Dodaj do ulubionych

Pani Moniko, pomocy... paskudne wyniki, załamka

01.12.08, 14:08
Cały dzień siedzę i ryczę, nie wiem już jak sobie z tym poradzić. walczyłam 3
miesiące, żeby jadła z piersi, z różnymi przebojami, butelkowymi między
innymi... Córka ma 12 tygodni.
Od samego początku Mała jest alergiczna (po mnie). Wyeliminowałam z diety
wszystkie potencjalne oraz pewne alergeny. Od samego początku jem bułki z
masłem i dżemem wiśniowym, kurczaka dotowanego z marchewką, makaron,
ziemniaki, jabłka, zupy wielowarzywne (wszystko domowej roboty, prócz dżemu).
Wprowadzałam do diety powoli inne jedzenie ale prawie wszystko było odrzucane
i to nie przez wysypkę ale wymioty.Ostatni tydzień przed tygodniem (czyli 2
tygodnie temu) było wspaniale, nie ulewała, kolki się skończyły. tydzień temu
wszystko wróciło ze zdwojoną siłą. Nie ulewa, ona wymiotuje, dziś przeszła
samą siebie, zwróciła cały mój pokarm w 5 minut. Czy wprowadzam coś do diety,
czy nie wprowadzam, ostatnio non stop wymiotuje i boli Ją brzuszek. nie mogę
patrzeć jak cierpi. jest coraz gorzej, płacze nocami i za dnia.
Kupki robi, choć niezbyt ładne (musztardowo pomarańczowe ale wodniste i ze
śluzem), bączki puszcza. Infacol nie działa, po Sab Simplexie jest jeszcze
gorzej (plus mega wysypka), esputicon nie jest przeciwbólowy choć ładnie
pomaga w pozbyciu się gazów, to na kolkę nie działa.
Ojciec dziecka w wieku niemowlęcym miał podobne przeboje, wylądował w
szpitalu, przyczyna nie została zdiagnozowana. Mama w końcu przeszła na mleko
sztuczne i się skończyło.
I tu zaczyna się mój dramat. mała ma tragiczne wyniki krwi, anemiczne, ja
zażywam witaminy i wapno, moja morfologia jest śliczna. To najpewniej przez
wymioty. Strasznie się boję, że będę zmuszona przejść na butelkę, Pediatra nie
bardzo wie jaka może być przyczyna. Nie chcę wysyłać Małej do szpitala na
minimum kilka dni dla diagnozy "za wszelką cenę" ale nie chce też od razu
przechodzić na butlę. Co mogę jeszcze zrobić? Jak tak dalej poczekam to mi się
dziecko odwodni.

Acha przyrosty do 2 tygodni wstecz były piękne, ostatnio stanęły w miejscu a
było kilk dni, gdy tak strasznie wymiotowała, że schudła.
Obserwuj wątek
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko, pomocy... paskudne wyniki, załam 01.12.08, 19:52
      Nie wiem jak kiepskie są wyniki morfologi, ale trzymiesiace to
      akurat czas "dołka" morfologicznego, bo dziecoko żyjące do tej pory
      na zapasach z ciąży przechodzi na własny rozrachunek i zanim sobie z
      tymą samodzielnocią poradzi jest własnie dołek. Wiec już chociażby z
      powodu niewiedzy o wynikach powinnam PAnią poprosic o kantakt
      telefoniczny, ale dochodzi jeszcze kwestia naislonego ulewania. Nie
      ma siły coś jej nie służy, mozę razem łatwiej nam będzie dociec
      przyczyny problemów.
      pozdrawiam i czekam na kontakt telefoniczny :)
      monika staszewska
      • nglka Pani Moniko 01.12.08, 21:46
        Dziękuję, spróbuję Panią jutro złapać telefonicznie a jeśli nie dam rady do
        godziny 14, to zadzwonię w środę.
        Jutro też idziemy powtórzyć morfologię i przy okazji zrobię CRP by się upewnić,
        że na pewno nic się nie wykluwa.
        Poprzednia morfologia była wg pani dr anemiczna i alarmująca, dostałam przykaz
        picia Nutramigenu (sama miałam pić) ale zwracam wszystko po wypiciu,niestety,
        nie przechodzi przez mój przełyk... Po odebraniu wyników przedzwonię do pani i
        będę mogła podać aktualne dane (ale na pewno nie jest lepiej, bo od tamtego
        czasu mocniej ulewa i częściej wymiotuje).
        Co do zaszkodzenia.. dziwne jest to, że cały czas jem jedno i to samo a czasem
        przez kilka dni nie zabrudzi ani jednej tetry!
        Zapisuję dokładnie co jem i kiedy oraz jakie są dnia następnego reakcje.
        Szczerze powiedziawszy to nic się kupy nie trzyma ;)
        • monika_staszewska Re: Pani Moniko 03.12.08, 21:51
          Gdyby nie udało się Pani złapać mnie jutro lub w piątek, proszę
          napisać na forum, że się nie udało, wówczas prześlę numer mojej
          komórki i porozmawiamy w piątkowy wieczór , w sobotę lub niedzielę -
          jak będzie Pani wygodniej.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
          • nglka Re: Pani Moniko 04.12.08, 16:05
            Witam serdecznie.
            Nie mogłam się dziś do Pani dodzwonić (niestetymiłam czas tylko między 10:30 a
            11:30 bo tak mi dziecko usnęło, po obudzeniu natychmiast domaga się uwagi ;)),
            więc napiszę w skrócie.
            Jednak co "swój" pediatra, to swój... podejście jak do człowieka.
            Żadnej butelki, to tak ku pokrzepieniu ;) Przyrost mimo spadku tygodniowego
            bardzo ładny (1400 g w 6 tygodni) i mamy się tym nie martwić nawet jeśli w 1
            tygodniu tyje 400 gram a w 2gim 50 gram.
            I teraz sprawa kluczowa - wg Pani dr dziecko jest za małe, by reagować
            alergicznie ulewaniem na wszelkie produkty. Dr jest zdania, że to nie ma związku
            z tym, co jem (co pokrywałoby się z moimi zapiskami.. ni z gruchy ni z pietruchy
            po tygodniu jedzenia tego samego nagle chlusta i tak przez tydzień a potem znów
            kilka dni całkowitego spokoju z umiarkowanym ulewaniem). Diagnozą wstępną jest
            refluks.
            Dostaliśmy Debridat do podawania 2 x 2,5 ml, ma pomóc w działaniu układu
            pokarmowego + ewentualnie zmniejszyć ból, jeśli coś by się działo. Esputicon w
            zamian za to odstawiamy. dodatkowo mam stosować Nutriton przed każdym karmieniem
            i uwaga.. wracać powoli pojedynczo do nabiału oraz innych produktów, po których
            nie obserwowałam wysypki a wiązałam Je tylko ze zwiększonym ulewaniem.
            Szczerze powiedziawszy zbyt optymistycznie mi to wygląda, załącza się czerwona
            lampka. Nutritonu na razie nie podaję, chcę przez 3 dni sprawdzić jak zareaguje
            na Debridat (ma aromat pomarańczowy i wg mnie może uczulić). Dodatkowo dziś była
            szczepiona (szczepienia podstawowe + rota doustnie) i też przez 3 dni nie chcę
            mieszać ewentualnych sensacji z przyjmowanymi preparatami ani tym bardziej
            rozszerzaniem diety.

            Co Pani o tym myśli?
            • nglka Re: Pani Moniko 04.12.08, 16:25
              Jeśli łatwiej Pani odpowiadać i pytać /w związku z tą sprawą/ przez telefon to
              oczywiście poproszę o nr komórki na e-mail, skorzystam, jeśli nie dodzwonię się
              jutro a dziś nie wyczerpiemy tematu ;)
              • monika_staszewska Re: Pani Moniko 05.12.08, 14:12
                Ano myślę, że pomysł nie mieszania kilku podejrzeń jest bardzo
                dobry. Wszak już samo szczepienie może narozrabiać. A tu jeszcze
                Debridat. Niewątpliwie innych nowości bym nie próbowała.
                I tak sobie teraz jeszcze myślę... czy to ulewanie, co to się raz na
                jakiś czas pojawia, nie jest wynikiem częstszego (tego dnia)
                karmienia, albo bardziej łapczywego ssania, albo intensywnego
                kręcenia dziewczęcia. Jakoś nie pomyślałam w pierwszej chwili o
                takich najprostszych przyczynach. Szczerze mówiąc nawet nie wiem
                dlaczego.
                Ale najważniejsze, że widzi już Pani cała sytuację w jaśniejszych
                barwach.
                pozdrawiam :)
                monika staszewska
                ps. Chyba nie musimy w takim razie prowadzić telefonicznej
                dysputy :) no chyba, że ma Pani ochotę to czekam na sygnał.
                jeszcze jeden ps. Tak to elegancko napisałam po czym żeśmy sobie
                porozmawiały :) bardzo mi było miło :) pozdrawiam raz jeszcze :)
                m.s.
    • barasia Re: Pani Moniko, pomocy... paskudne wyniki, załam 01.12.08, 20:00
      Nglka, bardzo mnie przejal Twoj post. Nie doradze nic, bo sie nie znam, ale tak
      mi przyszlo do glowy, ze meza probowano diagnozowac pewnie 20-30 lat temu, a
      medycyna poszla do przodu, wiec moze warto dzieciatko gruntownie przebadac, a
      przynajmniej zasiegnac opinii kilku dobrych pediatrow. Ja moge podac Ci numer
      do uchodzacej za jedna z lepszych kobitek na Slasku - radzilam sie u niej
      telefonicznie(wlasnie to jest dobre, ze mozna tam zadzwonic i z nia pogadac, ew.
      z jej asystentkami - one sie jej radza). Moze akurat z czyms takim sie spotkala.
      dr Drzewiecka 322525218
      • nglka Barasia 01.12.08, 22:10
        Dzięki :) Jak nic nie wydumamy z panią Moniką i z moją pediatrą, do której idę w
        czwartek, to zadzwonię i skonsultuję.
        Zostawiam sobie jeszcze w zapasie wizytę u "mojej" Pani alergolog, do której
        chodziłam jako dziecko i która wyprowadziła mnie z alergii, może i Ona coś
        zaradzi :)
        • basik1605 Re: Barasia 04.12.08, 16:55
          Witaj! p.dr Drzewiecka, to faktycznie świetny specjalista, z wieloletnim
          doświadczeniem i intuicją zawodową.
          Uważam, że warto dziecko zdiagnozować... mi to wygląda na refluks...ale musisz
          zrobić badania...mam nadzieję, że szybko odkryjesz przyczynę. Powodzenia!
          • nglka Re: Barasia 04.12.08, 16:58
            Basik, dziś właśnie u Pediatry padło słowo Refluks. Mamy lek na bóle brzuszkowe
            + nutramigen do zagęszczania mleczka
            zobaczymy jak to będzie wyglądać za jakiś czas ;)
            • nglka Tfu, nie nutramigen ale nutriton n/txt 04.12.08, 16:59
              • mad_die Re: Tfu, nie nutramigen ale nutriton n/txt 05.12.08, 20:17
                No tylko jakie Ty mleczko będziesz zagęszczać? ;) bo chyba nie swoje ;)

                Ja bym się tak tym ulewaniem nie przejmowała - bo jeśli kupy są ok, nie ma zmian na skórze, dziecko wygląda na zadowolone, przybiera na wadze śpiewająco, to po co wymyślać choroby?
                Ja pamietam, ze moja córka miała czasami takie dni, że ją musiałam po 7 razy przebierać, taka "zalana" była ;) I przeszło wraz z tym, jak dojrzał jej układ pokarmowy.
                Także głowa do góry - jeszcze trochę i ulewanie minie całkowicie :)
                • nglka Re: Tfu, nie nutramigen ale nutriton n/txt 07.12.08, 23:16
                  mad_die napisała:

                  > No tylko jakie Ty mleczko będziesz zagęszczać? ;) bo chyba nie swoje ;)

                  Podaję Nutriton "dopyszcznie" tuz przed karmieniem, wg instrukcji na opakowaniu
                  /1 miarka na 10 ml wody, wymieszać, odczekać 3-4 minuty, podać i nakarmić/ :)
                  Jest znacznie lepiej /z ulewaniem i wymiotami/ bo kolki wróciły /jest po
                  szczepieniach, w tym przeciw Rotawirusom/.
                  Odstawiłam debridat bo działy się takie same atrakcje jak po Sab Simplex /ten
                  sam producent/ - bóle brzuszka + przelewanie w jelitach + wysypka.

                  > Ja bym się tak tym ulewaniem nie przejmowała - bo jeśli kupy są ok, nie ma zmia
                  > n na skórze, dziecko wygląda na zadowolone, przybiera na wadze śpiewająco, to p
                  > o co wymyślać choroby?

                  bo jeśli dziecko chlustałoby ci /nie ulewało kapkę/ na całą długość drogi /2
                  metry/ na podłogę, że chusteczki nie wystarczą.. gdyby dziecko przy tym
                  krztusiło się i dusiło/bo zwraca falami bez przerwy na oddech/ a po wszystkim
                  darło się cały dzień przy jedzeniu /bo podrażniony przełyk/ to zrobiłabyś
                  zapewne to, co ja. Nie ma dla mnie obecnie nic gorszego, jak patrzeć na
                  cierpienie własnego dziecka. Chlustała po każdym karmieniu, nie ważne czy 10,
                  30, 60 czy 120 minut po, chlustała na okrągło. I komfort mojego dziecka jest dla
                  mnie ważny. Wolę mieć uśmiechnięte, skore do zabaw Niemowlę, niż rozpłakane,
                  obolałe, chlustające dziecko, które dodatkowo trzeba przebrać 50 ray dziennie bo
                  pieluchy tetrowe nie zawsze osłonią a sliniaki to smiech na sali /dziecko nie
                  znosi przebierania/.
                  • nglka Sprostowanie 07.12.08, 23:19
                    Całą długość drogi, w zamyśle, kiedy jest na rękach noszone, bo samo z siebie to
                    najwyżej na 15 cm wystrzeli ;)
                    I nie przesadzam. miałam praktyki w Domu Małego dziecka, widziałam dzieci
                    ulewające.. to był pikuś w stosunku do tego, co wyprawia układ pokarmowy mojego
                    dziecka :(
    • nglka Wnioski końcowe 12.12.08, 23:57
      Wszystkim dziękuję za pomoc. Piszę, bo byc możektoś będzie zaglądał do tego
      wątku potrzebując rady.
      Wnioski końcowe:
      - Młodą odbijamy w pozycji całkiem pionowej (tak, wiem, niewskazana) ale
      przestała chlustać w ten sposób (!), wcześniej odbijaliśmy w pozycji
      przedostatniej (drugiej od dołu) widocznej w artykule: www.maluchy.pl/artykul/151
      być może uciskaliśmy dziecku w ten sposób żołądek, przełyk...
      - Młoda jeszcze czasem chluśnie na leżąco, ale bez przesady
      _ Nutriton mieszam z własnym mlekiem bo cholera jk na początku zjadała ze
      smakiem, tak nagle odechciało jej się (mieszałam wówczas z wodą)
      - Żeby nie zapychać przewodu pokarmowego - daję pół porcji (7,5 do 10 ml mleka i
      pół miarki Nutritonu) oraz nie do każdego karmienia
      - Od 2-3 dni daję tylko rano i wieczorem

      szczerze powiem - nie mam pojęcia, czy to Nutriton takie cuda zdziałał, czy
      jakiś etap się skończył (zaczęła też puszczać piękne bączki, kolki poszły precz,
      wzdęcia też).
      Acha, no i odstawiłam ten cholerny Debridat ;)

      Ogólnie mam wrażenie,że odkąd poszerzyłam dietę, dziecko robi lepsze kupy, nie
      boli tak często brzuszek, ulewa znacznie mniej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka