aneta080787
21.08.08, 09:00
Witam. Moj synek ma 4 miesiace. Od poczatku uwazalam na to co jem
(tak na wszelki wypadek) bo moj synek mial wczesniej calodobowe
kolki. Chociaz nie jadlam nic, co moglo mu zaszkodzic i tak ciagle
bolal go brzuszek. Na szczescie przeszlo mu jak mial 2,5 miesiaca.
Niestety dalej jestem na tej strasznej diecie i czuje ze usycham:(
(np. z owocow dalej jem tylko jablka i banany a z warzyw ziemniaki i
marchew itp.) Z checia wprowadzilabym do swojej diety jakies nowe
produkty ale maz i tesciowa bacznie pilnuja zebym tego nie robila.
Ja przez to boje sie jesc inne rzeczy bo nie chce zeby jak synka
bedzie bolal brzuszek obarczyli cala wina mnie. Dodam ze nie wiem
czy synek ma na cos alergie bo nigdy nie probowalam innych potraw.
Raz tylko jak mial 3 tyg. zjadlam pare rzodkiewek i wysypalo go na
buzi. Nikt w dodatku w naszej rodzinie nie ma alergi.
Oni sa zdania ze bede mogla jesc wtedy inne rzeczy kiedy Maly bedzie
zaczynal je jesc. PARANOJA. Patrza na siostre mojego meza ktora
wlasnie tak robila a dopoki jej synowie nie skonczyli pol roku zyla
na samych bulkach z maslem i wyglada teraz jak wyglada-170cm-48kg.
Nie przekonuja ich rzadne argumenty, rzadne ksiazki i rzadne forum a
ja powoli mam dosc...
A co Wy o tym sadzicie?
P.S. Przepraszam za brak ogonkow itp. ale jedna reka pisze a druga
kolysze malego:)