ila79
13.02.07, 20:36
Witam, mój synek ma już prawie 5 miesięcy. Od początku karmię go wyłącznie
piersią na żądanie. Na początku było ciężko, ale powoli rytm karmień
dziennych mu się ustabilizował. No właśnie...dziennych. Z nocami jest coraz
gorzej. Marzę o czasach, kiedy budził się 2,3 razy na karmienie. Teraz bywają
noce, że wogóle nie pozwoli wyciągnąć sobie piersi z buzi...smoczek ma w
głębokim poważaniu, bujanie, noszenie również. Co ja mam robić? Długo tak nie
pociągnę. Starałam się nie karmić go w naszym łóżku, ale teraz to już nie mam
wyjścia. Przy tym mam wrażenie, że nie chodzi mu o tzw. "bliskość". On jest
poprostu jak nienajedzony termit!! Waży juz prawie 10 kg, a ubranka kupujemy
mu jak na roczniaka. Chodzi mi o to, czy powinnam go czymś dokarmiać? No i co
zrobić z tymi nocami?