Dodaj do ulubionych

P. Moniko: jak nauczyc ssac efektywnie?

12.10.07, 15:22
mam wrazenie ze moj synek nie ssie odpowiednio, tzn. poczatek ssania
ma rewelacyjny, nie mam zadnych watpliwosci co do tego czy je czy
nie, bo widze i slysze. ale z uplywem czasu ssanie saje sie
wolniejsze i juz za bardzo nie slysze przelykania. ponadto spedza
duuuuzo czasu przy piersi. by oproznic jedna potrzebuje ze 2 godz.
synek ma prawie 6 tyg. nie mailabym takich watpliwosci gdyby nie
fakt ze on niezwykle slabo przybiera na wadze - w ostatnim tygodniu
tylko - o zgrozo - 4g!!!

nie istnieje u niego schemat jedzenia - wciaz jest bardzo
nieregularny i czas jedzenia jest bardzo dlugi a przerwy bardzo
krotkie. w ogole jego jedzenie trwa np. ok. 2 godz ale nie jest to
jedzenie ciagle. on zasypia, wypuszcza piers i spi np. przez min lub
wiecej, tak do 5min. i po tym czasie on sie nawet nie budzi tak do
konca, ale jakby przypominal sobie ze mial piers w buzi i jej szuka
na spiaco, potem dalej ciagnie np. przez 15 min, czasem krocej przez
5 min. a nawet przez 1min. i tak w kolko. ja nie mam pojecia czy on
sie najada, smiem watpic. proby budzenia go nie zawsze sie udaja,
czasem wlasnie musze sie nameczyc by go dobudzic, i w ogole to juz
brakuje mi pomyslow jak go budzic, bo glaskanie po policzku,
pocieranie brodki, rozmawianie do niego, laskotanie w stope, a nawet
zmiana pieluchy (efektywna na krotka mete) itd. nie zdaja egzaminu
im dluzej trwa jedzenie... czasem, nie codziennie, zdarza sie
przerwa dluzsza w jedzeniu np. ok. 30 min. a jeszcze rzadziej 1
godz, i tylko w nocy przesypia on ok. 5 godzin (budzenie na nocne
karmienie tez nam nie wychodzi, bo w trakcie mocno przysypia i nie
daje go rady wybudzic tak by sie najadl i oproznil piers) i nawet po
takim czasie on nie oproznia mi piersi, zasypia w trakcie jedzenia i
znow musze go wybudzac itd. mam wrazenie ze przy takim jedzeniu to
on staje sie nerwowy a ja wyczerpana i tyle oboje z tego mamy...

dodam, ze nie wyglada na dziecko schorowane, apatyczne itp. jak sie
przebudzi tak na dobre i nie chce jesc to jest ciekawy swiata,
bardzo duzo sie usmiecha reaguje na nowe rzeczy w okol niego, zaczal
wyraznie unosic glowke i dlugo trzyma ja uniesiona juz tak od
tygodnia, zarowno jak trzyma sie go na rekach jak i kiedy lezy na
brzuszku, od tego tygodnia zaczal gaworzyc i widac bardzo to lubi. i
w zasadzie nie mam zadnych innych zmartwien z wyjatkiem jego sposobu
jedzenia i przybierania na wadze.

ja mam straszne opory przed podaniem mu mleka modyfikowanego, za
wszelka cene chcialabym go karmic piersia. wczoraj probowalam
odciagnac pokarm recznie by zobaczyc ile ja go mam i czy mozliwe by
sie tym najadal. i odciagalam gdy on jadl, gdy przestawal, mleko w
drugiej piersi tez mi sie konczylo. jak zaczynal jesc ponownie tak i
w drugiej piersi sie pojawialo mleko. w ciagu 40 min odciagnelam nie
cale 30 ml. przerazilam sie ta iloscia, ale przeciez to nie musi
oznaczac ze ja tylko tyle mleka mialam przez 40 min, prawda? czekam
jeszcze na laktator. dzis mam go dostac i chce sprobowac nim
odciagnac i zobaczyc ile ja mam pokarmu. nie wiem czy dobrze mysle,
ale chcialabym dac mu wieksza ilosc mleka na jeden raz i zobaczyc na
ile mu to wystarczy, czy przespi dluzej, czy zacznie przybierac na
wadze, ale boje sie ze jego sposob ssania jest slaby, tzn. szybko
sie meczy i ze jak zaczne go dokarmiac spodoba mu sie ten latwy
sposob otrzymywania pokarmu i nie bedzie chcial ssac piersi. wczoraj
po odciagnieciu podalam mu ten pokarm lyzeczka, bo gdy probowalam
butelka to mial odruch wymiotny na gume, i w pewnym momencie
zacisnal dziasla i to byl koniec karmienia butelka.

prosze mi poradzic co mam zrobic, zaznacze jeszcze raz ze bardzo bym
chciala karmic piersia, mleko modyfikowane jest juz dla mnie
wyjatkowa ostatecznoscia, a nawet karmienie butelka wlasnym mlekiem
jest dla mnie koniecznoscia tymczasowa. czy sa szanse ze wykarmie
mojego syna wlasna piersia?

jeszcze moze zaznacze, ze w przyszlym tyg. ide do lekarza z nim, i
bardzo chcialabym zbadac jego mocz by wylkuczyc ewentualna infekcje.
w razie gdyby takiej infekcji nie bylo jakie jeszcze moga byc
przyczyny tak slabego przyrostu wagowego? czy to co napisalam
powyzej czy jeszcze cos moze miec na to wplyw?

acha i jeszcze jedno, gdyby jednak okazalo sie ze maly sie nie
najada i nie wyrobil sobie 'wiekszego zamowienia na mleko' jak pani
proponuje odciagac melko laktatorem, tzn. jak czesto, po ile jedna
porcja dla 5cio tyg malucha, by go dokarmic, i czy w nocy tez
odciagac? zaznacze tylko, ze jak wczoraj odciagalam to lecialo wtedy
gdy maly jadl, jak przestawal to i mleko sie konczylo w piersi z
ktorej odciagalam.

bardzo prosze o pomoc, rowniez doswiadczone forumowiczki i z gory
dziekuje bardzo
Obserwuj wątek
    • asica.p Re: P. Moniko: jak nauczyc ssac efektywnie? 12.10.07, 16:04
      mam to samo pytanie, bo moze nasze walki przy karmieniu to nie zeby ale zle ssanie?
    • basiak36 Re: P. Moniko: jak nauczyc ssac efektywnie? 12.10.07, 18:16
      Mialam dokladnie to samo przy pierwszym dziecku. Teraz mam coreczke 10 dniowa, i
      juz wiem czego pilnowac aby sie najadala ladnie.
      Wiem ze mialabym ten sam scenariusz co z synkiem, gdybym przy kazdym karmieniu
      nie pilnowala jak mala lapie piers. Ma te sama tendencje co jej brat, nie
      otwiera buzi tak jak powinna. Pracujemy nad tym od porodu, i juz jest ok. Poza
      tym zero smoczkow i butelek.
      Mala je kiedy chce, przystawiam ja iles razy do jednej piersi zanim dam ja na
      druga, czasem w miedzyczasie przewijam jesli jest zbyt spiaca i znow na te sama
      piers.
      Jak przystawiam do piersi, pilnuje aby lezala na wysokosci moich piersi, aby
      otwierala buzie ladnie zanim zacznie ssac itp.
      • akaef Re: P. Moniko: jak nauczyc ssac efektywnie? 12.10.07, 20:50
        Po pierwsze: to, że nie możesz z piersi ściągnąć większej ilości
        mleka wcale nie oznacza, że masz go mało. Są mamy, które karmią
        piersią z powodzeniem, a ściągnąć nic nie mogą.

        Po drugie: myślę, że coś jest nie tak z techniką ssania dzieciaczka.
        Najlepiej byłoby poprosić o pomoc doradcę laktacyjnego i to jak
        najszybciej. A póki co staraj się, żeby mały otwierał szeroko buzię
        i łapał brodawkę wraz z otoczką, i pilnuj, żeby podczas ssania miał
        wywinięte na zewnątrz wargi (bo inaczej będzie ssał własną wargę
        zamiast piersi), żeby pierś była nad języczkiem włożona do buzi (bo
        inaczej będzie ssał własny język), żeby mały był zwrócony do ciebie
        przodem, czyli żeby nie miał skręconej szyi, bo to dla dziecka
        bardzo niewygodna pozycja. Ale najlepiej naprawdę poradź się doradcy
        laktacyjnego, adresy możesz znaleźć np. na stronie laktacja.pl albo
        bonamater.
        Trzymam kciuki, na pewno sobie poradzicie!
        • asica.p Re: P. Moniko: jak nauczyc ssac efektywnie? 13.10.07, 12:50
          basiak GRATULACJE!!!!
          • basiak36 Do Asica:) 13.10.07, 15:33
            Dziekuje bardzo!!!!
      • martuszkakh Re: P. Moniko: jak nauczyc ssac efektywnie? 14.10.07, 11:53
        dziekuje dziewczyny za odpowiedzi. w sumie to co radzicie ja
        stosuje. tzn. pilnuje by otwieral buzie szeroko, jak przystawiam to
        nosek do sutka, brodka do piersi, maly jest na wysokosci piersi. jak
        przysypia staram sie go budzic na rozne sposoby, ale po dluzszym
        czasie tego jego jedzenia, nawet przewijanie daje efekt na kilka
        minut i maly znow idzie spac... tu nie do konca chodzi o jego
        technike ssania, tylko o to ze z czasem on przestaje ssac by sie
        najesc a ssie by ssac, tak tylko, nie slysze juz przelykania. jak
        juz dobrze przysnie i zabiore mu piers to sie nie budzi, ale jesli
        jeszcze nie spi dobrze i zabiore piers to po chwili zaczyna szukac.
        ten jego sposob jedzenia budzi u mnie watpliwosci czy on sie najada,
        bo slabo przybiera na wadze.
        • basiak36 Re: P. Moniko: jak nauczyc ssac efektywnie? 14.10.07, 16:41
          Moja coreczka robi tak samo z przysypianiem. Poza tym dziecko szybko ssie na
          poczatku ssania, potem mleko leci zwykle troche wolniej i ssanie tez stopniowo
          zwalnia, co nie znaczy ze nie jest efektywne. Dluzsze przerwy miedzy aktywnym
          ssaniem piersi sa jak najbardziej ok.
          A jak jest z przyrostami wagi u was?
    • monika_staszewska Re: P. Moniko: jak nauczyc ssac efektywnie? 15.10.07, 14:00
      Jednorazowy przestój w przyrostach masy ciała nie jest jeszcze
      katastrofa, ale jeśli poprzednie też były niskie, na granicy normy,
      niewątpliwie warto by się Obywatelowi przyjrzeć. Gorąco Panią
      namawiam na spotkanie ze specem od laktacji, bo wtedy można
      dokładnie przyjrzeć się nie tylko samemu efektywnemu ssaniu lub
      niessaniu, ale i technice ssania (zważywszy na chętne jedzenie na
      początku karmienia i glamdzianie po etapie samoistnego wypływu
      pokarmu, można podejrzewać, że tu tkwi główna przyczyna problemu),
      generalnie mamie i dziecku. Jeśli speca w okolicy brak, proszę
      zadzwonić do mnie (w czwartek lub piątek), spróbuję pomóc w
      poszukiwaniach.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • martuszkakh Re: P. Moniko: jak nauczyc ssac efektywnie? 15.10.07, 20:34
        dziekuje bardzo za odpowiedz i porade. tak mnie sie wydawalo, ze
        najlepiej by bylo, gdyby jakis spec mogl poobserwowac jak maly je i
        pomoc. problem polega na tym, ze jestem w londynie i pomoc w
        poszukiwaniach w polsce nie ma za bardzo racji bytu. bylam w
        przychodni na kontroli z malym no i tam nikt specjalnie nie przejal
        sie sprawdzaniem jego techniki ssania. znaczy to pewnie i tak nic
        nowego by nie wnioslo, bo nie chodzi o to by zobaczyc jak on zaczyna
        jesc, ale jak je np. po 30 min lub po 1 godz. a na to nikt tu nie ma
        czasu... no a ze ja jestem matka po raz pierwszy to, chociaz mam
        wrazenie, ze cos jest nie tak to nie potrafie sobie z tym poradzic,
        bo nie wiem za bardzo jak ten problem ugryzc...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka