larenata
15.09.06, 09:02
Urodziłam dwa miesiące temu synka. Miał śliczną wagę - 4580, a wzrostu miał
59 cm. Duze chłopisko. W szpitalu najniższą wagę miał - 4520... Teraz
osiągnął wagę 6500. No i nie wiem, czy on jest już za gruby? Dodam, ze jest
to typ śpiocha. Jest tylko na piersi, którą bardzo lubi i najchętniej ciagle
by siedział przy cycu. Mąż mnie uspokaja, ze wszystko jest ok, ale ja
oczywiscie szukam dziury w całym...
Moja córeczka była raczej filigranowa i bardzo ruchliwa, tak wiec z dużą wagą
nie mieliśmy problemów, a raczej martwiłam sie w drugim kierunku..