p.o.v
11.05.08, 09:06
Dzieńdobry
Trochę mi wstyd, gdyż moja córcia ma już 6,5 miesiąca a ja zakładam
taki wątek...
hm, mam problem z rozpoznaniem kiedy moje dziecko jest głodne w
nocy...otóż pomijając pierwszy miesiąc życia, moja córcia w nocy
właściwie nie wydaje żadnych dźwięków. Do ukończeniu pół roku
spałyśmy sobie w jednym łóżku, jak zaczynała się dość ostro wiercić
i nie uspokajało Jej trzymanie za rączkę to podawałam cyca, jadła i
spała dalej do następnej pobudki za mniej więcej 3 godziny...no i
tak sobie funkcjonowałyśmy. Teraz od kilku dni śpi w swoim łóżeczku,
byłam zmuszona Ją tam przenieść, bo kilka razy posłałam Jej w nocy
kuksańca, nie mówiąc o notorycznym ściąganiu z Niej kółdry...no i
cóż...Malutka zasypia koło 20:00...koło północy troszkę się wierci,
ale śpi dalej, potem wierci się koło 3:00, więc ja Ją wyjmuje z
łóżeczka i karmię, jeszcze nie próbowałam przeczekać tego wiercenia,
bo się boję, że zagłodzę dziecko...a może właśnie powinnam
spróbować? tylko boję się że jak Ją przetrzymam, to Ona i tak
swojego cyca "nie zażąda"...wiem, wiem, dzieci są mądre i umieją
upomnieć się o swoje...ale czytam, że Wasze dzieci budzą się co dwie
godziny na jedzenie w nocy...budzą się i co???płaczą, kwilą????a
może się wiercą tylko???
dodam, że to wiercenie to na pewno nie gazy :) to już przerobiłam...
czy to możliwe, żeby dziecko w tym wieku spało tak długo w nocy?
Karmię cyckiem i od skończenia 6 miesięcy wprowadziłam marchewę
(obecnie marchewa z ziemniakiem).
Pozdawiam i miłej niedzieli...