ewelina27670
23.12.07, 22:19
Od początku ciąży chciałam karmic piersią. No i tak właśnie się stało. Nie
miałam żadnych problemów z przystawianiem córeczki. Po porodzie nie wiedziałam
co to nawał pokarmu, popękane brodawki czy źle ssący maluch, bo mała miała
bardzo dobry apetyt i świetnie sobie od początku radziła. Jakoś, mogę
powiedziedziec samo wszystko przyszło. Przez pierwsze 4 miesiące mała jadła
tylko cyca. Potem zaczełam podawac jabłuszko, marchewkę, następnie zupkę,
kaszkę ryżową. Ale mała nadal wolała pierś. Czasami tylko w ciągu dnia skusiła
się na ww. I tak jest do dziś, choc ma 8 miesięcy. Są takie dni, że nic innego
nie chce,tylko pierś. Może tak wisiec na cycku godzinami, a najgorzej jest w
nocy, dosłownie co kilka minut chce pierś, więc śpi z nami, a ja po całej nocy
spędzonej na jednym boku i przespanej z półotwartymi oczami.Próbowałam kilka
razy przed snem podac jej kaszkę, żeby ją "zapchac", ale Amelka nawet nie chce
jej widziec . Może są tu jakieś mamy, które wiedzą jak ten stan zmienic.
Wydaje mi się, że już w tym wieku posiłki dziecka nie powinna stanowic jedynie
pierś, choc moja mała dobrze przybiera na wadze. Tylko ja jestem coraz
bardziej wyczerpana. Z góry dziękuje za wszystkie podpowiedzi i serdecznie
pozdrawiam.