czoouko
09.07.07, 18:53
Moja coreczka ma 5,5 m-ca. Kazde karmienie jest dla mnie udreka. Mala
generalnie je malo (karmiona piersia i dokarmiana nutramigenem - skaza). Ma
lekka anemie i podaje jej juz od dluzszego czasu zelazo. Problem z karmieniem
polega na tym, że jak karmie piersia, to mala rozglada sie dookola, ssie
kilka sekund, odrywa sie, rozglada, znowu ssie i tak w kółko. JEdynie
karmienia w nocy sa spokojne. Wtedy je ladnie.
Ale to jeszcze nic. Najgorszy cyrk jest przy karmieniu butelka. JEst karmiona
w łózeczku z lekko podniesionym wezglowiem. Odpycha butelke raczkami po kilku
lykach, kreci sie, wierci po calym lozeczku, czasem cala sie napina. Trzeba
sie mocno nagimnastykowac zeby zjadla 100 ml.
Czy ktos ma jeszcze taki problem? Poradzcie cos.