabralismy do siebie. O 5 byla pobudka a o 6 pobudka na dobre;(
                  • ela.dzi Re: bezsenne noce 27.07.16, 21:59
                    Opisałaś właśnie spanie mojego młodszego dziecka. Na szczęście tylko w dzień tak ma. Co bym nie robiła, kiedy i jak by młodszy nie usypiał, to każda drzemka powyżej 30 min jest to dosłownie cudem (zasypia sam, gdy śpi w łóżeczku). Na szczęście jest bardzo pogodnym i mało absorbującym dzieckiem. Jego starszy brat zasypiał że smoczkiem, lulany na rękach, w wózku, potem przy piersi, ale spał (i czasem jeszcze jak śpi za dnia) minimum 2 h jak już przeszedł na 1 drzemkę. Nigdy nie zasypiał sam, ale spał zdecydowanie lepiej i mocniejszym snem. Do tej pory nic go nie jest w stanie obudzić, gdy ma spać, ale zawsze też wstaje lewą nogą. To co działało na starszego nie działa na młodszego, a teoretycznie to starszy powinien gorzej spać, bo przecież nie usypiał sam i nie miał stałych warunków podczas snu. Gdybym miała patent patrząc przez pryzmat starszego, to bym dawno 'nauczyła' młodszego lepiej spać za dnia .

                    Życzę, żeby Twój młodszy pozwolił Wam w końcu odsapnąć. Może szum by mu pomógł ?
                    • anagat1 Re: bezsenne noce 27.07.16, 22:28
                      Dzieki, Ela..U nas w sumie samo zasypianie jest najmniejszym problemem.. Najgorsze te pobudki i niemoznosc powtornego zasniecia. Czy to u nas w lozku , czy nie.
                    • leni6 Re: bezsenne noce 27.07.16, 22:58
                      Ela, ale twoje dziecko jest malutkie, w tym wieku krótkie drzemki są typowe. A takie problemy u 19 miesięcznika to cos innego. Mój ma 15 miesięcy i uważam ze jest bardzo trudnym jesli chodzi o spanie dzieckiem. spi dobrze jak ma stały plan dnia, spóźnienie o 15 min potrafi spowodować pobudkę w nocy, liczę ze kiedyś z tego wyrośnie.
                      • ela.dzi Re: bezsenne noce 28.07.16, 06:48
                        Tylko patrząc przez pryzmat przez cc zaproponowanych przez Babybump mój młodszy śpi zdecydowanie za mało. Odnoszę wrażenie, że on ma czujny sen po mnie (starszy śpi mocno jak swój ojciec) i pewnie z czasem nie będzie wcale więcej spał (jako dziecko mało spałam). Próbowałam z czasami czuwania, ale nic to kompletnie nie dało. W najlepszym razie nie uśnie i 'dyskutuje' z karuzelką, w najgorszym wrzeszczy wniebogłosy, żeby nie zostawiać go samego, gdy on nie jest śpiący. Zobaczymy jak to będzie wyglądać za jakiś czas w nocy.
                        • leni6 Re: bezsenne noce 28.07.16, 19:08
                          Moje dziecko w takim wieku tez miało zupełnie inne czasy czuwania niż te podawane przez Babybump (dla odmiany spał więcej a nie mniej), potem z reszta czesto też, ale dla mnie stosowanie jego własnych czasów czuwania jest wybawieniem, bo on o innej godzinie nie zasypia, jak nie zasypia to płacze (kiedys) albo odreagowuje to w nocy (do dzis).
                          • ela.dzi Re: bezsenne noce 28.07.16, 19:29
                            Próbowałam znaleźć jakieś czasy czuwania, ale jak do tej pory nie widzę żadnej regularności. Czasem rozrzut jest naprawdę spory i nawet mimo, że wydaje mi się, że już jest zmęczony, to nie idzie spać. A czasem pada szybciej niż się spodziewam. Jak widać każde dziecko ma inne potrzeby.
                      • anagat1 Re: bezsenne noce 28.07.16, 19:10
                        Nie no takiego planu co do 15 min to nie mam. Dla mnie awykonalne. No i moi synowie obaj spali malo w dzien
                        Starszy ok 2rz juz sie nie dal polozyc na dzienna drzemke.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka