memphis90
20.09.08, 22:09
Mam pytanko- moja mała ssie około 20 minut, rzadko dłużej (choć potrafi
zafundować sobie i godzinne seanse, ale sporadycznie). Czy tak krótki czas
wystarczy, żeby najadła się tym końcowym, bardziej odżywczym mlekiem czy
ciągle jeszcze płynie to rzadkie? Czy- jeśli rozbudza się podczas przewijania
i domaga się ponownego przystawienia- dawać jej tą samą pierś na "dopicie" i
zaśnięcie, czy karmić już z drugiej? I problem trzeci- nie mam problemów z
karmieniem w dzień, natomiast w nocy często bolą mnie brodawki- a przecież
przystawiam małą dokładnie tak samo jak w dzień... Gdzie może kryć się błąd?
Czy to odczucie może wynikać ze zmęczenia po całym dniu? Próbowałam karmić na
leżąco, ale jakoś nie możemy się z dzieciem zgrać- jak bym nie przystawiała i
tak boli:(