Dodaj do ulubionych

karmienie przez kapturek

14.12.05, 10:46
karmię małą wyłącznie przez kapturek, wcześniej ściągałam pokarm i podawałam
przez butelkę, czy to może spowodować jakieś złe konsekwencję, np. nie
opróżnienie piersi do końca..., ? Czy któraś też tak karmiła i wszystko było
ok? zaznacze że pokarmu mam bardzo dużo nocą musze go odciągać.
Obserwuj wątek
    • koperniczek1 Re: karmienie przez kapturek 14.12.05, 11:13
      Ja karmię przez kapturek praktycznie od początku, tj. zaczęłam, jak syn miał
      tydzień. (Wcześniej mały często nie mógł się zassać, bo mam płaskie brodawki.
      Karmienia więc były strasznie bolesne, a i mocno denerwujące dla syna). Teraz,
      po upływie 3 miesięcy nie zauważyłam jakiś specjalnie złych objawów. POza tym,
      że trzeba pamiętać o kapturkach, jak gdzieś wychodzisz, no i wyparzać je od
      czasu do czasu... W tej chwili staramy się odzwyczajać od nich. Idzie nam to
      zaskakująco dobrze, choć czasem synkowi nie chce się ssać bez nakładki, bo musi
      wtedy mocniej ssać. ogólnie - dobry wynalazek dla mam z
      problemami "brodawkowymi".
      Aha - nie polecam nakładek Aventu - te skrzydełka sterczą w czasie karmienia
      lub przyklejają się dziecku do buzi.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia
      • jakubka2 Re: karmienie przez kapturek 19.12.05, 12:55
        Napisz mi proszę jeśli nie z aventu kapturki o jakie
        widziałam chicco ale są drogie.
        w tych z aventu mój syn poza brodawką wyciąga też skórę naokoło brodawki a to ba
        rdzo potem boli. dzieki ania
    • tola_25 Re: karmienie przez kapturek 14.12.05, 12:13
      Ja karmię przez kapturek już 2 miesiące. Miałam bardzo poranione piersi, a mała
      od początku nie chciała za bardzo ssać- co 5 min. musiałam jej zmieniać pierś.
      Teraz ssie jak szalona i rośnie jak na drożdżach. Moja lekarka powiedziała żeby
      starać się odstawić kapturki, ale jeśli mała nie chce inaczej lub jeśli miałby
      to być znowu stres dla mnie to mogę je zostawić. A mała pierś bez kapturka ssie
      kilka minut i już więcej jej nie weźmie (tak jak na początku)- zakładam jej
      kapturek i je jeszcze bardzo długo.Z piersiami póki co nie mam też żadnych
      kłopotów.Moje koleżanki karmiły tak przez kilka miesięcy i nie było problemów.
      pozdrawiam
    • luboanna Re: karmienie przez kapturek 14.12.05, 12:15
      Ja karmię przez kapturki Aventa od praktycznie początku, a synek ma juz 5,5 m-
      ca. Nigdy nie mialam problemu, np z jakimis zastojami, bo podobno nie ściąga
      dziecko do końca. Może jestem wyjątkiem ,ale nie wydaje mi się. Jest troche
      zamieszania, bo trzeba je mieć przy sobie, trzeba wyparzyć itp. Próbowałam
      przestawić na "gołą" pierś, ale chyba maly sie juz przyzwyczaił i nie chciał,
      wiec odpuściłam sobie.
      Pozdrawiam!
      Anka
    • msto05 Re: karmienie przez kapturek 14.12.05, 12:33
      Obie córki karmiłam przez kapturki Aventy przez ok. miesiąc i wszystko było OK.
      Potem przestawiały się na "naturalną" pierś.
      Pozdrawiam,
      • elf1977 Re: karmienie przez kapturek 14.12.05, 14:45
        Chyba jedyną konsekwencją może być to, ze dziecko nie przestawi się na nagie
        brodawki,
        • niewinna Re: karmienie przez kapturek 14.12.05, 15:25
          Hej ja po cyrkach z karmieniem od urodzenia karmię od jakiegoś miesiąca
          wyłącznie przez kapturki. Córka nauczyła się ssać przez kapturek potem przeszła
          na gołą pierś a teraz znowu jej się odwidziało i nie chce "gołej" piersi tylko
          kapturki. Emilka ma 3,5 miesiąca i w ostatnim słabo przybrała na wadze właśnie
          tym kapturkowym. Ja zaczynam dokarmiać bo już nie widzę szansy na powrót do
          ssania piersi a prze kapturki to ona chyba słabo je. Jak dziecko je ładnie i
          przybiera to karm. Niektórzy sugerują spadek laktacji ale ja nie zauważyłam u
          siebie. Pozdrawiam
    • weroiga Re: karmienie przez kapturek 14.12.05, 16:23
      Ja też karmię przez kapturek, jak na razie nic się nie dzieje, choć karmię tak
      dopiero od około 2 tygodni. Córcia " zjada cyca " ;) do końca zazwyczaj, chyba,
      ze akurat uśnie, bo już nie ma siły :)
    • myszka2205 Re: karmienie przez kapturek 14.12.05, 17:21
      Witam,ja też karmie przez kapturki bo mała pogryzła mi tak brodawki że aż
      zaczeła mi zwracać krwią co skończyło sie pobytem w szpitalu na obserwacjii tam
      kazano mi właśnie użuwać kapturków.Po trzech tyg.jak mi sie brodawki wygoiły
      chciałam wrócić do karmienia bez kapturków no ale musiałam zrezygnować z tego
      bo mała non stop wisiała mi na cycu bo nie chciała smoka ssać tylko cyca co
      powodowało nowym gryzieniem brodawek.Pozdrawiam
    • myszka2205 Re: karmienie przez kapturek 14.12.05, 17:21
      Witam,ja też karmie przez kapturki bo mała pogryzła mi tak brodawki że aż
      zaczeła mi zwracać krwią co skończyło sie pobytem w szpitalu na obserwacjii tam
      kazano mi właśnie użuwać kapturków.Po trzech tyg.jak mi sie brodawki wygoiły
      chciałam wrócić do karmienia bez kapturków no ale musiałam zrezygnować z tego
      bo mała non stop wisiała mi na cycu bo nie chciała smoka ssać tylko cyca co
      powodowało nowym gryzieniem brodawek.Pozdrawiam
    • charizarda Re: karmienie przez kapturek 03.01.06, 11:28
      Ja karmię przez kapturki już prawie 15 miesięcy. Zaczęłam jeszcze w szpitalu, bo
      córcia płakała, a pielęgniarki zaraz leciały z butelką, a jak mąż przyniósł
      kapturki to Gaba pięknie zaczęła przybierać na wadze, no i tak zostało. Używam
      Aventu małych, są świetne. Córcia ma przy nosku moją pierś, a nie silikon.
      Ogólnie dzidzia bardzo dobrze ściąga mleko, ostatnio byłam na usg piersi i
      lekarz stwierdził, iż bardzo dobrze mała opróżnia piersi. Karmię w dzień około 3
      razy no i z dwa w nocy. Ostatnio Gabi próbowała mnie ugryźć, ale przez kapturek
      prawie tego nie czułam. Myślę, że kapturki to świetny wynalazek, gdy mama ma
      małe lub płaskie brodawki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka