zivona
05.10.04, 15:03
witam
Mamy 5 dniową Marysię, od wczoraj jesteśmy już w domku. Córeczka zdrowa, po
porodzie mialam siarę, mała od razu była przystawiana do piersi. Na drugi
dzień prawie cały czas spała, trzeciego były płaczki przy piersi ale ciągle
ją przystawiałam (w szpitalu była 2 razy dokarmiana). Teraz jesteśmy w domku
i nie wiem co robić. Sama nie wiem czy mam pokarm, no bo jak to stwierdzić???
Jak nacisnę brodawkę to parę kropli jest, mała na okrągło drzemie . Wygląda
to tak, że spi 5 - 10 min, pociągnie piers z 10 razy i znowu przysypia! Tak
było wczoraj caly dzien i dzisiaj to samo. Ani wiecej nie je, ani wiecej nie
spi. W nocy o 4 tak juz plakala przy piersi, ciagnela, puszczala, krzyczala i
tak w kółko, ze dostala z butelki 30 ml mleka i zasnela na 3 h. Probuje ja
budzic, zeby dluzej pociagnela z cyca, ale nic nie pomaga, zasypia, a za 10
min znowu bek i przystawiam ja z powrotem. Bardzo chcialabym karmic, mojego
synka nie karmilam bo od urodzenia mialam takie same problemy z nim jak teraz
z Marysia, chodzilismy do poradni, ale nikt nam sensownie nie pomogł. Teraz
sytuacja jest identyczna -boje sie ze znowu nici z karmienia. Przeciez jak
nie bedzie ssac, to pokarmu tez wiecej nie bedzie, bledne kolo, dostanie
butelke , bo bedzie juz rozpaczliwie glodna, to znowu mleka mniej - sama
teoria to juz wiem. Prosze napiszcie co robic, kupke tez zrobila od wyjscia
ze szpitala tylko jedna marna, a siku prawie nic. Pani Moniko, czy mozna sie
z Pania skontaktowac telefonicznie? Bardzo prosze o pomoc - dziekuje.
iwona