Dodaj do ulubionych

kolka - jak jej uniknąć?

26.03.09, 13:24
Witam!
Za dwa miesiące zostanę po raz drugi mamą. Mój pierwszy synek miał
kolkę. Chciałbym teraz tego jakoś uniknąć. Czy można zrobić coś
wcześniej jeszcze w ciąży żeby mnie to ominęło? Pierwsze dziecko
karmiłam piersią, starałam się zdrowo odżywiać. Nie wiem czy
problemem nie są moje brodawki, są popękane. Proszę o radę.
Obserwuj wątek
    • mad_die Re: kolka - jak jej uniknąć? 26.03.09, 15:16
      Z pewnością kolka nie bierze się od popękanych brodawek. Na nie polecam maść PureLan Medeli.
      Kolka to niedojrzały układ trawienny maluszka, to może być coś w diecie mamy, to może być łykanie powietrza podczas jedzenia lub po prostu odreagowywanie bodźców z całego dnia.
      Z pierwszym nic się nie zrobi, trzeba poczekać, aż układ dojrzeje.
      Z drugim - możemy unikać potraw wzdymających, ciężkostrawnych itp.
      Z trzecim - karmić pod górkę, żeby jak najmniej powietrza dziecię łykało i często odbijać podczas jedzenia.
      Z czwartym - dać pierś na ukojenie, przytulać, nosić, połozyć się razem i karmić.
      Kolki mijają koło 3-4mscy, a niektóre dzieci ich w ogóle nie mają (np. moja córka :)).

      Pozdrawiam!
    • budzik11 Re: kolka - jak jej uniknąć? 26.03.09, 17:48
      Raczej nic nie zrobisz, to sprawa indywidualna, zależna od dojrzałości układu
      trawiennego dziecka. Moje dzieci (2) nigdy, ani raz nie miały kolki a ja nie
      odżywiałam się jakoś specjalnie zdrowo, jadłam i piłam wszystko. Starszej córce
      dawałam zapobiegawczo Infacol, młodszemu nic, ale i tak nie "kolkował".
      Koleżanka ma 3 troje dzieci, dwoje starszych kolki miało, młodszy - nie ma wcale
      a ona odżywia się tak samo.
    • basiak36 Re: kolka - jak jej uniknąć? 26.03.09, 20:16
      Najlepiej zainwestowac w chuste i nosic w niej dziecko. Swietny sposob na placz
      i kolki:) W spoleczenstwach gdzie dzieci sa tak noszone od urodzenia, kolki sa
      dosc rzadkim zjawiskiem:)
      Sa nawet badania ktore wykazuja ze dzieci mniej placza jesli sa noszone.

      A co do brodawek: warto pilnowac zeby nie bylo w uzyciu smoczkow i pilnowac
      techniki ssania.
    • bernimy układ nerwowy 27.03.09, 09:17
      Ja stawiam na to, że kolki to jednak niedojrzałość układu nerwowego,
      nadmiar bodźców i ich odreagowywanie (pkt czwarty u mad_mie).
      Oczywiście, że wynik jest w postaci wzdęć i bólu brzuszka (czyli
      niby układ pokarmowy), ale to jest podobnie jak u dorosłych, np. na
      skutek silnego stresu jest "odpowiedź" ze strony przewodu
      pokarmowego, np. biegunka czy wzdęcia czy zaparcia, różnie ludzie
      reagują!
      U nas kolek nie było (z jednym wyjątkiem, ale to zaraz). Nie
      wpuszczaliśmy do domu przez kilka tygodni rzeszy wycieczek chcących
      zobaczyć Maluszka! Była tylko Niunia i my. Spokój. A ten wyjatek, to
      był wyjazd na zakupy po ubranka na chrzest (grudzień, 2 m-ce miała,
      w sklepach ogrom świecidełek) i tego wieczoru mieliśmy jednorazowy,
      pięciogodzinny ciągły płacz Maleńkiej, która dosłownie po tym padła
      z wycieńczenia a my razem z Nią. Od tej pory powiedzieliśmy nie,
      nigdy żadnego sklepu dokąd nie podrośnie.
      A dlaczego uważam, że nie przewód pokarmowy i nie to co mama zjadła
      i teraz trafiło do mleka? Bo:
      - wtedy dzieci butelkowe nie miałyby kolki, a mają!
      - gdy mamy eliminują niemalże wszystko ze swojej (już bardzo
      drastycznej nieraz diety, znam przypadki, że mama pozostała tylko na
      kleiku ryżowym) poprawy dalej nie ma!
      - bo dzieci trzymane non-stop na rękach przez mamę (był niedawno
      link do artykułu, gdzie tak jest) nie mają kolek. Takie Maluszki nie
      boją się nawet jeśli są jakieś bodźce, bo mają mamusię przy sobie i
      czują się bezpieczne!!!
      My z mężem wierzymy, że to jednak niedojrzałość układu nerwowego i
      ochrona przed nadmiarem bodźców może uchronić Malucha przed kolkami.
      Powodzenia.
      • basiak36 Re: układ nerwowy 27.03.09, 09:32
        bernimy napisała:

        > - bo dzieci trzymane non-stop na rękach przez mamę (był niedawno
        > link do artykułu, gdzie tak jest) nie mają kolek. Takie Maluszki nie
        > boją się nawet jeśli są jakieś bodźce, bo mają mamusię przy sobie i
        > czują się bezpieczne!!!

        Oj tak, podawalam link i podam chetnie jeszcze raz:

        "Badania opublikowane w amerykanskim 'Pediatrics' dowodza ze noworodki plakaly
        srednio 43% mniej jesli byly noszone w chuscie, i 51% mniej jesli byly noszone w
        najtrudniejszej dla nich porze dnia czyli miedzy godzinami 16 a 24.
        Te badania sugeruja ze to wlasnie brak nawyku noszenia maluszkow blisko w
        cywilizowanych spoleczenstwach ma wplyw na to ze noworodki placza czesto i maja
        kolki"
        pediatrics.aappublications.org/cgi/content/abstract/77/5/641
        • budzik11 Re: układ nerwowy 27.03.09, 09:38
          To ja jeszcze dorzucę:
          "- Czy jest prawdą, że są takie miejsca na świecie, gdzie kolki u niemowląt
          praktycznie nie występują?
          - Niewątpliwie kolki to niemowlęca dolegliwość powszechna w rozwiniętych
          państwach Zachodu. W Indonezji np. noworodki przez trzy pierwsze miesiące życia
          są noszone na rękach przez matki, ojców i innych krewnych. Maluchy również śpią
          z matkami, więc przez cały czas mają z nimi bliski kontakt - daje im to ogromne
          poczucie bezpieczeństwa. W języku tych ludzi nie ma słowa „kolka". Oni po prostu
          nie wiedzą, co to jest. Dlatego myślę, że kolki są spowodowane stresem, jaki
          przeżywa dziecko."
          a tu cały artykuł:
          www.zwierciadlo.pl/przygody-ciala/zdrowie/matka-tez-czlowiek.html
          • budzik11 Re: układ nerwowy 27.03.09, 09:41
            Ja swojego młodszego nosiłam (i nadal noszę) od 7 dnia życia w chuście, kolki
            nigdy nie miał, w ogóle to wyjątkowo spokojne i pogodne dziecko.
            Chociaż starsza w niemowlęctwie chusty nie znała, na rękach przebywała mało, a
            też nie kolkowa :-)
            • adula2 Re: układ nerwowy 27.03.09, 10:09
              mi pediatra zalecił 2 godz. przerwy między karmieniami, oczywiście nie od razu,
              mała ma prawie 6 tyg.dodatkowo 3 razy dziennie espumisan w kroplach po 4 krople,
              jak na razie działa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka