Dodaj do ulubionych

Pani Moniko i e.mamy-jak odstawic?

01.04.05, 18:00
Kochane, mam klopot, bo chcialabym juz zrezygnowac z karmienia mojego 20
miesiecznego synka i nie bardzo wiem, jak to zrobic zeby zadzialalo. Dodam, ze
starszego syna karmilam 2 lata i jemu jakos dalam rade wytlumaczyc, ze juz
niedlugo koniec, bo cycunie bola i jak przyszedl ten wyznaczony dzien- to
jakos zr`[ozumial i po marudzeniu 1czy 2 dniowym- przestal sie upominac. Z
drugim synem jest zupelnie inaczej. Je cyca w dzien (kiedy ma na to ochote, co
tez mnie denerwuje)i w nocy tez sie budzi. Z tym, ze to nie jest juz jakies
jedzenie tylko bardziej napicie sie i potrzymanie sobie cycyka w buzi( z tym,
ze obie piersi musza byc na wierzchu) Bardzo mnie to juz meczy. Jak rozmawiam
z nim na ten temat, czy probuje odstawiac go (np. nie karmiac w dzien) to
przybiega do mnie jeszcze czesciej - jakby sprawdzajac czy mu dam i czy mleko
leci..Dodam, ze jestem z nim calymi dniami sama(maz pracuje) wiec na pomoc
babci czy innych osob nie mam co liczyc.. Prosze, napiszcie jak zorganizowac
sobie to odstawianie, tak zeby on jak najmniej cierpial.. Dziekuje za wsparcie.
mama Mikolaja i Rafala
Obserwuj wątek
    • magdus74 Re: Pani Moniko i e.mamy-jak odstawic? 01.04.05, 22:51
      droga patko,
      wlasnie napisalam mojego maila i znalazlam twoj.Mam identyczny problem,tyle ,ze
      moja ada ma 16 miesiecy.Gdy opisujesz,ze obie piersi musza byc na wierzchu,to
      smieje sie do rozpuku,bo u mnie to wyglada tak samo.I tez jestesmy zdane na
      siebie.Jak bedziesz wiedziala,co robic,daj znac.Pozdrawiam ciebie i twoich
      synkow,
      mama ady
      • magda270519761 Re: Pani Moniko i e.mamy-jak odstawic? 02.04.05, 14:24
        ja karmiłam 1.5 roku , nigdy więcej tak długo, drugą córke mam zamiar odstawić
        dużo szybciej , są 2 metody , odstawiasz odrazu i musisz być stanowcza , a
        mleko odciągać no i nie obejdzie się bez awantur , albo powoli zmiejszać ilość
        posiłków ale też stanowczo np. 1 karmienie w dzień i jedno w nocy , można też
        czekać , aż sam przestanie , moja koleżanka tak czeka , dziecko ma prawie 3
        lata magda
        • patka.f Re: Pani Moniko i e.mamy-jak odstawic? 04.04.05, 16:54
          Dzieki za odpowiedz. Czekac nie bardzo mi sie chce, bo nic nie zapowiada, zebym
          sie wkrotce doczekala a o odstawieniu stopniowym tez nie bardzo mozna tu mowic
          (juz probowalam i przynosilo odwrotne efekty:(
          Problem polega na tym, ze nie wiem jak zorganizowac sobie to odstawianie- tak
          zeby on jak najmniej cierpial..Ale jestem zdesperowana i bardzo chce juz to
          zrobic. Moze ktos jeszcze mam jakies rady i pomysly? Czytalam wczesniej o
          smarowaniu piersi musztarda czy czymstam:) Tylko, czy to na pewno zadziala?
          Mysle, ze moze moj synek by sie na to nabral..ale jak dlugo to trwa..i w
          ogole..Poradzcie cos prosze..
