aga-ka
29.08.07, 14:53
Cześć
Pytanie jak w temacie.
Moj synek jest klasycznym cycochem. Bycie przy piersi to jego sposób na życie.
Już się z tym pogodziłam :), dobrze przybywa na wadze, bardzo ładnie śpi w
nocy (choć są wyjątki jak dzisiaj np ). W dzień za to prawie wcale :/ To
znaczy średnio co 2 dzień ma jedną drzemkę 2-3 godziną w ciągu dnia. Ale
bywają takie dni kiedy śpi kilka razy po 10 minut i już jest gotowy do akcji
czyli do uwieszenia się na mamie :)Takie dni mnie wykańczają bo po południu
jest wtedy marudny - zwyczajnie zmeczony.
Z dnia na dzień jest coraz bardziej ciekawy świata. Potrafi sam poleżeć w
łóżeczku lub leżaczku nawet 20 min i przyglądać się kolorowym zabawkom. Ładnie
się śmieje, zaczyna gaworzyć, lubi słuchać jak się do niego mówi.
Oczywiście nigdy nie wiadomo kiedy książę raczy akurat poleżeć te 20 min ( ze
2 razy w ciagu dnia) a kiedy za 3 minuty zażyczy sobie następnej sesji
piersiowej :) Często jest tak że nie odróżniamy poszczególnych karmień.
Oglądałam w necie filmik dot. masażu brzuszka "...wykonywać 30 min po
jedzeniu.." haha dobry dowcip.
Czasami jest to ciumkanie a nie jedzenie, czasami jak usnie podczas jedzenia i
nawet juz wypusci brodawke to trzymam go na rekach zeby pospal bo odlozony
budzi sie b. szybko i jest potem zmeczony i rozdrazniony.
Na szczescie - tfu tfu, nie trapia naskolki, alergie i inne tego typu
paskudztwa :)
Wiszenie na piersi wygląda jak kryzys, no ale na Boga on ma trwac góra
tydzień a nie 2 m-ce! Przytulaniec jest i już. Ciężko mi ten fakt pogodzić z
opieką nad 2 synem - całe szczęście w miarę samodzielnym 6-latkiem. Ale nawet
6 latkowi trzeba podszykować coś do jedzenia czy zwyczajnie poświęcić mu
trochę czasu.
I tak zrodziły mi się 2 pytania :)
-jak na spacer przy opcji, że dziecku najlepiej by pasowało żeby mama wlazła z
nim do wózka i dała pociumkać? no i kwestia ktora mnie martwi najbardziej- od
wrzesnia musze odbierac mojego 6 latka z przedszkola...
-jak sobie organizujecie życie, głównie chodzi o opiekę nad innymi :) dziećmi,
ugotowanie obiadu, czy robienie jedzenia w ciągu dnia dla siebie i dzieci? Nie
mówię o błyszczących podłogach czy braku garów w zlewie czekających na
zmywanie.Chodzi mi tylko o podstawowe czynności warunkujące przetrwanie
:)czyli jeść, siku, wyprostować plecy, zrobić obiad. Reszta mało ważna. I
wykonywana przeze mnie między 11-a 12 w nocy kiedy moje szczęście na szczęście
już śpi.
to pytania do mam małych cycochów i nie tylko. kwestia "wiszenia na piersi"
ale nie od strony - czy sie najada/mam za malo pokarmu/za chude mleko itp.
Podzielcie sie dodwiadczeniem ;)
Przepraszam za literówki ale pisze 1 reka bo druga oczywiscie cyckam synusia ;)
Pozdrawiam was wszystkie i dziekuje za wasze wypowiedzi na tym forum -pomagaja
mi przetrwac.
Agnieszka