05.07.06, 21:50
Karmie moja 3 tygodniowa dziewczynke piersia ale mam plaskie brodawki, mala ma
trudnosci z zassaniem i uzywam nakladek. Polozna powiedziala mi jednak ze to
tylko tymczasowe rozwiazanie i musze ja nauczyc jesc bez tych cudawianek. Nie
wiem jednak za bardzo dlaczego skoro tak nam dobrze to teraz idzie.
Obserwuj wątek
    • phantomka Re: nacycniki 05.07.06, 22:17
      Niektore polozne twierdza, ze przez kapturki mozna skrocic laktacje. Nie wiem,
      jakie sa statystyki, ale ja karmie w kapturkach juz ponad 6 m-cy i mimo, ze
      teraz robie to juz bardzo rzadko, to mleko ciagle jest. Moja pediatra
      powiedziala mi, ze jezeli dziecko nie chce jesc bez kapturkow, to mam dac jej
      spokoj.
      Powiem Ci tylko jedno: zebys probowala przystawiac mala bez kapturkow, bo to
      jest naprawde wygodniejsze rozwiazanie. Kapturki zawsze musisz wszedzie
      zabierac, a to naprawde bywa meczace.
    • anna_bi Re: nacycniki 05.07.06, 22:25
      Witam. Ja też karmiłam I-sze dziecko przez "nakładki" i mnie też wiele osób
      straszyło, że to nie sprzyja laktacji. Karmiłam prawie 2 lata i cały czas
      zakładałam "silikonki" na piersi. Dziecko świetnie rosło- 50-75 centyl. Teraz
      karmię II-gie dziecko już 6 miesięcy- 2 pierwsze też przez nakładki. Gdybym n
      ie miała tego "cudu techniki" to napewno bym nie karmiłą( wklęsłe sutki).
      Pozdrawiam. A.B
      • kotka211 Re: nacycniki 05.07.06, 23:15
        Ja zaczełam karmic juz w szpitalu z nakladkami, bo strasznie mnie pogryzł mój
        synek i używałam ich do 4 mies jego życia! Póżniej stopniowo go odzwyczajałam
        np karmilam w dzień bez nakladek a w nocy kiedy był zaspany i nie umiał złapać
        z nim. Laktacja nie zmalała karmie do dziś a ma 8 mies. i 95 centyli :-)
    • aleks32 Re: nacycniki 05.07.06, 23:25
      Ja na początku też karmiłam z pomocą nakładek. Ale nie bawiło mnie zakładanie
      ich za każdym razem, a tym bardziej w nocy i ewentualnie na spacerach.
      Nauczyłam synka jeść bez nich, próbowałam, próbowałam i jeszcze raz próbowałam
      przystawiać synka bez nakładek - raz zassał, raz nie. Później wzięłąm się na
      sposób: zakładałam nakładki, maluszek possał chwilę, następnie odstawiałam
      maluszka, szybko ściągałam nakładki, gdy zachodziła taka potrzeba wycierałam
      brodawki, żeby nie były śliskie od mleka i ponownie przystawiałam maluszka. I
      tym sposobem udało się.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka