Dodaj do ulubionych

Słaby pokarm?

20.12.08, 22:03
Czy istnieje takie pojęcie jak za słaby pokarm?
Moja prawie 4 miesięczna córcia nie przesypia nocy... po wieczornym karmieniu budzi się po 6 h, potem po 4h, potem po 2h. (tak było praktycznie od początku, no może od 2tyg życia, zdarzają się skoki rozwojowe i mam więcej pobudek, ale tego nie liczę)
- Czy to znaczy, że mój pokarm jest zbyt mało kaloryczny?
- Czy ma znaczenie co zjem w ciągu dnia na kaloryczność mojego pokarmu? Jem straszne ilości słodyczy! Zrezygnować z takiej diety?
- Czy jeśli córcia przespała np. 10h a tak zdarzyło się 2 razy (po szczepieniu) to pokarm okazał się bardziej kaloryczny, czy po prostu w danytm dniu mniej go potrzebowała?
- Boję się powrotu do pracy (za niespełna 1,5 miesiąca!) nie dam rady wstawać tyle razy w nocy... (przy skokach rozwojowych)
wszędzie piszecie, że utrzyma sie laktacja, więc nie powinnam się o to obawiać.
- Może dobrym pomysłem byłoby podawainie butli z mleczkiem sztucznym na noc z dodatkiem kaszki?


niestety muszę wrócić do pracy, choć bardzo tego nie chcę, chciałam karmić małą tylko mlekiem moim do 6m-cy, do 2 lat wieczorem i z rana

tak wiele mnie kosztowało karmienie piersią... wiele bólu (zapalenie, zatory...)
ale zawzięłam się w sobie i udało się.
często chciałam skończyć, ale byłam uparta, nie słuchałam rad, że przy sztucznym mleczku łatwiej by mi było dojść do formy po porodzie (miałam baaardzi trudny, bolesny i długi poród), szybciej unormował by się plan dnia...

taka prawda - czy te wszystkie poświęceniea miały sens, czy faktycznie to moje mleko jest lepsze.. czasami powątpiewam, ludzie tak zachwalają sztuczne mieszanki.. ach

Córka nie che pić z butelki sztucznego mleka i tu zaczyna się problem... kolejny :( bo moje odciągnięte pije z butli a sztucznego niee


Obserwuj wątek
    • okri2 Re: Słaby pokarm? 20.12.08, 23:01
      Jeśli śpi 6 + 4 + 2h to rewelacyjnie!!! Zazdroszczę!!
      Moja ma ponad 8 m-cy i potrafi budzić się co 2h (czyli 5 razy).
      Moja siostra dawała córce na noc kaszkę na modyfikowanym, a ona i tak budziła
      się o swojej stałej 2 w nocy. Wiele Mam na forum pisało, że sztuczne nie pomaga
      przespać całej nocy (no chyba, że podaje butlę Tatuś, a Mamusia w tym czasie
      śpi. Nasz przyjaciel wolał przynieść syna i podstawić pod pierś żony niż grzać
      modyfikowane).
      Wiele też Mam po powrocie do pracy zaczyna spać z dzieckiem w jednym łóżku.
      Dziecko ssało, a Mamy przesypiały całe noce bez wstawania do dziecka.
      To jest do pogodzenia i przetrwania. Nie Ty jedna będziesz pracować na cały etet
      i karmić nocami :))
      Życzę dużo sił!!

      Nie słyszałam o pojęciu: słaby pokarm.

      To co zjesz raczej nie ma wpływu na kaloryczn pokarmu.
      W nocy jest bardziej tłuste mleko.
      Słodycze mogą (ale nie muszą) wywołać alergię, a nie kaloryczność.

      Przespała 10h, bo była po przeżyciach bardziej zmęczona.
      Dziecko częściej budzi się żeby possać, a nie z głodu.
      Często Mamy wprowadzają na noc smoczek i dzieci przesypiają całe noce, ale od
      tego może popsuć się technika ssania (mnie bardzo bolały piersi, teraz żyjemy
      bez gumowego uspokajacza).

      Do formy po porodzie szybciej dochodzi się karmiąc piersią. Czas połogu krótszy,
      waga dochodzi do tej sprzed zajścia w ciążę itp.

      moje odciągnięte pije z butli a sztucznego niee
      bo ona wie co dobre :))))

      Powodzenia!!
    • mika_p Re: Słaby pokarm? 20.12.08, 23:17
      Gdybyś ucinała karmienie po krótkiej chwili, a po kilkudziesięciu minutach
      przystawiała na nowo, na rownie króciutko, to owszem, mogłabyś sądzić, że
      podajesz dziecku za słaby pokarm - głównie wysokolaktozową I fazę, bez dostępu
      do tłustej II fazy. Ale jeśli dziecko ssie ile chce, to nie ma czegoś takiego
      jak słaby pokarm. I twoja dieta ma znikomy wpływ na jego wartość, dopóki nie
      doprowadzisz się do skrajnych niedoborów - twedy twój organizm nie będzie mial z
      czego czerpać, żeby stworzyć doskonałe mleko.
      Natura tak działa, że inwestuje w nowe pokolenie kosztem poprzedniego. Ale
      dopóki twój organizm ma skąd czerpać, to mleko będzie najwyższej jakości. Jak
      będziesz się kiepsko odżywiać, to zaszkodzi to tobie, nie dziecku.

      Długość snu nijak nie świadczy o jakości pokarmu. Raczej o potrzebach dziecka.
      Są takie, ktore potrafią pospać dłużej od pierwszych tygodni, a są takie, które
      uczą się tego tak naprawdę dopiero w okolicach wieku przedszkolnego. 6 godzin
      ciurkiem, a potem 4, to znakomity wynik i tylko się ciesz.

      Podawanie butli z kaszką jest zawsze złym pomysłem. Butelka ma zastępować pierś,
      a z piersi żadna kaszka nie leci. Przyjdzie czas na kaszkę, to zaczniesz ją
      podawać łyżeczką. Na razie nie musisz, eksperymenty z nowościami zacznij po
      nowym roku, na pewno uda ci się ustalić coś, co pozwoli ci spokojnie wyjść do
      pracy, będziesz miała na to miesiąc.

      Aha, kaszka w roli wydłużacza nocnego snu to mit. Dziecko, ktore zaczyna się
      częściej budzic w nocy, zazwyczaj potrzebuje więcej tłuszczow, w ktore nocne
      mleko jest najbogatsze. Kaszka to węglowodany.
      • pszczolkaaa_1982 Re: Słaby pokarm? 20.12.08, 23:44
        Kochane - bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi!

        Denewują mnie namowy teściowej - masz za słabe mleko, - wszytsko zależy co zjadłaś, (gdy budzi się częściej ona twierdzi, że za mało wartościowo sie odzywiłam poprzedniego dnia!)

        Pisząc o dużej ilości słodyczy w mojej diecie, miałam na myśli ich wpływ na pogorszenie się jakości pokarmu.
        Jednak od czasu , gdy nie muszę ograniczać się z dietą i mogę już jeść czekoladę i inne pyszności (córka miała 2,5 miesiąca jak zaczęłam niezważać na detę - sama nie wiem czemu aż tak długo wytrzymalam na głodowej diecie) obrzeram się tym do oporu, zatrzymując stałą masę ciała.
        Przed ciążą wazyłam 49, przed porodem 63, po porodzie 54, teraz 51 (cały czas).

        denerwują mnie też namowy, że powinnam ju ż dawno wprowadzać stałe pokarmy, bo potem się nie przyzwyczai, że muszę przyzywczajać do butli, bo jak mam iść do pracy...

        dodam, że córka ma raczej dobrą tevhnikę ssania,
        nigdy nie pozwalałam robić z piersi smoczka - więc szybko się najada (na początku nie miałam wprawy, więc to trwało dłużej, nie wiedziałam kiedy je a kiedy tylko ssie),
        czas jedzenia nie trwa nigdy dłużej niż 10-12 min.
        zazwyczaj najada się z jednej piersi,
        podaję smoczek uspokajacz (spacery, zasypianie, po zaśnięciu wypluwa smoka) podczas pobudki próbowałam dawać smoka dla przedłużenia snu - nie da się - domaga się pokarmu (jest przyzwyczajona, że jedzonko ma od zaraz jak tylko zakwęka, więc nie wyobrażam sobie teraz przejścia na butlę! byłoby dużo płaczu - teraz córcia baaardzo mało płacze;
        - gdy ubieram ją na spacer
        - gdy coś ją boli
        - gdy męczą ją wzdęcia
        - gdy opieszale szykuję się do karmienia
        - gdy jest już za bardzo zmęcona).

        Poza tym jest bardzo pogodna, dobrze przybiera na wadze.

        Przez jakiś czas dokarmiałam ją wieczorem (w dzień dawałam radę, ale wieczorem chciałam mieć spokój, bo strasznie się złościła przy cycu, to był błąd, bo potem okazało się, że zloszczenie było wynikiem zmęcznia a nie głodu - nie wiedziałam, kiedy trzeba położyć spać. aha.. i wówczas tolerowała mieszankę - teraz niee, bo ne karmię jej tą mieszanką 2 miesiące (ostatnio zostawiłąm ją pod opieką i musiałam wracać, bo nie chciała pić z butli mieszanki.. buu).

        To, że dochodzi się szybciej do formy po porodzie przy karmieniu piersią to nieprawda!
        Przy karmieniu butlą ma się więcej czasu dla siebie, karmienie nie następuje co godzinę, co pół, nie trwa w nieskończoność tylko najwyżej kilkanaście minut. W karminie może być zaangażwany również ktoś inny. Plan dnia świetnie można wyregulować, dziecko jest bardziej przewidywalne.
        Jedynymi plusami karmienia piersią jest to, że pokarm jest zdrowszy i mamy bliski kontakt z dzieckiem. Inych plusów nie dostrzegam. Dzieci karmione butelką nie budzą się w nocy co 2h, tylk ow 4 miesiącu przesypiają całe noce.

        ps. i tak lubię karmienie piersią ;)


        • mika_p Re: Słaby pokarm? 21.12.08, 00:26
          Przy karmieniu piersią wydziela się oksytocyna, hormon odpowiedzioalny m.in. za
          orgazm - i za obkurczanie się macicy. Macica u matki karmiącej piersią zwija się
          szybciej niż u niekarmiącej, krócej trwa więc krwawienie, więc mniejsze ryzyko
          anemii. A obkurczanie polega na tym, że worek który musial pomieścić dziecko, z
          półtora litra wód płodowych i chyba kilogramowe łozysko, ma zwinąć się do
          rozmiarów gruszki.
          Kto karmił piersią noworodka ten wie, że oprócz bólu brodawek, które jeszcze się
          nie przystosowały do ciągłego ataku szorskiego języczka, czuje się ból brzucha w
          czasie karmienia - to własnie działanie oksytocyny.

          A co do przesypiania nocy, to jest naprawdę kwestia indywidualna. Pierworodny,
          tylko na piersi, od okolic 3. miesiąca zaczął spac nawet 10 h ciurkiem, popsuł
          się w 5. i budił się coraz częściej. Jego młodsza siostra nidgy tyle nie spała,
          5 h to był jej najlepszy wynik w analogicznym okresie, a jak trochę później
          jednej nocy przespała 7 h, to ja co chwila wstawała i sprawdzałam, czy oddycha,
          no bo jak mogła spać? ;)
        • okri2 Re: Słaby pokarm? 21.12.08, 22:53
          > denerwują mnie też namowy, że powinnam ju ż dawno wprowadzać stałe pokarmy, bo
          > potem się nie przyzwyczai,

          nie prawda! każde dziecko inaczej reaguje na nowości bez względu na czas ich
          wprowadzania. Przy karmieniu piersią powinno się wprowadzać po 6 m-cu. Ale..
          jeśli bardzo chcesz to wprowadzaj po 4, pamiętaj jednak, że nowości nie
          zastępują posiłku mlecznego, a jedynie są dodatkiem. Podajemy przed lub po
          nakarmieniu piersią.

          > że muszę przyzywczajać do butli, bo jak mam iść do pracy...
          > bo nie chciała pić z butli mieszanki.. buu)

          z jednej strony chcesz, żeby piła z butli, a z drugiej nie.. Musisz się
          zdecydowć :))
          Poza tym jeśli bardzo chcesz podawać inne jedzenie, to nie musi to być butla.
          Mamy karmiące piersią podają mleko, czy picie łyżeczką, z kieliszka, kubka,
          niekapka, strzykawką.. Jak moja córcia była mniejsza, to odciągałam pokarm i mąż
          karmił niekapkiem (a właściwie kapkiem, bo nie chciała ciągnąć, musieliśmy zdjąć
          zabezpieczenie).

          > dodam, że córka ma raczej dobrą tevhnikę ssania,
          > nigdy nie pozwalałam robić z piersi smoczka - więc szybko się najada (na począt
          > ku nie miałam wprawy, więc to trwało dłużej, nie wiedziałam kiedy je a kiedy ty
          > lko ssie),
          > czas jedzenia nie trwa nigdy dłużej niż 10-12 min.
          > zazwyczaj najada się z jednej piersi,

          rola naszych piersi to nie tylko podawanie jedzenia, to też smoczek,
          zaspokojenie potrzeby bliskości, budowanie poczucia bezpieczeństwa (owocującego
          na całe życie pewnością siebie itp.itd.). Na końcu karmienia płynie najbardziej
          tłuste mleko. Moja córka najadała się w 10min. dopiero mając 7 miesięcy. Czasami
          po 10 min. następuje kolejny wyrzut oksytocyny, właśnie po takim biernym ssaniu.
          To bierne ssanie też stymuluje produkcję mleka.

          > To, że dochodzi się szybciej do formy po porodzie przy karmieniu piersią to nie
          > prawda!

          mika p fachowo wytłumaczyła o co mi chodziło :)

          > w 4 miesiącu przesypiają całe noce.

          nie prawda!
          zależy jakie dziecko. Moje przesypiało calutkie noce do 6,5 miesiąca. Spała
          10-11h. Sama ją brałam koło 5 do karmienia, bo zalewałam się mlekiem.
          Mojej koleżanki butelkowe dziecko budziło się po kilka razy, a teraz ma 7 m-cy i
          budzi się rzadziej - 2 razy.

          > ps. i tak lubię karmienie piersią ;)

          ja też :))
          Pozdrawiam Ciebie bardzo serdecznie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka