I znowu będę Was zanudzać swymi problemami, ale naprawdę nie wiem co mam robić. Olcia zaczyna 5 miesiąc, a u mnie zdarzają się dni bezmleczne. Przy ucisku brodawki przez chwilę mleko tryska strumieniami, lecz po chwili znika. Piję dużo. Bawarki, herbatki dla mam karmiących i wiele wiele wody. Mam wielki problem z przystawianiem Oli do piersi. Nauczyła się ssać na leżąco, więc podporządkowuję się jej by mogła pocycać. Niestety ostatnio (być może ząbkowanie) nie chce chwycić brodawki. Pręży się i strasznie krzyczy. Gdy po chwili uda mi się jakoś zmusić ją do jedzenia, trwa to zaledwie 5 min. Rzeczą ważną jest też że od wczoraj odstawiłam jej smoczka, bo wydawało mi się, że przez niego mniej je, ponieważ zaspokaja potrzebę ssania. Bardzo chciałabym karmić, ale boję się że koniec bliski. Gdy będzie rzadko jadła to po 1 nie będzie przybierać na wadze, a po 2 pokarm będzie zanikał.Błagam poradźcie co robić? Jestem zrozpaczona