          • akia_k Re: Pani Moniko i e.mamy-jak odstawic? 05.04.05, 14:49
            Ja mam też problem z moim drugim synkiem, jest prawie w wieku Twojego ma 21
            miesięcy. Najbardziej męczą mnie nieprzespane noce (żadnej jeszcze nie przespał
            całej :(( ). Nie mam sposobu na niego, na razie czekam aż sam zrezygnuje, ale
            nie chciałabym czekać do trzech lat. I też jestem sama w domu. Cyca owszem
            używa do picia, ale często po prostu do pociumkania, w nocy nie można mu z
            pysia wyjąć, bo traktuje go jako uspokajacza, a smoczka nie chce.
            W dzień z powodu tego cycania nie chce za bardzo pić inne rzeczy :((
            • aniapac Re: Pani Moniko i e.mamy-jak odstawic? 06.04.05, 12:58
              Właśnie drugą dobę mój synek (22 miesiące) jest odstawiony w sposób radykalny.
              Nie ma picia ani w dzień ani w nocy. Pił dużo, co widzę teraz, bo mam ogromne
              problemy z nawałem mleka. Tak się przejmowałam jak to przyjmie, że o tym
              problemie zapomniałam, ale mniejsza...
              Synek w poniedziałek rano jeszcze sobie possał, potem jak nie widział,
              przykleiłam na piersi szerokie plastry i kiedy po powrocie z podwórka chciał
              się napić powiedziałam, że musimy poważnie porozmawiać (on jeszcze nic nie mówi
              poza "mama" i "am"). Pokazałam mu te plastry (zaklejone były brodawki) i
              powiedziałam, że mleczko zachorowało i nic się nie da zrobić. Nie ma nawet jak
              chwycić. Zrobił ogromne oczy ze zdziwienia i strachu, ale nie płakał. Za każdym
              razem, kiedy przybiegał wołając "am" pokazywałam plastry. W dzień było ok, w
              nocy był zaspany i nie pamiętał, ale ja już byłam owinięta bandażem z powodu
              dolegliwości nawałowych, więc nawet przez przypadek nie mogłam go nakarmić.
              Chwilę kwękał i zasypiał. Dzisiejsza noc była troch gorsza, bo co prawda budził
              się rzadziej, ale dłużej płakał. Po chwili jednak uspokajał się i zasypiał obok
              mnie (nie dotykając mnie, bo się boi plastrów i bandaża na piersiach). Trudno
              jeszcze mówić o sukcesie, ale wiadomo, że do karmienia nie ma już powrotu.
              • patka.f Re: Pani Moniko i e.mamy-jak odstawic? 07.04.05, 18:52
                Dziekuje za konkrety. Przyznam szczerze, ze sama wyznaczylam termin odstawienia
                na jutrzejszy dzien i jakos to przezywam. Mam zamiar wykorzystac ten pomysl z
                plastrami i zobaczymy jak to bedzie. Wszystkie e-mamy prosze o modlitwe...zeby
                jakos poszlo... A propo- dlaczego bandazowalas piersi? czy to konieczne?
                Na razie tyle. Jutro zaczynam.
                Dam znac, jak bedzie po wszystkim.
                ps. Szkoda tylko, ze nie doczekalam sie 'glosu"pani Moniki...
                Pozdrawiam.
                • aniapac Re: Pani Moniko i e.mamy-jak odstawic? 11.04.05, 10:05
                  I jak tam idzie odstawianie? Bandażowanie piersi, czyli ich uciskanie sparwia,
                  że laktacja hamowana jest mechanicznie. A poza tym w nocy łatiwej nie nakarmić
                  dziecka przez przypadek w półśnie, bo trudno się dostać. Chciałam jeszcze dodać
                  kilka słów o szałwi. Wypiłam ją trzy razy (2 razy dziennie po pół szklanki) i
                  sie potwornie rozchorowałam - biegunka, gorączka i skurcze jelit. Trwało to
                  kilkanaście godzin. Oczywiście nie wypiłam już ani grama szałwi i samo
                  przeszło. Nie twierdzę, że na każdego szałwia tak podziała, ale radzę uważać.
                  Kiedy opowiedziałam o tym zanjomej położnej stwierdziła, że przeciez chodzi o
                  to, żeby ododnić organizm, to nie będzie nadprodukcji mleka. Ale biegunka i
                  skręt "kiszek" to chyba jednak zbyt wysoka cena.
                  • moniek76 Re: Pani Moniko i e.mamy-jak odstawic? 11.04.05, 13:20
                    Dziewczyny, mój synek ma 14 miesięcy i dalej cycka. Ja mam już dośc,
                    szczególnie po weekendach, kiedy nie jestem w pracy i wisi na mnie kilkanaście
                    razy dziennie. Potem mam problemy w pracy w nawałami w poniedziałek.
                    Radykalnie odstawić próbowałam, przeprowadziłam się do drugiego pokoju na nocki
                    i synek tak się darł niemiłosiernie, że mi serce pękało. Więc dzisiaj po pracy
                    zakupię bandaż, plastry i zamierzam radykalnie zakończyć to cyckanie, bo dzidek
                    już wielki chłop, ponad rok bez choroby, więc najwyższa pora dać pospać mamie w
                    nocy:) Zobaczymy co z tego wyjdzie. A teraz idę się odciągnąć do łazienki, bo
                    jest poniedziałek i mi zaraz lewą pierś urwie
                    • patka.f Re: Pani Moniko i e.mamy-jak odstawic? 11.04.05, 15:01
                      Witajcie kochane,
                      No wiec w piatek rano, moj synek po przebudzeniu do cycka,a ja mu na to, ze nie
                      ma, bo cycunie teraz choruje i musza sie leczyc i juz. Troche nie bardzo
                      wierzyl, wiec podniosl koszulke i najpierw smiech (bo smiesznie to dosc
                      wyglada-takie pozaklejene piersi:) a potem powazna mina, chwila zastanowienia i
                      juz. Zamknal cycunie i poszedl sie bawic...bez zadnego tlumaczenia. W dzien
                      sprawdzal co jakis czas i robil podkoweczki na buzi-ale nie plakal.. Dopiero
                      zasypianie bylo trudne, ale co najwazniejsze- wcale go nie nosilam, tylkom
                      pozlozylam sie kolo niego , glaskalam, staralam sie odwrocic jego uwage,
                      spiewalam, robilam pieska i w ogole..Cuda dziwy:)On sie bardzo wiercil po calym
                      lozku i widac bylo, ze mu jest ciezko..Ah- i dalam mu wczesniej troche
                      Dipherganu (to taki syrop, stosowany np. po operacji gdzie gdziecko latwiej
                      ponoc zasypia) Mialam tez wode, zeby sobie popil, ale nie chcial- mleka tez nie
                      pil (i to mnie martwi, bo co teraz) Po jakis 30 min, zasnal. wtedy oczywiscie
                      zrobilo mi sie go szkoda, przemyslalam sprawe...i zadecydowalam, ze jak bedzie
                      plakal w nocy to pojde do niego i dam mu cyca.. (bo bardzo mnie bolaly a
                      odciaganie i kapusta nie barzo pomagaly) Tak tez zrobilam. Jak sie obudzil z
                      placzem ok.3 na karmienie, poszlam i nakarmilam go na spiaco..Potem znow poszlam
                      do siebie i zakleilam piersi..W sobote i niedziele bylo juz duzo lepiej - i z
                      moimi piersiami i z nim. Juz prawie w ogole sie nie upominal- nawet przed
                      zasnieciem wczoraj po prostu sie polozyl kolo mnie, troche pomarudzl, ale nie
                      bylo juz mama-am.. Widze, ze przechodzi to duuuzo spokojniej niz moj starszy
                      syn.. Jemu tylko tlumaczylam.. Nie wiem, czy to dobrze, ze go karmie w nocy, ale
                      wierzcie mi, ze wydaje mi sie, ze on nie pamieta o tym rano..
                      Poza tym, nie mam juz klopotow z piersiami- bez bandazowania i szlwi- pokarmu
                      mam zdecydowanie mniej...i jest ok. Mysle, ze za jakis krotki czas, moze sam nie
                      bedzie sie budzil na karmienie...albo jak bede miala wiecej sily, to sama
                      zrezygnuje. Ten sposob mi sie zdecydowanie podoba i polecam. Oczywiscie ten
                      syrop na spanie dalam tylko raz...teraz juz nie jest konieczny- staram sie go
                      maksymalnie wym eczyc i potem zasypia w miare szybko... Gorzej z drzemka w
                      dzien- jeszcze nic nie wymyslilam - biore wozek i ide z nim na spacer zeby sie
                      wyspal...ale ile mnie to kosztuje:)) I jeszcze starszego synka musze prrzekupic
                      zeby chcial z nami wyjsc i w ogole.. Na razie mamy cyrk, ale nie zaluje.
                      To naprawde duo prostsze niz sie mysli, zanim rozpocznie sie caly proces
                      odstawiania...Najwazniejsza jest mysle decyzja (nieodwolalana0 i to, ze to mama
                      ustala zasady- nie dziecko.. A w wieku dwoch lat- to nie lada wyzwanie..
                      Pozdrawiam wszystkie mamy..
              • monkastonka do aniapac 11.04.05, 14:11
                Bardzo dobry sposób z tymi plastrami zakleiłam i powiedziałam że karetka
                przyjedzie po dydusie bo są chore.
                Mały zrozumiał i choć troszkę grymasił dał spokój
                Nie karmię narazie 4 dni
                Pozdr Mońka
              • basiadahl Re: Pani Moniko i e.mamy-jak odstawic? 15.04.05, 13:26

                Mam ten sam problem. moj syn konczy 2 lata w lipcu i ssie jeszcze wieczorem
                jak ma sie polozyc, no i obowiazkowo w nocy, oczywiscie.cycuszki bola, jestem
                zmeczona. z mezem chcemy sprobowac go odstawic od poniedzialku. Jak chce byc
                radykalna i nic mu nie dawac, ale tata antosia mowi , ze tak naie mozna, ze
                trzeba cos zastepczego dac. No i sie troche sprzeczamy. ja sie boje , ze sie
                ankowi beda zeby psuly. Moze jakies herbatki ziolowe, zamiast? macie pomysly
                dziewczyny?
    • nena22 Re: Pani Moniko i e.mamy-jak odstawic? 11.04.05, 15:34
      Ja jeszcze jestem przed podjęciem decyzji o odstawieniu 25mies córci.
      Przygotowuję sie na razie psychicznie. Chciałabym to zrobić w maju. Mam plan
      odstawienia, który wygląda tak: smaruję piersi czymś okropnym i mówię,że chore.
      Jeśli jednak nie uda mi sie przetrwać nocy bez karmienia, a dodam, że mała sie
      w nocy więcej niż śpi, to planuję wyjechać na 2 dni i zostawić z tatą. Nie wiem
      czy to wypali, czy zdobędę się na to, żeby wyjechac. Napiszcie proszę czy ten
      plan jest dobry?

      I jeszcze jedno bardzo wazne pytanie, co z zasypianiem?. Lena zasypia tylko
      przy cycu, nie ma możliwości uśpienia inaczej, choćby słaniała sie na nogach ze
      zmęczenia nie zaśnie inaczej, w ogóle nie potrafi sie położyć do spania.
      Więc chciałam zapytać doświadczone w tym w tym względzie mamy, co potem z
      zsypianiem????
    • mama_basia Re: Pani Moniko i e.mamy-jak odstawic? 12.04.05, 00:51
      Ja mam podobny problem. Moja córcia ma 15 m-cy i dostaje cyca 3-4 razy na dobę.
      Oczywiście na "dzieńdobry" i na spanie. Wcale nie mam ochoty jej już teraz
      ostawiać- chociaż faktycznie trochę jestem tym zmęczona - to jednak z powodu
      miłej bliskości z dzieckiem jeszcze trochę dałabym radę pokarmić, ale.....
      No właśnie, "ale": pediatra stwierdził, że moja mała ma powiększone cycuszki i
      skierował ją do endokrynologa. Ten zaś polecił odstawić ją od piersi ponieważ
      ja już od jakiegoś czasu miesiączkuję więc dziecko z moim pokarmem otrzymuje
      dawkę hormonów,które powodują to powiększenie. Oczywiście skierował ją też na
      badanie hormonów z krwi. Jestem więc teraz nagle przymuszona. Nie wiem jak
      sobie z tym poradzić. Czy ktoś miał podobny problem??
    • patka.f Re: Pani Moniko i e.mamy-jak odstawic? 13.04.05, 15:47
      Witajcie kochane, dzis juz 6n dzien, kiedy moj synek nie je cycunia w dzien ani
      do zasypiania wieczorem, ani rano. Karmie go tylko przez sen..i powstal problem.
      Mianowicie popekaly mi brodawki..Teraz to cycunie na prawde sa chore:))Innych
      klopotow z piersiami nie mam- mleka mam zdecydowanie mniej, piersi tez sie juz
      zmniejszyly:( i nawet sa nowe rozstepy..Ale coz- tak to juz bywa.
      Chyba przestane go karmic w nocy tez, choc teraz to nie najlepszy czas, bo
      rozchorowalismy sie razem (czyzby ze stresu?)Poza tym, widze, ze on wcale duzo
      nie je w dzien, a juz szczegolny klopot mam, zeby podac mu jakies inne
      mleko..Moze ktoras ma propozycje, co mozna mu dawac, zeby jednak dostawal jakis
      nabial? Dodam jeszcze tylko, ze nie chcialabym go przyzwyczajac do butelki, bo
      ma juz prawie dwa lata i wczesniej nigdy z niej nie jadl..
      Dzieki ..
      • monkastonka Re: Pani Moniko i e.mamy-jak odstawic? 15.04.05, 10:38
        Hej dziewczyny
        Ja tak jak patka nie karmie już 6 dzień po próbie z plastrami ;)
        Ale już w ogóle nie karmię nawet w nocy Maciuś dzielnie znosi w nocy budzi się
        i woła pić więc mam naszykowane obok łóżka picie.
        Mały czasem jeszcze woła ale mówię mu że karetka zabrała dydusie bo są chore.
        Moja pani ginekolog kazała mi nawet spać w biustonoszu bawełnianym ściągać
        odrobinę pokarmu w godz. karmienia.
        Na początku cała byłam obolała teraz już nawet nie ściągam i czuję się dobrze.
        Ale psychicznie mi bardzo brakuje bardzo :(
        Pozdrawiam
        I wytrwałości
        • basiadahl Re: Pani Moniko i e.mamy-jak odstawic? 15.04.05, 13:31

          szczeciara, ze ci si udaje. A co pije w nocy? wode? i czy to jest cieple, czy
          chlodne?
          take moje blahe pytanka
          • monkastonka Re: Pani Moniko i e.mamy-jak odstawic? 16.04.05, 00:35
            Basiu daje mu wodę mineralną niegazowaną czyli to co lubi najbardziej czasem
            herbatkę ale woli samą wodę
            Chce cycusia czasem ale odwracam go na bok i cos tam mruczę po nosem zeby ie
            płakał bo wtedy nasłuchuje co ja tam mruczę i zasypia.
            Najważniejsza jest konsekwencja mimo iż mi się serce kraje nie daję choć chyba
            bardziej to ja przezywam niż Maczek
            Daj znać jak ci pójdzie
            PAPA
      • basiadahl Re: Pani Moniko i e.mamy-jak odstawic? 23.04.05, 13:23

        Ja ju calkowicie nie karmie 6 dni. sukces. Nie uwazam, ze Twoj synek potrzebuje
        jesc cos w nocy. To juz duzy chlopak, wystarczy to co zje w ciagu dnia. mozna
        mu dac wode w nocy ( moj syn wody nie chcial).
