Dodaj do ulubionych

Ratunku, padam!

13.02.07, 20:36
Witam, mój synek ma już prawie 5 miesięcy. Od początku karmię go wyłącznie
piersią na żądanie. Na początku było ciężko, ale powoli rytm karmień
dziennych mu się ustabilizował. No właśnie...dziennych. Z nocami jest coraz
gorzej. Marzę o czasach, kiedy budził się 2,3 razy na karmienie. Teraz bywają
noce, że wogóle nie pozwoli wyciągnąć sobie piersi z buzi...smoczek ma w
głębokim poważaniu, bujanie, noszenie również. Co ja mam robić? Długo tak nie
pociągnę. Starałam się nie karmić go w naszym łóżku, ale teraz to już nie mam
wyjścia. Przy tym mam wrażenie, że nie chodzi mu o tzw. "bliskość". On jest
poprostu jak nienajedzony termit!! Waży juz prawie 10 kg, a ubranka kupujemy
mu jak na roczniaka. Chodzi mi o to, czy powinnam go czymś dokarmiać? No i co
zrobić z tymi nocami?
Obserwuj wątek
    • monika_staszewska Re: Ratunku, padam! 14.02.07, 23:48
      Niestety, Pani synek jest w wieku, w którym większość dzieci karmionych piersią
      wraca do nocnego ucztowania. Wynika to zwykle ze zwiększonego zapotrzebowania
      na tłuszcze, które najłatwiej zaspokoić jedząc nocne, obfitsze w tłuszcz mleko.
      Ale jedzenie to jedzenie, nie spanie z piersią w buzi czy budzenie się na dwa
      łyki co piętnaście minut. Jeśli Pani ludzik chce tak właśnie się zabawiać to
      chyba trzeba by mu pokazać, że pierś może dostawać do jedzenia i uśnięcia czyli
      jak zje i uśnie zabieramy i nie dajemy się namówić na karmienie za piętnaście
      minut tylko na przykład dopiero za godzinę. Obawiam się, że dokarmienie czymś
      wieczorem niewiele zmieni, bo tak jak napisałam raczej chodzi o pewne konkretne
      potrzeby, nie o "zapchanie" brzuszka.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • ila79 Re: Ratunku, padam! 15.02.07, 07:18
        TySynek zasypia natychmiast po podaniu piersi, nawet płacze przez sen. Tyle,ze
        ssanie, nawet na śpiąco jest dosyć intensywne. Przynajmniej przez pierwsze 15-
        20 min.
        • agasegd Re: Ratunku, padam! 15.02.07, 09:05
          szczerze powiem, że nie miałam takiego problemu, gdyż mój szkrabek od początku
          przebudzał się na karmnienie tylko raz. Ale sądzę, że możesz zastosować w
          twojej sytuacji metodę polecaną przez mojego pediatrę przy eliminacji karmień
          nocnych, która polega na podaniu maluszkowi w nocy zamiast piersi - gotowaną
          wodę lub lekki napar z rumianku. Ja właśnie tak zrobiłam eliminując to jedno
          nocne karmienie. Pierwsza noc rzeczywiście była męcząca, ale efekt był szybki.
          Możesz karmienia eliminować stopniowo - podać wodę początkowo co drugie
          karmienie lub 2 razy zamiast cyca(w zależności jak często karmisz.
          Ale przy tym musisz pamiętać, by być konsekwentna i zachować pewien schemat
          przez kilka następnych nocy (karmienie o stałekj porze, np. godz. 2)
          Nie przejmuj się, jeżeli maluszek nie będzie chciał pić wody - u mnie właśnie
          tak było. Dopiero w drugą noc troszkę jej wypił (ale chyba później uznał że nie
          warto się dla niej budzić).
          Życzę Ci powodzonka i wytrwałości i siły...
          Pamiętaj też o tym, że szcześliwa i wypoczęta mama to szczęśliwe dziecko:)
        • monika_staszewska Re: Ratunku, padam! 16.02.07, 14:57
          Pisząc o spaniu z piersią w buzi miałam na myśli sytuacje, w której dziecko
          przez powiedzmy godzinę trzyma pierś i nie ssie. Wtedy interwencje warto
          rozważyć. Ale jeśli Pani Młodzieniec bierze pierś do dzioba, zamyka oczy i ssie
          w miarę intensywnie, później zwalnia i w końcu puszcza pierś i dalej śpi aż do
          następnego karmienia, powiedzmy choć godzinkę znaczy, że wszystko jest w
          porządku i nie ma konieczności dokonywania jakiś zmian.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka