dieta karmiącej matki

IP: *.* 03.05.01, 19:25
Pozdrawiam wszystkie mamuśki i zwracam się z pytaniem do tych karmiących: czego absolutnie nie powinno się jeść w czasie karmienia (słyszałam coś o owocach pestkowych i samych pestkach, typu słonecznik)? Czekam na odpowiedzi. Buźka!!! Małgosia :)
    • Gość edziecko: guest Re: dieta karmiącej matki IP: *.* 04.05.01, 08:54
      Sądząc z reakcji mojego Szymka, to nie ma czegoś takiego, jak absolutny zakaz. On tolerował prawie wszystko. Aby jednak postępować racjonalnie należałoby chyba rozpocząć od najprostszych rzeczy (czy też nawet diety eliminacyjnej), czyli: indyk, ryż i nie pamiętam, co jeszcze (może któraś dziewczyna wie dokładnie co wchodzi jeszcze w jej skład?), a potem stopniowo wprowadzać inne składniki i obserwować uważnie reakcje dziecka. Ryzykowne są: owoce pestkowe (truskawki, maliny, jagody, śliwki, wiśnie, czereśnie), cytrusowe, przetwory z w/w owoców, warzywa wzdymające (kapusta, kalafior, fasolka szparagowa, bób). Niewskazana jest duża ilość nabiału (mój synek bardzo ulewał, po ograniczeniu nabiału poprawiło mu się). Zajrzyj też na edziecku w temat Karmienie piersią (na stronie, nie na forum). Tam jest trochę ciekawych informacji.PozdrawiamAgata
    • Gość edziecko: guest Re: dieta karmiącej matki IP: *.* 07.05.01, 11:33
      Nie ma czegoś takiego, jak absolutne zakazy, tak samo jak dorośli, tak i dzieci różnią się co do tego, co im nie służy. napiszę Ci o moich doświadczeniach: dziecko miało nieco wrażliwy żołądeczek, więc przez dwa miesiące żywiłam się jak prawdziwy wrzodowiec (czy też wątrobiarz): ryż na mleku, ryż z jabłkiem, mięso i ryby dusiłam w marchewce z odrobiną masła, jajecznicę gotowałam na parze - przepisy znajdziesz np. w dietetycznej książce kucharskiej, naprawdę dużo można wykombinować ze stosunkowo niewielkiej ilości produktów. No i unikałam: czekolady, orzechów, cytrusów, przypraw typu papryka, pomidorów (mała strata - to była zima). Po prostu próbuj - na pocieszenie napiszę, że po siedmiu miesiącach wreszcie wczoraj zjadłam kapuśniak!
    • Gość edziecko: guest Re: dieta karmiącej matki IP: *.* 08.05.01, 12:57
      Ja jadłam wszystko na co miałam ochotę. I kalafior, fasolkę, orzechy, pestki dyni,pomidory, cebulę, groszek. Małolat nie miał żadnych problemów ze swoim trawieniem.
    • Gość edziecko: guest Re: dieta karmiącej matki IP: *.* 16.05.01, 08:27
      Ja nie wiem co to jest normalne jedzenie. Od prawie 5 miesięcy nie jadłam sera, jajek,przetworów mlecznych, ryb z puszek, smażonego mięsa, nie wspominając o owocach cytrusowych i warzywach(poza marchewką).
Pełna wersja