gaya73
30.08.06, 22:01
Mój maluch ma 7 tygodni, a moje piersi już od jakiegoś czasu są flaczkowate.
Do tej pory mały się z nich najadał ale od jakiś dwóch dni chyba się nie
najada mimo tego, że przystawiam go do piersi na każde żądanie. Najpierw je
dość łapczywie i słyszę jak przełyka za każdym pociągnięciem, potem przełyka
coraz mniej i zaczyna się złościć, kręcić i "rwać" pierś. Sprawdzam czy mam
pokarm i widzę, że leci np. z jednego kanalika ale dla młodego to jakby za
wolno i po dwóch, trzech zasysach puszcza w złości pierś, znowu zasysa i
znowu puszcza. Podaję więc drugą pierś ale tu scenariusz po chwli się
powtarza. Potem się denerwuje i płacze a ja muszę podać butlę. Jak próbuję
odciągnąć pokarm to utoczę ledwie 5-10 ml z obu piersi. Sama już nie wiem co
z tym robić i bardzo się martwię bo chciałabym jak najdłużej karmić piersią i
już robić zapasy z odciągniętego pokarmu aby mieć co podawać małemu jak wrócę
do pracy :-(. Nie mogę pić herbatek laktacyjnych bo mały po koprze włoskim ma
strasznie bolesne wzdęcia. Prosze o radę jak wzmóc laktację.