Dodaj do ulubionych

powrót do pracy i kilka pytań

14.11.06, 15:39
Witam,

od 2 stycznia wracam do pracy. Malutka będzie miała skończone 6 miesięcy.
Wiem, że już dziś powinnam podjąć pewne działania.
-zaczęłam rozszerzanie diety (na razie tylko jabłuszko, po którym notabene
miała problemy z wypróżnieniem),
-od kilku tygodni prowadzimy batalię o naukę picia z butelki (moim
odciągniętym mlekiem, herbatkami)-bezskutecznie (wypróbowane prawie wszystkie
butelki/smoczki), próbowaliśmy też z kupka-niekapka (bez powodzenia również)

Czy jest sens walczyć o picie z butli, czy może próbowac przekonac do kubka?

Jak powinno wyglądać "menu" 6 miesięczniaka, po moim powrocie do pracy (nie
będzie mnie w domu od 8 do 16h30), chciałabym utrzymać laktację, ile posiłków
z piersi (czy wystarczy pierś rano, po moim powrocie, wieczorem, ewentualnie w
nocy?), jakie inne dania wprowadzić, zwłaszcza na czas mojej nieobecności?

Wiem, ze podobne tematy już były ale z góry dziękuję za pomoc i zrozumienie,
bo to trudna dla mnie sytuacja, i chciałabym maksymalnie wykorzystać te
półtora miesiąca na odpowiednie przygotowanie malutkiej.
Obserwuj wątek
    • paulette Pani Moniko proszę o pomoc! 15.11.06, 10:46
      • gonia241 Re: Pani Moniko proszę o pomoc! 15.11.06, 14:00
        dołączam się do pytania - moje dziecko też nie chce pić z butelki, w pracy nie
        będę odciągała pokarmu. Mam zamiar karmić przed pracą,po i w nocy. Zaczęłam też
        podawać jedzenie ze słoiczków, ale jedzenie z łyżeczki też nam idzie opornie.
        Do pracy też wracam 2 stycznia i dziecko będzie miało prawie 6 m-cy. Prosimy o
        radę.
      • monika_staszewska Re: Pani Moniko proszę o pomoc! 15.11.06, 20:34
        Jak zwykle wspólforumowiczki okazały się bardzo pomocne - warto z takich porad
        korzystać, tym bardziej że zwykle Panie są szybsze ode mnie, wszak nie bywam na
        forum codziennie.
        Ale żeby m nie wyszła na niekulturalnego osobnika, który pytany się nie
        odzywa, "trzy grosze" ode mnie. Myślę, że naukę picia z innego naczynia niż
        pierś (ale nie wiem czy Małej bardziej spodoba się kubek czy łyżeczka na
        przykład) można kontynuować i równie dobrze odłożyć ją na czas jakiś powiedzmy
        2-3 tygodnie. Nowości tez można zacząć wprowadzać tak na trzy, góra cztery
        tygodnie przed powrotem do pracy. Jeśli w czasie Pani obecności w domu Malutka
        będzie karmiona na żądanie to w czasie kiedy Pani nie ma może dostawać
        kaszkę/kleik ryżowy/kukurydziany (lub Sinlac), warzywa, owoce czy to będą trzy
        posiłki czy cztery (mniej lub więcej) zależy od tego czy córcia lubi jeść
        rzadziej większe porcje czy częściej mniejsze. Co do maminego mleka - jeśli
        posiłków piersiowych będzie w ciągu doby 4-5 to nie trzeba "bawić" się w
        odciąganie i podawanie mleka w czasie Pani nieobecności. Przez pierwsze dni w
        pracy piersi mogą robić się twarde, nabrzmiałe, wtedy przyda się odciąganie
        odrobinek tak żeby poczuć ulgę. Stopniowo laktacja przyzwyczai się do nowego
        rytmu.
        pozdrawiam :)
        monika staszewska
        • paulette Re: Pani Moniko proszę o pomoc! 15.11.06, 20:58
          Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Trochę mnie uspokoił fakt, że Wika
          obejdzie się bez mleka podczas mojej nieobecności, bo nauka picia z butelki
          kosztuje nas mnóstwo nerwów. Jabłuszko zaczęłam podawać 3 dni temu, więc chyba
          nie ma sensu, żebym teraz przerwała. Może po prostu przedłużę okres wprowadzania
          innych nowości. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam,

          paulina
    • ewa_mama_jasia Re: powrót do pracy i kilka pytań 15.11.06, 14:14
      Nie jestem ekspertem, ale również przerabiałam powrót do pracy, kiedy mały miał
      6 miesięcy. Rozumiem, że teraz Twoja malutka nie skończyła jeszcze 5 miesięcy?
      W tym wieku mojemu małemu nie dawałam jeszcze nic poza moim mlekiem. Nic do
      skończenia 6 miesięcy. No, prawie, bo poszedł do żłobka na tydzień przed
      skończeniem 6 miesięcy i tam dopiero zaczęły mu dawać zupki i jabłuszka. Wydaje
      mi się, że 4 miesiące z kawałkiem to trochę za wcześnie na inne produkty.
      Szczególnie, że - jak piszesz - ma po nich kłopoty.
      Do butelki faktycznie chyba powinnaś przywyczaić, bo chociażby Twoim mlekiem
      będzie mała karmiona. Czy lepiej kubek - nie wiem, mnie sie nie udało
      wprowadizć picia z kubka. Przyznam jednak, że nie starałam się zbyt mocno przy
      tym działaniu, bo nie jestem pewna, czy jest sens. Mały czasami "łapie się" za
      normalny kubek czy szklankę i raczej w tym kierunku bedę szła.
      Ja na szczęście nie miałam problemów z nauczeniem picia z butelki, więc nie
      podam Ci żadnych sprawdzonych przepisów. Po prostu podałam moje mleko w
      butelce, kiedy mały miał 3 tygodnie, i zassał od razu. Dostawał w ten sposób
      cyklicznie przez dwa dni co dwa tygodnie, kiedy byłam po 12 godzin poza domem.
      Menu mojego 6 miesięczniaka wyglądało tak: w żłobku mleko sztuczne, deserki,
      zupka marchwiowa z czymś, picie, w domu: początkowo w zasadzie sama pierś.
      Potem została rozszerzona o kaszki, deserki i zupki. Ale to dopiero po chyba
      trzech miesiącach edukacji żłobkowej. Chciałam, żeby mały żołądek powoli
      przyzwyczajał się do zmiany zywieniowej.
      W pracy (czy na uczelni w weekendy) początkowo ściągałam pokarm, średnio ze
      trzy razy w ciągu dnia. Od kilku miesięcy nie ściągam, a laktacja w dalszym
      ciągu jest. Fakt, że gdzieś około 9 miesiąca się znacząco zmniejszyła,
      wcześniej przez cały dzień ściągałam koło 600 ml, potem zaledwie koło 300 -
      360. Ale w tym wieku pierś w zasadzie nie jest już podstawą, tylko dodatkiem,
      więc spokojnie wystarczało.
      Chyba tyle. Pytanie było nie do mnie, więc przepraszam, że się wcięłam
      niepytana. Jeśli mogę Ci się jeszcze na coś przydać, to pytaj.
      • paulette Re: powrót do pracy i kilka pytań 15.11.06, 15:05
        Dziękuję za pomoc. Sytuacja powrotu do pracy jest dla mnie stresująca
        (poszukiwania niani, zostawienie Małej po raz pierwszy na tak długo itd). A do
        tego jestem pełna obaw jak będzie z jedzeniem. Dietę zaczęłam rozszerzać parę
        dni temu, po konsultacji z pediatrą (Wiktoria za tydzień skończy 5 msc).Też mi
        się wydawało, że to trochę wcześnie, ale z drugiej strony nie chcę 2 stycznia
        narażać jej na całą masę nowości-brak mamy, piersi i nowe jedzenie. Co do jabłek
        ze słoiczków wyczytałam, ze faktycznie mogą powodować zaparcia i że mamy sie nie
        zrażać. Szanse na picie z butelki póki co oceniam na bliskie zeru. Gdybym
        wiedziała, ze w 6 msc diecie dziecka wystarczy pierś/mleko tylko w określonych
        godzinach (gdy jestem w domu), a w czasie mojej nieobecnosci Mała może dostawać
        np. kleik czy zupkę pogodzilibyśmy sie z tym, ze akceptuje tylko łyżeczkę.
        Zalezy mi zatem na odpowiedzi na pytanie jak powinna wyglądac dieta
        6miesieczniaka karmionego piersia, ale po powrocie do pracy. dziekuje bardzo
        • arlap Re: powrót do pracy i kilka pytań 15.11.06, 15:39
          Moja córka ma prawie 7 miesięcy, ale już od 5 miesiąca karmię ją tak samo.
          Miałam wcześniej wrócić do pracy ale się przeciagnęło troszkę i wracam w
          poniedziałek :( niestety.
          Menu mojej Emilki wygląda tak:
          -rano o 7 pierś
          -o 10 kaszka mleczno-ryżowa, może być też na twoim mleku kaszka ryżowa (ja
          robię zamiennie)
          -o 13 zupka lub danie (różne, wszyskie dostępne od 5 miesiąca, również z
          mięskiem)
          -o 15-16 deserek (to moja misia lubi najbardziej :))
          -o 17 pierś (jak chce ale zazwyczaj nie)
          -o 19,30 po kąpieli pierś
          -o 24 pierś (przez sen, tak mamy od początku)
          -między posiłkami podaję soczki lub rumianek
          To są wszystkie jej posiłki. Moja córcia się nie wybudza w nocy do jedzenia ale
          można podawać w nocy pierś.
          Pytałam się lekarza czy tak jest dobrze, potwierdził że wystarczy 6-
          miesięcznemu dziecku mleko 3-4 razy na dobę.
        • ewa_mama_jasia Re: powrót do pracy i kilka pytań 15.11.06, 16:25
          Spokojnie opiekun małej w czasie Twojej pracy może podawać różne inne rzeczy,
          dawane łyżeczką, a pierś może być po pracy, wieczorem i w domu.
          Może przecież być tak: rano pierś, potem wychodzisz. W czasie Twojej
          nieobecności mała dostaje: przed południem - kaszkę czy kleik, w południe -
          zupkę lub inne dania, dostępne od 5 miesięcy, po południu - deserek, kaszkę czy
          kleik. Kwestia picia - jeśli nie umie pić z butelki, to albo nauczysz ją pić z
          niekapka, albo już uczyć ze szklanki. O ile pamiętam, to mój był niewiele
          starszy, gdzieś chyba 7 miesięcy, jak zaczynał dobierać się do szklanek i
          kubków.
          Potem wracasz i już może być jedynie pierś przez całe popołudnie, wieczór i
          noc.
          • asik_79 Re: pytanie do Ewy 15.11.06, 18:03
            Ewa
            mam pytanie czy nie mialas problemow z przystawianiem do piersi po tym jak
            wprowadzilas malemu butle?. Ja wracam do pracy w lutym i mala bedzie sie
            opiekowala prababcia wiec chcialabym Malgosie zaczac uczyc picia z butli, ale
            boje sie ze spodoba jej sie butla i nie bedzie chciala ssac piersi...
            • ewa_mama_jasia Re: pytanie do Ewy 16.11.06, 14:37
              Nie miałam. Butelkę z moim mlekiem wprowadziłam jak mały miał 3 tygodnie. W
              piątek wieczorem (tj. przed sobotą, kiedy miałam iść na zajęcia - studiuję
              zaocznie) podałam mu butelkę z moim mlekiem i zassał od razu. Przez całe dwa
              dni (tj. około 12 godzin w sobotę i tyle samo czasu w niedzielę) mąż podawał mu
              butelkę z moim mlekiem i problemu nie było. Ja po powrocie z zajęć
              przystawiałam do piersi i do rana już karmiłam sama. Taki schemat obowiązywał
              do prawie 6 mieisęcy, karmiłam wyłącznie moim mlekiem. Mały jadł z butelki
              sporadycznie, tj. co dwa tygodnie kiedy byłam na zjaęciach i czasami "na
              mieście", kiedy przewidywałam, że znajdę się w miejscach, gdzie karmienie
              piersią będzie średnio atrakcyjne dla mnie.
              • asik_79 Re: pytanie do Ewy 16.11.06, 21:30
                hm, ciekawe jak umnie bedzie ale mam jeszcze troche czasu wracam do pracy w
                lutym

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka