Dodaj do ulubionych

odstawienie smoczka uspokajacza

02.02.07, 15:27
Czesc Dziewczyny! Nasz synek uwielbia smoka, zwlaszcza do spania. Ostatnio
pojawily sie u nas spore problemy z karmieniem piersia - po prostu Kamil ja
odrzucil i przystawienie go mozliwe jest tylko gdy przysypia i w nocy. Pani
Monika polecila mi odstawic smoczek uspokajacz i rozwazamy z mezem ta
kwestie, nawet sprobowalismy smoka na chwile zabrac, ale sie poddalismy. Czy
ktoras z Was zdecydowala sie na odstawienie? Jak sobie wtedy radzilyscie z
malenstwem? Ile taka trudna sytuacja u Was trwala? Z gory dziekuje za
wszelkie komentarze i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • annw5 Re: odstawienie smoczka uspokajacza 02.02.07, 20:45
      up:-) moze ktos cos napisze:-)
    • kadziok Re: odstawienie smoczka uspokajacza 02.02.07, 21:18
      u mnie było podobnie, przeszłam smoczkowo-cycusiowy kryzys. Pomalutku z niego
      wychodze wraz z córką. Próbowałam odstawić całkowicie smoczka ale to nie był
      najlepszy pomysł, córka stała się rozdrażniona, płaczliwa i wogóle nie chciała
      spać w ciągu dnia. Po kąpieli zasypiała, ale wybudzła się znowu z płaczem.
      Dlatego do zasypiania stosuję tylko doraźnie smoczek, potem jej go wyciągam i
      dalej śpi już sama. Tak próbuję od kilku dni - może ten sposób okaże się
      skuteczny. Tak więc tylko smoczek-usypiacz. Trzymam za Was kciuki, no i za
      siebie też żeby te złe chwile nie wróciły
      • annw5 Re: odstawienie smoczka uspokajacza 03.02.07, 00:48
        hmm... no coz lekko nie jest. ja tez nie wyobrazam sobie na 100% odstawic
        smoka, bo nie chce wrocic do tego czasu, kiedy maly go niedostawal przez
        pierwsze 2 miesiace... kurcze, ciagle biagalam z cycusiami po domu: glodny -
        wiadomo - cycus, do podusi - cycus, placz - cycus i tak w kolko swiat sie
        kreciul wokol moich piersi, nigdzie z malym nie oglam isc, bo zaqwsze chcial
        cyca w najbardziej niewlasciwym momencie... hmm, ja tez sprobuje go ograniczyc
        do minimum i zobaczymy co bedzie.Pozdrawiam
    • elsy Re: odstawienie smoczka uspokajacza 03.02.07, 17:59
      cześć ! U nas już po kłopocie, mała ma 7,5 mies. a oduczałam ją smoka jak miała
      ponad 3 mies. kiedy to przez niego przybrała jedyne 300g przez półtora miesiąca
      i wyczyniała cyrki przy piersi, odstawiłam go kategorycznie można powiedzieć z
      godziny na godzinę, jak to do mnie dotarło po rozmowie z panią Moniką i
      przeczytaniu kilku postów. W zasadzie to nie było tak źle(nie za bardzo chciała
      pierś początkowo do usypiania,była nieco zdziwiona i chciało jej się ssać, ale
      po jakiś dwóch tygodniach stało się to dla niej normalne),i wszystko się
      polepszyło,dzięki temu jadła częściej i przestała wojować przy piersi; no i
      niestety tak jest do dzisiaj, że do każdego spania mama jest potrzeban,
      karmienie piersią to też swego rodzaju poświęcenie i czasem wyrzeczenie się
      czegoś dla większego dobra, ale to chyba nic dziwnego dla matki ? życzę
      powodzenia i pozdrawiam ciepło!
      mama Piotrusia i Ali
      • annw5 do elsy 03.02.07, 18:12
        Czesc! Przyznams szczerze, ze troche podnioslas mnie na duchu. Jesli mozesz to
        napisz prosze jak to wygladalo na samym poczatku jak smoka wzielas. Czy
        przekonala sie Twoja corcia do jedzenia z piersi od razu, bo byla glodna, czy
        dokarmialas ja butla? Boje sie, ze jak odstawie smoka i nie dam tez butli (poki
        co odciagam i karmie z flachy i troszke dokarmiam sztucznym mlekiem, bo
        przyrost wagi byl dramatyczny 30g na 2 tygodnie) to sie maly zaglodzi i calkiem
        poleci z wagi. Pani Monika mowila mi, ze na poczatku trzeba dziecko przystawiac
        jak jest sniete... staram sie tak robic teraz, zeby zbadac sytuacje, czy sie
        chwyci piersi, no i sie chwyta jak zawsze przez sen, ale wtedy pociagnie pare
        razy i zasypia i nie mam szans go dobudzic. Potem budzi sie z wrzaskiem z glodu
        daje piers, wrzeszczy jeszcze bardziej, no i sie poddaje i lece po flache:-(((
        buuu. Pozdrawiam
        • elsy Re: do elsy 03.02.07, 20:09
          cieszę się, że mogę Ci służyć radą, niewiem na ile uyteczną, ale zobaczymy: no
          więc smoka wzięłam i już, dostała pierś do uspiania, owszem, nie chciała na
          poczatku, bo była nauczona, że pierś jest do jedzenia, a smok wtedy gdy idzie
          spać, a jej przecież nie chodziło o jedzenie wtedy, tylko o spanie i się
          złościła, nosiłam ją więc poziomo na rekach i bujałam z piersią na wierzchu,
          łapała i puszczała i tak w kółko, aż w końcu zasysała i ssąc usypiała, bez
          smoka nie dała rady, ale bez piersi tez by nie usnęła, ewidentnie potrzebowała
          czegoś do ssania; tak było przez ok. może 3 yg. z tym,że szło coraz lepiej, aż
          jej się to stało normalne, rozpaczy żadnej nie było. Widzę jednak, że u Ciebie
          jest trochę inna sytuacja, bo dajesz jeść butlą, więc mały zna inne źródło, z
          którego leci i może dla tego się buntuje i żąda butli, nie chce mu się
          popracowac przy piersi, na pewno by Ci laktację rozkręcił( ja na poczatku
          dokarmiałam butelką, a w konsekwencji Ala nie chciała piersi ssać, chwilę
          possała i wojna, bo z butli łatwiej jej leciało, więc butlę też odstawiłam, a
          potem smoka uspokajacza, dokarmiałam drenami Medeli-system SNS, męczyłam się z
          tym, ale na pewno dzięki temu mała nie odrzuciła piersi wybierając butlę i
          karmię do dziś). Pytasz, czy przekonała się moja do ssania z piersi, w sumie
          nie miała innego wyjścia, leciało czy nie to ssała, bo nie znała czegoś innego,
          o butli zapomniała, myślę, że u Ciebie problem polega właśnie na tej butli, bo
          mały ewidentnie się o nią dopomina, gdy jest głodny, nie chce pracować przy
          piersi, nie leci- to do widzenia i woła o flaszkę, może pomyśl o tych drenach,
          no chyba, że chcesz karmić odciąganym( ale żeby wystarczyło to też trzeba
          ściągać regularnie i długo, bo zaniknie, jak dziecko nie ssie), bo chyba jednak
          trzeba dokarmiać, skoro tak mało przybiera,ja najpierw dostawiałam do piersi,
          wyssała, potem podawałam drenem przy piersi, zjadła ile chciała i koniec, i
          jeszcze potem pracowałam laktatorem na sucho, oj było roboty, ale tak mi
          zależało....
          • annw5 Re: do elsy 04.02.07, 15:22
            dziekuje Ci za szczegolowy opis wydarzen i za pomoc.... no zobaczymy co u nas z
            tego wyjdzie:-) Pozdrawiam serdecznie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka