gosia-sikora27
17.09.08, 10:57
Olivia ma prawie dziewiec miesiecy.Karmiona jest piersia,a dodatkowo dostaje zupki,drugie dania,jogurcik i czasem troszke owocow ze sloiczka.Wszystko byloby piekne,gdyby nie to,ze mala od okolo piatego miesiaca zycia zaczela sie budzic z placzem(tak okolo po pol godziny od polozenia).Na poczatku bralam na rece utulilam i bylo ok,pozniej zasypiala twardym snem i tak spala do 3 rano(piers)i potem juz do rana.Tlumaczylam to zblizajacym sie moze zabkowaniem,ale pierwszy zabek dostala dopiero w wieku 8 miesiecy.Teraz noce u nas to prawdziwy koszmar,bo budzi sie praktycznie co chwile wiec biore ja do mojego lozka,a ona troche lyknie i dalej usypia na jakis czas, aby znow sie obudzic.I tak caly czas.Juz nie wiem czym to jest spowodowane,miala robione badania na obecnosc pasozytow,ktore wykazalo ich nieobecnosc,idzie jej drugi zabek,ale nie sadze,ze jest przyczyna,bo to budzenie trwa znacznie dluzej,glod raczej tez nie,bo czasami tylko zlapie piers,a nie ssie,a czasami placze i przez chwile odmawia nawet piersi.Ma troszke obnizona hemoglobine,ale raczej to tez nie jest to.Juz sama nie wiem czy to moze takie rozkapryszenie,czy jej naprawde cos dolgega.Bardzo sie martwie ijestem juz tym zmeczona.Moze mial ktos podona sytuacje i udalo mu sie ja rozwaiazac.Prosze o jakies wskazowki.Dodam jesszcze,ze w dzien spi dosyc ladnie(teraz poplakuje,ale kaszle i jest przeziebiona).Jeszcze jedno mamy w domu psa i pytanie czy mamla mogla zarazic sie od niego jakimis pasozytami,a badanie tego nie wykazalo.Przepraszam ,ze tak namieszalam,ale mam nadzieje,ze wiadomo o co mi chodzi.Z gory dziekuje za jakies podpowiedzi.