        moj, odkad przestalam go karmic, stal sie b. glodny i je naprawde duzo w ciagu
        dnia, i wcale nie pije mleka z butelki. je, natomiast kaszki zamiast
        Na pewno Wam sie uda
        Trzymam kciuki
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko i e.mamy-jak odstawic? 19.04.05, 09:00
      Przepraszam za milczenie - niestety dosyć długo chorowałam. Jeśli pytanie jest
      nadal aktualne proszę o kontakt na mailowy adres redakcji dziecko@agora.pl lub
      o telefon 0-22 555 31 10.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • mieszko02 Re: Pani Moniko i e.mamy-jak odstawic? 19.04.05, 20:52
        to i ja mam pytanie:)
        Własnie w weekend odstawiłam swoją 16 miesięczną córkę od piersi. Poszło
        nadspodziewanie łatwo, bo mała jest bardzo zaborcza i była do cyca niesłychanie
        przywiązana. Najpierw przez tydzień zrezygnowałam z wieczornego karmienia a co
        za tym idzie z zasypiania małej przy cycu. Zagadywałam ją, opowiadałam, co
        wydarzyło się w ciągu dnia i razem nasłuchiwałyśmy, czy pieski na ulicy
        szczekają. Zasnęła tak nasłuchując w 10 min. I tak przez tydzień, karmiłam w
        nocy 4-5 razy, przez sen, żeby nie pamiętała. W ostatni piątek przeniosłam się
        na noc do drugiego pokoju, mąż uspakajał ją 2 razy, naprawdę króciusieńko.
        Wczoraj wróciłam do łóżka. Mała chyba całkowicie zapomniała.
        Tylko nie ja:( Piersi mnie bolą strasznie, zwłaszcza przy dotyku. Wczoraj
        próbowałam trochę odciągnąć, ale poleciało tylko kilka kropli. Piłam szałwię.
        Nie wiem już, czy musi trochę poboleć, czy też wdało się jakieś zapalenie.
        Co robić?
        • moniek76 Re: Pani Moniko i e.mamy-jak odstawic? 21.04.05, 20:55
          Dziewczyny, dzięki za rewelacyjny pomysł z zaklejeniem brodawek plastrami! Toż
          to cud jakiś się stał, bo mój mały cyckomen jak zobaczył lepce na cycach
          zupełnie sie odzwyczaił!!! Sprawdzał po kilka razy, czy jeszcze tam są, ja mu
          wytłumaczyłam, że mleczko się już skończyło i 14 miesięczny brzdąc to przyjął
          do wiadomości. Bałam się co będzie z usypianiem, bo zawsze ja usypiałam synka
          spiewając mu kołysaki i podając cycusia. Więc na razie te rolę przejął mój mąż
          i idzie mu całkiem dobrze. Ja od tygodnia spię w drugim pokoju, żeby synek w
          nocy nie domagał się piersi i wiecie co się stało: od tygodnia mój skarb
          przesypia całą noc! A jak obudzi się, to na momencik na wodę z kubeczka lub po
          prostu chce się przytulić. Nie sądziłam, że pójdzie tak gładko...
          Nie karmię dokładnie od tygodnia, piersi mnie jeszcze trochę bolą i są twarde,
          ale je masuję, nadmiar mleka odciągłam ręcznie dwa razy, na początku popijałam
          szałwię. Wszystkie zgrubienia staram się od razu rozmasować. Nie jest źle, da
          się wytrzymać.
          Jak macie duże problemy z pokarmem, wasz lekarz może zapisać tabletkę spalającą
          pokarm. Jedna piguła i po sprawie (wiem, że kobiety się róznie po niej czują).
          • rosie.rosie Pani Moniko! 22.04.05, 00:10
            Prosze odpowiedziec tu na forum, bo to temat, ktory zainteresuje na pewno nie
            jedna mame. Nie ma sensu zeby kazda zainteresowana osobno zawracala Pani glowe.
            Co Pani sadzi o tych plastrach i radykalnym odstawianiu o jakim pisza moje
            poprzedniczki? Jak wyglada idealne odstawienie, jesli cos takiego w ogole
            istnieje?
            Pozdr
            • monika_staszewska Re: Pani Moniko! 22.04.05, 15:58
              1. Zważywszy na ilość rad współforumowiczek pomyślałam, że nie muszę wtrącać
              swoich trzech groszy. Tym bardziej, że nie raz zabierałam już głos w watkach o
              pożegnaniu z piersią.
              2. O plastrach nie myślę nic. Chociaż nie - myślę, że jeśli komuś taka pomoc
              jest potrzebna to niech z niej korzysta, a jeśli nie to nie.
              3. Mówi się niby żeby odstawiać stopniowo. Ale to znowu nie jest jedynie
              słuszna metoda i nie można powiedzieć, że radykalne pożegnanie jest złe. Zawsze
              istotna jest para mama + dziecko, to oni decydują którą metodę wybierają. Nie
              mówię tu oczywiście o jakieś wspólnej decyzji tylko o tym, że czasami to
              kobieta odstawia dziecko od piersi (w sposób, do którego jest przekonana), a
              czasami to dziecko żegna się z piersią (również wybierając - pewnie mniej
              świadomie - jakiś sposób). Nie sadzę zatem by był jakiś idealny, jedynie
              słuszny sposób.
              pozdrawiam :)
              monika staszewska
              • rosie.rosie Re: Pani Moniko! 22.04.05, 23:12
                Hm, jak zwykle nie ma prostej recepty, a juz myslalam ;-)
                Dziekuje za odpowiedz.
    • nnika5 SPOSOB "NA PLASTRY" POWINIEN BYC W KSIAZKACH!!!! 25.04.05, 12:41
      Nie wierzylam, ze moja 17-miesieczna cycoholiczka da sie na to zlapac. Nie wierzylam,bo do tej pory jak nie dostawala jak chciala to byla taka histeria ze az wymiotowala. Nie wierzylam, bo do tej pory zasypiala tylko i wylacznie przy piersi. Bylam pewna ze jak zobaczy plastry to wpadnie w histerie i zacznie mi je odklejac.
      A potem...NIE WIERZYLAM ze to co widze to prawda!:))))
      Wczoraj byl pierwszy dzien odstawienia.Przyszedl czas na poludniowa drzemke.Cycusie bola, sa chore i mleczka nie ma.Pokazalam plastry. Otworzyla buzke ze zdziwienia, rozplakala sie, poplakala chwilke (!!!), wsadzilam jej w buzie smoczka (ktorego nie uzywala od urodzenia) i...ZASNELA!:)))
      Wieczorem ANI JEDNEJ LZY! W nocy przebudzila sie 3 razy ale nie chciala ani smoczka ani nic pic tylko przytulala sie i wygladala jakby wachala cycusie:), po czym odwracala sie na drugi bok troche chlipiac i zasypiala!
      Teraz wlasnie spi.Bez ani jednej lzy. NIE WIERZE PO PROSTU.A ja tak sie balam! Wczoraj 2 razy wspomniala o cycy ale jakby sobie przypomniala i sie zawstydzila:) Dzis ani razu.
      Widze tylko ze zanim pojdzie spac robi wszytsko zeby sie na maxa umeczyc. Normalnie wczoraj poryczalam sie z radosci ze tak gladko idzie:)))))

      Dziewczyny, moze jakas petycja z umieszczenieme sposobu z plastrami w ksiazkach dla rodzicow?:)))
      • monkastonka Re: SPOSOB "NA PLASTRY" POWINIEN BYC W KSIAZKACH! 25.04.05, 15:29
        popieram
        Ja nie karmię już hm kurcze aż już straciłam rachubę ;)
        Trzymajcie się
        papa
        • basiadahl Re: SPOSOB "NA PLASTRY" POWINIEN BYC W KSIAZKACH! 25.04.05, 21:12

          Ja juz nie karmie 7 dni. maly zniosl to b. dobrze, w co nie wierzylam.
          Natomiast moje cycusie mi po prostu pekaja. Mam nadzieje, ze to nie dlugo
          przejdzie.
          pozdrowionka
          basia i antos
          • monkastonka Re: SPOSOB "NA PLASTRY" POWINIEN BYC W KSIAZKACH! 26.04.05, 12:32
            Basiu a masujesz piersi i odciągasz odrobinę w godzinach karmienia?
            Ja miałam na początku potworny kryzys bo bolał mnie kark i właściwie cała lewa
            strona (bo mały lubił lewą pierś) ale zastosowałam się do zaleceń mojej pani
            ginekolog i poszło już dalej bez problemu
            czyli masaże ale też nie za często jak czujesz że ci sie gule robią
            odciąganie ciut ciut w godzinach poprzednich karmień
            i całą dobę biustonosz nawet spanie w bawełnianym zeby cycuszki nie latały
            ja już nie mam problemu
            ale bardzo mi brakuje tych chwil spędzonych z synkiem przy karmieniu piersią eh
            ale już za późno
            Buziaczki
            Monka

            basiadahl napisała:

            >
            > Ja juz nie karmie 7 dni. maly zniosl to b. dobrze, w co nie wierzylam.
            > Natomiast moje cycusie mi po prostu pekaja. Mam nadzieje, ze to nie dlugo
            > przejdzie.
            > pozdrowionka
            > basia i antos
            • basiadahl Re: SPOSOB "NA PLASTRY" POWINIEN BYC W KSIAZKACH! 26.04.05, 14:50

              Nie masuje piersi, bo przy kazdym dotyku, b. bolalo. Cierpialam wieczorem, gdy
              maly kladl sie spac, kladl wtedy glowke na moich piersiach. odciagal tylko
              wtedy, jak juz nie moglam wytrzymac, przez tydzien, gdzies z piec razy.
              Dzisiaj pierwszy dzien czuje, ze juz jest lepiej, juz nie sa napuchniete i
              jakby mniej bolaly.
              Chyba idzie na lepsze. To juz mija 8 dzien...
              Pozdrowionka
              P.s. tez mi brakuje mojego "pyszczka" przy cycusiu. Ale on juz w koncu ma 22
              miesiace. Teraz dopiero nabral apetytu.
              basia
              • monkastonka basiadahl 28.04.05, 09:03
                Basiu mój Maczek dziś kończy 21 miesięcy
                apetyt też ma bardzo duży ciągle woła jeść i pić
                ciekawe jak im to nasze mleko przedtem wystaraczło bo jak karmiłam Maciuś jadł
                bardzo mało.
                Buziaczki dla was
                Mońka
                • nnika5 Re: basiadahl 28.04.05, 09:43
                  tez sie nad tym zastanawiam:) nie karmie moja Zuzke 5 dzien i nagle zaczela pic jak cysterna;) jak ja karmilam to pila maxymalnie jeden maly soczek na dzien!! a teraz wypija 3 i dodatkowo butle mleka rano i na noc:)
                  • basiadahl Re: basiadahl 28.04.05, 20:46

                    Kochane dziewczyny. nie karmie!!!juz nawet nie licze ile dni. Wspaniale. Moje
                    cycuszki powracaja do normy. Ale pojawil sie problem innej natury. Antus jest
                    glodny czesto i trzeba mu organizowaz posilki iles razy dziennie. A ja nie mam
                    fantazji kulinarskiej i nie przepadam za staniem w kuchni. Przeciez maly nie
                    bedzie caly czs jadl kanapek.
                    I nie weim czy mu mleko podawac i ile razy przetwory mleczne. Musze na ten
                    temat poczytac.
                    caluje mocno
                    basia i wiecznie glodny Antos
                    • monkastonka Re: basiadahl 05.05.05, 14:06
                      podrzucam może ktoś skorzysta :))
                    • nnika5 basiadahl! Jedzonko:) 05.05.05, 22:02
                      hejka:)
                      moja Zuzia jesc lubi i juz czasem mi sie nie chce wymyslac jakichs fantazji kulinarnych. Ale z takich prostych i szybkich rzeczy to na kolacje lub sniadanie proponuje:
                      1,omlet z dzemem lub owocami
                      2,tost francuski - chlebek pszenny moczony w jajku i na patelnie:)
                      3,sandwicz na cieplo (w tej cud-maszynce do sandwiczy:))
                      4,jogurt naturalny z bananem i kuleczkami nesquika
                      5,jogurt owocowy z kangoos pychota:)
                      6,twarog ze smietana i rzodkiewka,ogorkiem swiezym i szczypiorkiem
                      7,salatka z pomidorow i szczypiorku z jogurtem naturalnym
                      8,tarte rzodkiewki z jogurtem naturalnym i szczypiorkiem

                      nic wiecej mi sie na razie nie przypomnialo;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka