Dodaj do ulubionych

skostniałe poglądy

13.11.08, 23:14
Witam, jestem mamą 8 miesięcznego chłopca pracuje i karmię
piersią.Sen z powiek spędza mi Teściowa ktora probuje zniechęcic
mnie do karmienia piersią przykłady:
-pomimo tego że karmisz piersia mały choruje
-ma skazse białkową
- nie ma cie w domu pół dnia i dziecko szuka u mnie cycka
itd itp.Jednak dla mnie taki kontakt z syneczkiem to coś
wspaniałego:)i najchętniej karmiłabym go ile sie da.Czy ktoś z was
ma podobne Teściowe ktore same chowały dzieci na butelce?

ps: skaze białkową ma prawdopodobnie dlatego bo Teściowa przyznała
mi sie (jak już mały wyglądał jak choinka),że jak sie nim opiekowała
to...dokarmiała go krowim mlekiem a mi wciskała ciemnote ze na moim
rozpuszczała mu sucharka.Teraz jak dowiedziała sie ze ma skaze to z
satysfakcja spytała czy zrezygnuje z karmirnia , powiedziałam ,że
zrezygnuje z nabiału ale nie z karmienia piersią.ufff ale sie
napisałam :)
Obserwuj wątek
    • anett66 Re: skostniałe poglądy 13.11.08, 23:36
      Ja ciągle muszę słuchać, i to od całej rodziny praktycznie, jakichś przytyków.
      Jak widzą jak rozpaczliwie walczę o to, żeby karmić to pukają się w głowę.
      "przecież to widać, że nie masz wystarczająco pokarmu, non stop tylko karmisz i
      karmisz a dziecko dalej głodne, dałabyś mu wreszcie butlę to by się biedactwo
      najadło"
      "u nas w rodzinie nikt nie karmił, wszystkie miałyśmy za mało pokarmu, z tobą
      jest przecież tak samo, czemu się tak upierasz"
      "masz mało kaloryczny pokarm dlatego dziecko jest głodne"
      itd itd...
      I oczywiście są święcie przekonani, że krzywdzę swoje dziecko wciskając mu na
      siłę tego cycka zamiast dać mu "porządnie zjeść"
      Ehh, szkoda gadać...
      • lavia78 Re: skostniałe poglądy 14.11.08, 11:14
        dziewczyny nasze teściowe są podobne..możne to ta sama hihih...z tym ze my
        mieszkamy z dala i rodzice okazyjnie widują wnuka...pierś podaje na żądanie i
        mam gdzieś co mówią...
        <syn pięknie przybiera ost.5300g wazony 2 tyg temu obecnie ma 9 tydzień i czuje
        juz z 6000g:)
        ostatnio nagonka na smoczek którego nie daje co za obłęd....
        teściowa tez mi się zapytuje czy nie głodne bo przecież ona nie karmiła tak
        długo, szwagierka tylko 2 tyg bo pokarmu chyba nie miała haha -pewnie jej
        posłuchała...
        takie rady to-włożyć miedzy uszy i zapomnieć...współczuje tylko tej skazy boże
        co za babka daje maluchowi krowie mleko udusiłabym
        pozdrawiam
        • midla Re: skostniałe poglądy 14.11.08, 11:36
          Nasze matki i teściowe są z pokolenia, kiedy wychwalano pod niebiosa
          butelkę. Trudno im zaakceptować, że robiły - mimo że w dobrej
          wierze - coś, co dzisiaj uznaje się za błędne. Będą więc powtarzały
          swoje, a my... róbmy również swoje :)
    • mama_kubusia2 Re: skostniałe poglądy 14.11.08, 12:10
      Ja nie zapomnę jak karmiłam synka to za kazdym razem było sakramentalne : I co starcza ci pokarmu? I wielki szok,że nie daje kopru do picia:))Moja mama jeszcze dała sobie wytłumaczyc i teraz jest zwolenniczka karmienia piersią ale tesciowe to dlugo nie mogli sie pogodzić z tym ,ze karmię "tylko" cyckiem.Gdy skonczyl jakies pol roku uslyszalam od tesciowej ,że mam :"troche pomyslec i skonczyc z cyckiem, bo gdyby nie ten cycek to mały by u nich na 2 tygodnie został i w ogole to zebym nie była zaborcza matką".Oj powiedzialam co mysle:)Szwagierka nie karmila bo wolala sobie wypic i zapalic dlatego ja bylam be.
      • gyokuro Re: skostniałe poglądy 14.11.08, 22:37
        Taaaa, no na szczęście moje dziecko przybierało na wadze jak szalone, to ja się
        nie nasłuchałam. Mnie chyba babcia i mama trochę zazdrościły, bo same nie
        karmiły - mówiły, że nie miały pokarmu. No, ja na swój czekałam kilka dni, ale
        się pojawił!
        A jakby moja teściowa cokolwiek dziecku dał bez mojej lub męża wiedzy, to on by
        ja chyba pierwszy zamordował XD Właśnie - a jak mąż? Bo u mnie mąż przyciął od
        razu wszelkie zapędy teściowej w głupich kierunkach. Więc zaprzestała. Teraz,
        jak dziecko ma ponad 5 lat i nie ma juz alergii, to się może wykazać gotowaniem
        dla niego i zabawa z nim, itp.
    • londine Re: skostniałe poglądy 14.11.08, 23:20
      Spoko. Ja jestem chyba jedyna, która z całej ekipy mam karmi piersią. Koleżanka
      musiała skończyć, bo jej Malutka nie chciała za nic ssać z piersi, nikt jej nie
      pomógł i 2 miesiące odciągała laktatorem i karmiła z butli. W końcu jej mama
      powiedziała dość i dzidzia jest na butli, co moja koleżanka bardzo żałuje, bo
      bardzo chciała karmić. Kolejna już na butli, bo brakło pokarmu. Kolejna swego
      wcześniaczka też dokarmia butlą. Moja ma 7mc i cały czas na piersi. Na początku
      też słuchałam różnych tekstów, choć teściowa BARDZO docenia fakt, że karmię
      (jest pediatrą), jak i o dziwo moich dwóch szefów (2 starszych, znanych panów
      profesorów chirurgii) :). Wszystkim, którzy myśleli inaczej zamknęła buzię na
      głupie teksty moja córcia, która do tej pory rosła jak na drożdżach i na
      niedożywioną to nie wygląda :) Mój chłop czasem nawet żartował, abym może jej
      tak nie pasła swoim mlekiem :) A i jeszcze od koleżanki lekarki, która karmiła
      dziecię butlą (brak pokarmu) usłyszałam, że jestem EKOLOGICZNA :) skoro karmię
      piersią. Tak więc uzbrój się w cierpliwość i stosuj metodą znaną wszem i wobec,
      czyli... jednym uchem wlata a drugim wylata :) Sprawdza się w 100%!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka