Dodaj do ulubionych

Wyziębione mleko?

28.05.08, 18:45
Muszę się poradzić! Mnie się wydaje to głupie, ale moja babcia
powiedziała mi dziś, że jak chodziłam na dworze w bluzce na
noramkach i wiał wiatr, to mleko w piersi będzie niedobre i dziecko
będzie płakać. Powiedziała, że powinnam zakrywać piersi, żeby nie
wyziębić mleka! Osobiście twierdzę, że to jakieś stare przesądy. A
jaka jest wasza opinia? Tak pozatym to mój mały jest jakiś marudny i
miewa kolki, ale myślę, że to nie od tego, że byłam na dworze w
bluzce bez rękawów. Co innego zakrywanie piersi, żeby uchronić się
przed zapaleniem... ale ludzie, jest gorąco i prawie że lato!
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Wyziębione mleko? 28.05.08, 18:50
      Pomyśl logicznie,jak można wyziębić mleko,bez wyziębiania organizmu?No chyba
      temp.ciał nie spadła jak sądzisz?
      • o-lcia Re: Wyziębione mleko? 28.05.08, 18:52
        :):):)
      • setia Re: Wyziębione mleko? 28.05.08, 18:53
        u nas było dzisiaj całkiem zimno i powiem szczerze, że gdybym chodziła w bluzce
        na noramkach to tez bym sobie mleko wyziębiła :]
    • mika_p Re: Wyziębione mleko? 28.05.08, 18:53
      Jak dla mleka, to możesz chpodzić topless w srodku zimy, mleku nic nie bedzie, a
      zapalenie piersi robi sie na podstawie zastoju.
      • agniecha_407 Re: Wyziębione mleko? 28.05.08, 18:57
        No to nie wiem, co miały: moja mama, ciotka i babcia, bo cały czas
        twierdzą, że jak stanęły z odsłoniętymi piersiami w oknie... to
        potem na drugi dzień dostały gorączki... moja mama była przez to
        nawet tydzień w szpitalu...
        To to było zapalenie, czy nie?
        • gryzelda71 Re: Wyziębione mleko? 28.05.08, 19:00
          agniecha_407 napisała:

          > No to nie wiem, co miały: moja mama, ciotka i babcia, bo cały czas
          > twierdzą, że jak stanęły z odsłoniętymi piersiami w oknie...

          Serio tak stawały z odsłoniętymi piersiami w oknie?:)
          • agniecha_407 Re: Wyziębione mleko? 28.05.08, 19:06
            Hehe, przez nieuwagę... wiesz jak to jest, jak musisz siedzieć z
            dzieckiem i nie masz jak wyjść z domu, bo zostałaś sama... to sobie
            chociaż przez okno wyjżały ;)
            • gryzelda71 Re: Wyziębione mleko? 28.05.08, 19:08
              O rany sąsiedzi musieli wyczekiwać,zwłaszcza panowie,na ten odsłonięty biust:)
              • ibulka Re: Wyziębione mleko? 29.05.08, 19:49
                a lekarze na tą gorączkę :DDD
      • doral2 Re: Wyziębione mleko? 30.05.08, 09:08
        mika_p napisała:

        > Jak dla mleka, to możesz chpodzić topless w srodku zimy, mleku nic nie bedzie..."


        akurat!! co ty za głupstwa opowiadasz?? od chodzenia topless w środku zimy to
        się w piersiach lody śmietankowe robią, nie wiesz?? ;)))))))))))))))
        • beniusia79 Re: Wyziębione mleko? 31.05.08, 13:08
          kurcze! a ja niedosyc, ze w trakcie karmienia chodzilam zima na
          saune, to jeszcze potem na golasal lazilam sobie po podworku...
      • ma_dre Re: Wyziębione mleko? 31.05.08, 11:00
        mika_p, nie tylko na podstawie zastoju, ale rowniez w wyniku naglego obnizenia
        temperatury (babcie by powiedzialy "zawialo cie") wiem co mowie, bo mnie raz
        "zawialo" jak jezdzilam na rowerze stacjonarnym orzy otwartym oknie, dostalam
        goraczki, lamania w kosciach, piersi stwardnialy... zauwaz ze przy karmieniu
        piersi pracuja na wysokich obrotach, sa gorace (u mnie byly...) jak elektrownia
        atomowa, podczas gdy zazwyczaj (kiedy sie nie karmi) sa raczej chlodne...
    • agniecha_407 Re: Wyziębione mleko? 28.05.08, 18:58
      Hehe, czyli: starszy - mądrzejszy... nie sprawdza się :)
      • beniusia79 Re: 28.05.08, 19:16
        1.mleko sie nie wyziebi jak bedziesz latac nago w zimie-zawsze
        bedzie tez mialo te sama temperature
        2. nie zagotuje sie tez jesli bedziesz sie opalac, chodzic na saune
        czy solarium
        3. nie skisnie sie takze i nie zmieni sie smak mleka jesli bedziesz-
        skakac, tanczyc, biegac i uprawiac sport....
        posmialam sie czytajac twoj post, ale znam ten problem bo sama
        krotko po porodzie musialam ludziom tlumaczyc, ze matka karmiaca
        moze tanczyc, biegac, uprawiac sport, opalac ie itp. i z mlekiem
        nic sie nie stanie...
        babcia mojej przyjaciolki polecil jej odciagac profilaktycznie
        melko miedzy karmieniami zeby nie miala zastoju. kolezanka miala
        cigle przez to nawal mleka i po 3 miesiacach odechcialo jej sie
        karmienia piersia. radze dac sobie spokoj ze staradawnymi radami.
        • luna333 Re: 28.05.08, 19:21
          yhyhy z tego biustu w oknie - to było odnośnie konieczności wietrzenia piersi na popękane brodawki? czy też może szpan przed sąsiadami że się tak piersi powiększyły? a serio moja teściowa też mi takie rady dawała (urodziłam w sierpniu - 30st upały) i tak dostałam od niej stosy ocieplanych bezrękawników z futerkiem nawet :) oczywiście ich nie nosiłam ;D
    • gagunia Re: Wyziębione mleko? 28.05.08, 19:35
      Nie ma sie co smiac. Babci nie chodzi o wyziebienie czy wystudzenie mleka :) a o
      przeziebienie piersi, które może nastąpic u kobiet karmiacych, poniewaz piersi
      sa wtedy wrazliwe na zmiany temperatur. Babcie mowia: przeziebic czy wyziebic
      mleko. Moja mama tez mnie wiecznie upominała, zebym nie nosiła takich dekoltow,
      bo piersi przeziebie (urodzilam na poczatku lipca, upały były). Wierzyc mi sie
      nie chciało, wiec poczytałam na ten temat.

      Dla niedowiarków:
      www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79400,1329738.html
      www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79400,1329738.html


      • kotbehemot6 Re: Wyziębione mleko? 28.05.08, 19:56
        jak wyżej. mleku ic nie bedzie,ale po sobie doskonale wiem,ze jak zmarazłam to
        natychmiast miałam większy lub mniejszy zatój...hmm kanalik pod wpływem zimna
        sie zwężają i korkują?????
    • eleax Re: Wyziębione mleko? 29.05.08, 00:17
      To jak z tym pogladem mamy kolezanki, ze jakas panna kapala sie w okres w stawie, zaziebila okres i zmarla. to jakies zabobony chyba. zaziebic to sie mozna i bez okresu. a co do mleka to nic mu nie bedzie, ja ile chodze w domu bez bluzki i przy otwarym oknie i nigdy nie mialam problemow. A zastoj sie zrobil jak za rzadko karmilam.
      • kawad Re: Wyziębione mleko? 29.05.08, 08:45
        "Niektóre kobiety w czasie laktacji obserwują u siebie zwiększoną
        wrażliwość na delikatne nawet ochłodzenie. Przyda ci się teraz
        stary, niepotrzebny podkoszulek. Wytnij z niego dwa kółka i włóż je
        do stanika. Pamiętaj o tym, by unikać przeciągów."

        A ja myslałam że w takie "przeziębianie piersi" już nikt nie wierzy
        a tu proszę. Czy nosicie wycięte z podkoszulka kółka w
        biustonoszu ????? A może lepiej wyciąć te kółka z bajowych gaci,
        co ?:D
        • betty_julcia Re: Wyziębione mleko? 29.05.08, 09:30
          Heh, powiedz babci z ejej sie na strość troszkę w glowie pomieszało.
          Cos tam dzwoni ale nie wie w którym kościele. Może kiedyś usłyszała
          że mogą się piersi przeziębić (zapalenie piersi) ale po latach w
          głowie zostalo że się moze mleko wyziębić:)
          • bi_scotti Re: Wyziębione mleko? 29.05.08, 18:55
            Co to sa "noramki"?
            Jak ja kocham jezyk polski :)))
            • figrut Re: Wyziębione mleko? 29.05.08, 19:23
              bi_scotti napisała:

              > Co to sa "noramki"?
              > Jak ja kocham jezyk polski :)))
              Pewnie literówka. Z pewnością chodziło o naramki, czyli ramiączka koszulki. Tak
              się mówi w kujawsko-pomorskim i gdzieś jeszcze pewnie w okolicach.
    • figrut Re: Wyziębione mleko? 29.05.08, 19:20
      :D:D:D Moja cała trójeczka potomstwa jest z przedziału początek maja - koniec
      lipca. Nie wyobrażam sobie, abym w tym okresie nosiła cokolwiek więcej na sobie,
      niż lekkie koszulki, które raczej chłodzą niż grzeją. W chłodniejsze dni
      ewentualnie jakieś dodatkowe wdzianko. Teraz się nie dziwię, że tyle miałam rad
      dookoła siebie, że jak będę w takich koszulkach chodzić, to dostanę zapalenia
      piersi od chłodu. Zapalenia piersi nigdy nie dostałam, kąpałam się w zimnym
      jeziorze dwa tygodnie po porodzie (zapewniam, że bez termoforów na biuście).
      Mamy 21 wiek i ludzie nadal w takie bajki wierzą ??? Co do szkodliwości zimna
      szkodzącego piersiom matek karmiących, jak to się ma do zalecanego w czasie
      zastoju pokarmu i zapalenia piersi okładania biustu schłodzonymi, rozbitymi
      liśćmi kapusty ? To jak to ? Raz zimno szkodzi na piersi, innym razem pomaga i
      leczy ? :P
    • mma_ramotswe Re: Wyziębione mleko? 29.05.08, 19:58
      1) piersi warto przykrywać chociażby dla przyzwoitości
      2) mleczne lody na upał - wspaniałe
      3) co to są noramki?
    • agniecha_407 Re: Wyziębione mleko? 30.05.08, 08:49
      No tak, język polski w poszczególnych regionach się różni. A tak
      przy okazji "noramki" mówi się tak w Wielkopolsce ;)
      co do pokazywania piersi... ja to robię z umiarem :D ale dla mojej
      babci to by trzeba się w golf ubrać!
    • ma_dre Re: Wyziębione mleko? 31.05.08, 11:02
      mleko nie wyziebnie, to fakt.. ale ja bym uwazala na twoim miejscu... karmiace
      piersi latwo przeziebic... sa strasznie wrazliwe! no ale co ci bede truc, wiesz
      przeciez...
      • figrut ma_dre 31.05.08, 13:45
        W jaki sposób przeziębiają się piersi ??? :D Jak to jest ? Od powietrza się
        przeziębią, a od zimnych liści kapusty wyzdrowieją ? Troszkę logiki by się
        przydało. Podobnie jak z tą wodą gazowaną, której podobno nie można pić karmiąc
        - w jaki sposób dwutlenek węgla przechodzi do mleka ?
    • shakirek13 Re: Wyziębione mleko? 31.05.08, 13:41
      nastepna naiwna...Boze!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka