Dodaj do ulubionych

pani Moniko prosze o rade

21.05.07, 21:30
Na poczatku pragnę Pani podziewac za kilka cennych rad, ktore od Pani
dostalam. To naprawde duza pomoc. Teraz przede mna ciezki czas - powrot do
pracy. Nie udalo mi sie porobic zbyt duzych zapasow mleczka bo maly je jak
szalony (zreszta na wadze tez przybiera jak szalony). Mam pytanie - w zwiazku
z tym, ze bedac w pracy omine kilka karmien czy lepiej zebym wprowadzila
nowosci (np zupki) ktore zastapia jedno karmienie podczas mojej nieobecnosci
czy lepiej poprostu podac wowczas sztuczne mleko (jakos podswiadomie chce
tego uniknac). Maly do tej pory je srednio 6 lub 7 razy na dobe z czego w
godz dopoludniowych domaga sie czesniej piersi (chyba nadrabia po nocnej
przerwie). Wiec jak najlepiej zrobic z tym wprowadzeniem nowosci? Jak pojde
do pracy moj maluszek bedzie mial wowczas niecale 5 miesiacy. dziekuje za
odpowiedz
Obserwuj wątek
    • monika_staszewska Re: pani Moniko prosze o rade 23.05.07, 19:32
      Zaproponuję jednak nowości (tak na dwa tygodnie przed powrotem do pracy warto
      zacząć eksperymentować). Nowości wprowadzamy po jednej czyli najpierw np. albo
      ziemniak, albo marchew, albo jabłko, albo dynia, albo kleik/kaszka bezmleczna
      przygotowana na wodzie i tak przez pięć dni. Jeśli dziecię nie zareaguje
      niekorzystnie przez kolejne pięć dni dodajemy kolejną nowość itd.. trzy nowości
      wprowadzone przed powrotem do pracy pozwolą na zastąpienie kilku karmień
      podczas Pani nieobecności w domu. Proponuję tez przygotować się na to, że
      Młodzieniec zacznie jeść częściej po powrocie mamy z pracy i pewnie nocą też.
      No i jest jeszcze jedna sprawa, jeśli chce Pani żeby synek dostawał mamine
      mleko w czasie Pani nieobecności (choćby raz) można spróbować odciągać w pracy
      i przywozić pokarm do domu (w opakowaniu termoizolacyjnym), a w domu wstawiać
      do lodówki. Będzie, jak znalazł, porcyjka na następny dzień.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
    • kasiakasia17 Pani Moniko 23.05.07, 21:55
      Bardzo sie ciesze z Pani odpowiedzi-juz sie balam ze przeczytam ze trzeba
      bedzie podac sztuczne mleko:) w zwiazku z Pani odpowiedzia mam pytanie - czy to
      jabłko, ziemniaka, marchewke mam podac na poczatek surowe czy gotowane starte
      na tarce i jaka ilosc na poczatek? i czy takie troszke jablka z marchewka
      zastapi malemu posilek? czy nie jest konieczne podanie np zupki? dziekuje
      bardzo za rade
      • monika_staszewska Re: Pani Moniko 25.05.07, 15:17
        Może Pani podać surowe jabłko czy marchewkę, starte czy zmiksowane (ziemniak,
        dynia raczej szans na surowo nie mają) o ile tylko źródło pochodzenia jest
        pewne. Jeśli nie lepiej podać gotowane (czyli słoiczkowe na przykład). Na
        początek podaje się nie za wielkie ilości, ale czy Pani synek za niewielką uzna
        1/4 łyżeczki czy dwie łyżeczki. Zwykle też początkowo warto podawać pierś i
        nowość na jeden posiłek. A jak już Pani zniknie do pracy to nowości jakby
        automatycznie zastąpią mleko.
        pozdraiam :)
        monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka