Dodaj do ulubionych

Lekarze przeciwni długiemu karmieniu!

04.06.09, 10:49
Witajcie. Karmię córkę piersią prawie 14 miesięcy. Ostatnio bywałam
z nią u różnych lekarzy (trochę infekcji, trochę konsultacji) i od
każdego właściwie usłyszałam, że pora kończyć karmienie. Bo to już
nie ma żadnego medycznego uzasadnienia. Bo to już "tylko zaspokaja
potrzeby psychiczne". Mało tego - że mogę karmić najwyżej do półtora
roku, bo później szkodzi to właściwie dziecku, powoduje problemy z
separacją od mamy. Na koniec poszłam do ginekologa i usłyszałam, że
karmienie powyżej roku nadszarpuje moje zdrowie (gospodarkę wapniowo-
fosforanową).
No przyznam, że mną trząchnęło. Nie jestem fanatyczką długiego
karmienia, ale:
1. nie uważam, że karmię jakoś szczególnie długo (znam kobietę,
która karmiła do 5. roku życia)
2. sądziłam, że jednak robię dobrze (szczególnie zależy mi na
wzmocnieniu odporności dziecka, mała źle znosi infekcje i już raz
musiałam z nią być w szpitalu)
3. zawsze słyszałam, że generalnie im dłużej tym lepiej...
Piszę o tym, bo już zgłupiałam. Przy każdym karmieniu zastanawiam
się, kiedy ją odstawić. Trochę szkoda mi już przerywać karmienie (to
moje drugie dziecko, nie planuję więcej i chcę się nacieszyć tym
szczególnym czasem). Z drugiej strony czasem jestem już zmęczona i
wtedy myślę: nie, kończymy! Rozważam dobro dziecka - zastanawiam
się, czy w przypadku takiej małej przyssawki (córka bardzo lubi
ssać, karmię ją ok. 3 razy w dzień i wielokrotnie w nocy, a nad
ranem to już jest orgia ssania) lepiej dla niej będzie odsunąć ją od
siebie, "usamodzielnić", czy podążać za jej naturalną potrzebą.
Dodam, że wracam do pracy, gdy mała będzie miała półtora roku i nie
wiem, czy lepiej zniesie moją nieobecność, gdy nie będzie już
karmiona piersią, czy wtedy, gdy po powrocie z pracy będzie mogła
ssać do syta.
Bardzo zależy mi na waszych opiniach - nie mam się z kim naradzić.
Moja rodzina w ogóle patrzy się na to karmienie podejrzliwie,
przyjaciółki bezdzietne lub z dziećmi dawno odchowanymi, a
lekarze... jak widać. Czyli wychodzi na to, że uparłam się na to
karmienie, a wszyscy próbują mi przetłumaczyć, że to kiepski pomysł.
Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • ciociacesia ja bym karmiła 04.06.09, 11:21
      przychylam sie do pogladu ze im dłuzej tym lepiej, a dzieci same z tego
      wyrastaja miedzy 2 a 3 rokiem zycia.
      WHO zaleca karmienie conajmniej do 2 lat
      a i ogol lekarzy raczej sugeruje ze dziecko mleko pic powinno. tylko nie krowie
      a modyfikowane 'na wzór mleka matki'. no to po co dawac modyfikowane skoro
      spokojnie mozesz dawac orginał?
      • agasobczak Re: ja bym karmiła 04.06.09, 11:24
        A po co tłumaczyć? Robić swoje i tyle...
    • nausica Re: Lekarze przeciwni długiemu karmieniu! 04.06.09, 11:24
      A karm do woli:) Ja już 18 miesięcy karmię i pediatrzy w mojej przychodni
      popierają, tylko jedna, najstarsza się krzywi i puka w czoło - ale ona swoje
      dzieci butelką wykarmiła, to co ma robić, nie umie po prostu się przestawić na
      dzisiejsze poglądy.

      Podobnie jest z całą rzeszą lekarzy. Większość z nich nie karmiła, albo karmiła
      krótko, a jak się uczyli, szczególnie pediatrzy, większość ma już swoje lata, to
      promowano butelki i mieszanki:)
      Owszem, dziecko obędzie się bez mleka jako pokarmu, ale jednak dostarczasz
      dziecku dużo przeciwciał, a te potrzeby "psychologiczne" co sami lekarze Ci
      mówili, to chyba też istotne?

      A lęki separacyjne? Wg mnie są większe u dzieci, które zostały pozbawione tego,
      czego potrzebują, jak dziecko ma silną potrzeba ssania mleczka, to chyba gorzej
      zniesie, jak się je tego pozbawi. W końcu dzieci same rezygnują z mleczka,
      zazwyczaj do 3-3,5 roku - polecam doświadczenia mam z forum "długie karmienie
      piersią" i takie dzieci są psychicznie dojrzałe do samodzielności.

      Cieszę się, że nasza pediatra, choć też pod sześćdziesiątkę, patrzy na to ze
      zdrowym rozsądkiem i popiera długie karmienie. I twierdzi, że jak odstawię, to
      będziemy się widzieć niestety dużo częściej (młodsze choruje - zaraża się od
      starszego przedszkolaka, ale zazwyczaj przechodzi bardzo lekko infekcje).
    • edytadk Re: Lekarze przeciwni długiemu karmieniu! 04.06.09, 12:01
      To niestety klasyka w wydaniu służby zdrowia. Mamom dłużej karmiącym (tzn.
      "dłużej" według lekarzy/pielęgniarek/położnych) rzadko zdarza się usłyszeć dobre
      słowo. Radzę z góry nastawić się na negatywne reakcje i jednocześnie poszperać w
      kompetentnych źródłach na temat karmienia w wieku poniemowlęcym - dobrym startem
      będzie poniżej zalinkowane forum. Bo nic tak nie uodparnia na głupie komentarze,
      jak świadomość, że robi się pod każdym względem BARDZO DOBRZE!:-)

      > Bardzo zależy mi na waszych opiniach - nie mam się z kim naradzić.

      Tym bardziej zapraszam na forum DKP:-)

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21000
    • kropkaa Re: Lekarze przeciwni długiemu karmieniu! 04.06.09, 13:07
      Bardzo lubię tekst o usamodzielnianiu dziecka. Zwłaszcza roczniaka czy dwulatka...
      Wiadomo, taki obywatel to już powinien gary umyć, podłogi przetrzeć, czy ciasto drożdzowe na niedzielę upiec (w tygodniu w sumie też, co będzie się lenił!), a nie bezczelnie na piersi wisieć.

      A poważnie. Moje dziecko zawsze było dwa kroki w samodzielności przed rówieśnikami, zdrowe, radosne. Nie jestem za karmieniem 5-latka, ale 2 lata moim zdaniem to minimum. Odpuść sobie, bo faktycznie zastanawianie się przy każdym karmieniu, ile jeszcze do końca, może wykończyć psychicznie. Dyskusje z lekarzem też niewiele Ci dadzą, oprócz zszarganych nerwow. Warto? Nie zawsze. Ty nie idziesz do gabinetu ginekologa po instrukcje żywienia dla dziecka, tylko po poradę ginekologiczną.
      A na pocieszenie Ci powiem, że są lekarze, którzy pochwalają karmienie dwulatka. Nie tak dawno pani dr wprawiła mnie w osłupienie aprobując moje postępowanie słowami: "to tylko wyjdzie na zdrowie!" Takich rzeczy się nie spodziewałam;)
    • mika_p Re: Lekarze przeciwni długiemu karmieniu! 04.06.09, 13:07
      Zapewniam cię, że jeśli przyjdzie czas na odstawienie, to będziesz tej decyzji
      pewna i nie będziesz mieć wątpliwości. Na razie masz argumenty zdrowotne i
      najlepiej nimi zatykaj oponentów: dziecko karmione piersią lepiej znosi
      infekcje, a twoje jest chorowite i musisz je wspierać odpowiednim pokarmem.
      Koniec, kropka.
    • lacitadelle Re: Lekarze przeciwni długiemu karmieniu! 04.06.09, 15:05
      ja też już parę razy (syn niedługo kończy rok) spotkałam się u lekarza z
      pytaniem w stylu: ile ma pani zamiar jeszcze karmić? Zawsze odpowiadam zgodnie z
      prawdą: "nie wiem" i się słodko uśmiecham :) I jakoś jeszcze nikt nie przejawiał
      chęci do rozwijania tematu, a jakby spróbował, to ucięłabym krótko, że to nie
      jego/jej broszka.

      Nie daj sobie mieszać w głowie - trzeba w życiu umieć bronić swojego podwórka :)

    • basiak36 Re: Lekarze przeciwni długiemu karmieniu! 04.06.09, 20:41
      No ciekawe czemu nie sa przeciwni podawaniu modyfikowanego dzieciom w tym wieku,
      ktore przeciez na pokarmie kobiecym wzorowane. Jeszcze tego nie pojelam, moze
      pewnego dnia trafie na specjaliste ktory mi to wyjasni, co takiego magicznego
      dzieje sie z mlekiem matki ze przestaje miec wartosc po 12 mcu, za to krowie
      wiecznie trwa.
      • melixsa Re: Lekarze przeciwni długiemu karmieniu! 04.06.09, 22:56
        No tak. Ci wszyscy głupi, niedouczeni lekarze/specjaliści/ pielęgniarki, co oni
        mogą wiedzieć? Najmądrzejsze są mamy z forum!
        Zastanawia mnie czy ważniejsze jest tu przekonanie, że dba się o dziecko, czy
        własne emocje towarzyszące karmieniu "poniemowlaków"?
        • x.armide Re: Lekarze przeciwni długiemu karmieniu! 04.06.09, 23:09
          dlugokarmiace matki najbardziej sie ciesza jak ich dziecko gada do jak to mowia 'cyca' (obrzydliwe slowo) i dorobia do tego kazda teorie aby tylko ciagnac to jak najdluzej
          • orinoko130 Re: Lekarze przeciwni długiemu karmieniu! 05.06.09, 03:43
            Rób swoje i to co Ci podpowiada Twój instynkt macierzyński, Ty znasz najlepiej swoje dziecko i wiesz czego i jak długo potrzebuje. A docinkami otoczenia nie przejmuj się, ignoruj! A co do kompetencji lekarzy - kiedyś z 7 miesięczną córeczką, która dość wysoko gorączkowała trafiłam do przypadkowego pediatry (mojego lekarza akurat nie było) który zdiagnozował zapalenie migdałków i przepisał antybiotyk, na szczęście przeczucie mnie nie zawiodło, następnego dnia trafiłam już z malutką do "naszego" pediatry, który na taką diagnozę złapał się za głowę, a zapalenie migdałków okazało się tzw. "trzydniówką". A - i do x.armide - myślę, że lepiej jak dziecko pogada sobie do "cyca", niźli miałoby spać albo chodzić wszędzie z kawałkiem obrzydliwej gumy w ustach.
        • basiak36 Re: Lekarze przeciwni długiemu karmieniu! 04.06.09, 23:19
          melixsa napisała:

          > No tak. Ci wszyscy głupi, niedouczeni lekarze/specjaliści/ pielęgniarki, co oni
          > mogą wiedzieć?

          Niestety u wielu wiedza ustepuje reklamie i kasie. Nikomu sie nie oplaca
          finansowo zachecac do karmienia piersia. A mieszanki owszem.
          A lekarzy ktorzy wiedza conieco o laktacji jest niestety niewielu - bo musza to
          byc tacy ktorzy chca sie doksztalcac, czytac i szukac informacji.
          I tyle.
          • kleo881 Re: Lekarze przeciwni długiemu karmieniu! 07.06.09, 15:50
            Basiak36 - madre slowa. Nic dodac nic ujac.
        • kropkaa Re: Lekarze przeciwni długiemu karmieniu! 04.06.09, 23:52
          Dla mojego dziecka nie jestem "mamą z forum".
          Dzięki za oświecenie - do tej pory myślałam, że robiłam dobrze dziecku, ale
          dzięki Tobie już wiem, że jestem egoistką, która za sprawą karmienie dziecka,
          robiła dobrze sobie...
        • kaeira Do melixsa - nie na temat 05.06.09, 08:56
          Odbierz proszę pocztę gazetową.

          Kaeira
          Moderatorka
        • kinga_owca Re: Lekarze przeciwni długiemu karmieniu! 05.06.09, 10:38
          melixsa napisała:

          > No tak. Ci wszyscy głupi, niedouczeni lekarze/specjaliści/
          pielęgniarki, co oni
          > mogą wiedzieć? Najmądrzejsze są mamy z forum!

          mamy z tego forum akurat "zęby zjadły" na karmieniu piersia, w
          przeciwieństwie do lekarzy, którzy albo - faceci - nie karmili
          wcale, albo starsze kobitki - karmiły maks 3 miesiące a potem butla
          byłam ostatnio u ginekologa i pan stwierdzil, że karmi się to do
          roku (dlaczego - nie był w stanie uzasadnić) i że po roku to
          laktacja wygasa, można odstawić dziecko od piersi i pokarm od razu
          zaniknie
          więcej do niego nie poszłam, bo skoro ginekolog gada takie bzdury o
          piersiach, to boję się co może mi zrobić z innymi narządami...

          > Zastanawia mnie czy ważniejsze jest tu przekonanie, że dba się o
          dziecko, czy
          > własne emocje towarzyszące karmieniu "poniemowlaków"?

          a myślałam melixsa, że z ciebie równa i mądra babka...
          po co się radzisz na forum skoro potem zjeżdżasz mamy długokarmiące
          mimo braku wiedzy i doświadczenia na temat karmienia?
          a zastanawiałas się kiedyś, dlaczego lekarze odradzają podawanie
          mleka krowiego dzieciom poniżej 3 lat i zalecają MODYFIKOWANE?
          rozumiesz słowo "modyfikowane"?
          bo jesli tak, to nie wiem, dlaczego uważasz długie karmienie piersią
          za rzecz niewłaściwą...
          bo w piersiach mleko jest najlepsze, potrafi się dostosowac do
          potrzeb dziecka,jest mlekiem wlasnego gatunku którego niema po co
          ulepszac, wzbogacać i zmieniać
          ale do tego potrzebna jest choćby elementarna wiedza na temat
          laktacji, karmienia naturalnego, no i... czasem też etyka lekarska
          bo mleko w piersiach robi się za darmo, a modyfikowane trzeba
          kupić...
    • basiak36 Opinia lekarza pediatry 04.06.09, 23:31
      www.laktacja.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=684&Itemid=166
      • mahonia_2 Re: Opinia lekarza pediatry 06.06.09, 21:08
        Bardzo dziękuję Ci za ten link - wydrukuję sobie ten tekst i będę
        nim zamykać usta wszystkim sceptykom :-) A mnie bardzo podbudował i
        pomógł zmienić stan rozchwiania na stan spokojnej pewności, że robię
        dobrze i nie warto tego psuć.
    • ruta.dl Re: Lekarze przeciwni długiemu karmieniu! 05.06.09, 10:55
      > 3. zawsze słyszałam, że generalnie im dłużej tym lepiej...

      przeciez gdyby tak bylo, maturzysci byliby jeszcze na piersi...
      wiadomo ze lepiej karmic rok niz miesiac, ale jak wczesniej
      napisalas karmienie piersia 5 letniego dziecka to juz jest
      nismaczne... (tez znam taka kobiete i jak to ktos widzial ze ona
      karmi tak duze dziecko to sie kazdy z lekkim obrzydzeniem odwracal)

      > wielokrotnie w nocy

      tzn ile? moj synek ma 6 tygodni, a w nocy je RAZ... jak zje o 21, to
      potem kolo 1 w nocy a nastepne to juz o swicie - 4-5 rano.


      > czy podążać za jej naturalną potrzebą.

      to nie jest potrzeba dziecka. To TWOJA potrzeba. Dziacko lubi ssac
      mame, bo daje to poczucie bliskosci. Ale nie jest mu to niezbedne.
      • basiak36 Re: Lekarze przeciwni długiemu karmieniu! 05.06.09, 12:58
        > napisalas karmienie piersia 5 letniego dziecka to juz jest
        > nismaczne... (tez znam taka kobiete i jak to ktos widzial ze ona
        > karmi tak duze dziecko to sie kazdy z lekkim obrzydzeniem odwracal)
        >

        Niesmaczne sa raczej uprzedzenia nie poparte zadnymi faktami.
      • orinoko130 Re: Lekarze przeciwni długiemu karmieniu! 05.06.09, 13:55
        ruta.dl napisała:
        to nie jest potrzeba dziecka. To TWOJA potrzeba. Dziacko lubi ssac
        > mame, bo daje to poczucie bliskosci. Ale nie jest mu to niezbedne.

        Przeczysz sama sobie. Piszesz, że to potrzeba nie dziecka, a matki, a zaraz
        potem, że ssanie daje poczucie bliskości. Czyli jest jednak potrzebą dziecka. I
        to elementarną potrzebą, bo czegóż najbardziej potrzeba niemowlęciu czy też
        dziecku do szczęśliwej egzystencji - właśnie poczucia bezpieczeństwa, które
        zapewnia przede wszystkim bliskość matki, lub też innych kochających osób.
        Pewnie, że można małego człowieczka zatkać smoczkiem, zostawić w kojcu na parę
        godzin albo podrzucić opiekunce - ale czy to będzie szczęśliwe, bezpieczne
        dzieciństwo?
      • mahonia_2 do ruta.dl 06.06.09, 21:06
        Hm, no jak moje dziecko miało 6 tygodni to też jadło ze dwa razy w
        nocy, spało słodko jak aniołek i dawało mi się wyspać :-) Ale muszę
        Cię zmarwić, że to potem mija. Od 5. miesiąca zaczęły się pobudki co
        chwila i dopiero po 1. urodzinach zaczęła sypiać nieco spokojniej.
        Wszystko przed Tobą.
        Co do naturalnej potrzeby - sądzę, że jednak jest to potrzeba mojego
        dziecka (nasyca się - i mlekiem i poczuciem bezpieczeństwa), bo ja
        akurat mam w tym czasie raczej zupełnie inną potrzebę - spokojnego
        snu w wybranej przeze mnie pozycji. I te dwie potrzeby kolidują ze
        sobą, a wygrywa potrzeba dziecka.
        A co do maturzystów to może nie będę komentować :-)
    • kinga_owca darujcie sobie komentarze nt długiego karmienia 05.06.09, 11:43
      bardzo proszę jw
      jesli nie chcecie wnieść nic merytorycznego a jedynie dywagować czy
      5 letnie dziecko ssące piers jest obrzydliwe i czy ssanie jest
      potrzeba matki czy dziecka
      to darujcie sobie
      było już wiele wątków na ten temat
      • ahkoscian ja troszkę na temat... 05.06.09, 14:50
        ...ale obok...
        karmimy się z synkiem od pół roku i chciałabym jeszcze troszkę - tak, aby nie
        musieć wprowadzać mleka modyfikowanego, ALE!!!
        od 3 tygodni mam problemy ze zdrowiem (zdiagnozowane, leczenie w toku... tarczyca)
        szukam odpowiedzi na pytanie - na ile karmienie dziecka "wycieńcza" organizm mamy?
        wszystkie badania mam w normie, staram odżywiać się dobrze/zdrowo...
        z tym, że sił nie mam za grosz i chudnę w oczach...
        PS) bardzo proszę o konstruktywne informacje, Wasze doświadczenia...
        • kinga_owca Re: ja troszkę na temat... 05.06.09, 14:58
          ahkoscian napisała:

          > ...ale obok...
          > karmimy się z synkiem od pół roku i chciałabym jeszcze troszkę -
          tak, aby nie
          > musieć wprowadzać mleka modyfikowanego, ALE!!!
          > od 3 tygodni mam problemy ze zdrowiem (zdiagnozowane, leczenie w
          toku... tarczy
          > ca)
          > szukam odpowiedzi na pytanie - na ile karmienie
          dziecka "wycieńcza" organizm ma
          > my?
          > wszystkie badania mam w normie, staram odżywiać się
          dobrze/zdrowo...
          > z tym, że sił nie mam za grosz i chudnę w oczach...
          >

          ale to chudnięcie może byc właśnie wynikiem problemów z tarczycą -
          co stwierdzili lekarze?
          przy nadczynności tarczycy jednym z objawów jest osłabienie i
          chudnięcie właśnie
        • kaeira Do Ahkoscian 05.06.09, 15:06
          Ahkoscian, zacznij proszę nowy wątek, tutaj twój post zauważy niewiele osób.
          (Napisz może też, jakie konkretnie masz problemy z tarczycą, czy jesteś na
          jakiejś diecie, itp.)

          Kaeira
          Moderatorka
          • melixsa Re: Do melixsa 05.06.09, 15:30
            Ależ ja nikogo tu nie osądzam, że karmi długo piersią, ani tym bardziej nie mam
            temu nic do zarzucenia ;)
            Zastanawia mnie tylko czy to potrzeba matki, czy faktyczna dziecka, skoro tak
            wielu ludzi z kręgu medycznego krzywo na to patrzy?

            Nie miałam zamiaru nikogo urazić :)

            Akurat moja pediatra zachęciła mnie abym odstawiła mieszanki całkowicie i
            karmiła tylko piersią, tłumacząc cały proces laktacji. I udało się, jesteśmy
            tylko na piersi, a mleka jest ho ho ;)
            Dziś neurolog też pochwaliła, że karmię wyłącznie piersią, a obie lekarki miały
            u siebie pełno materiałów promocyjnych i jakoś żadna nie proponowała mi niczego.
            • kropkaa Re: Do melixsa 05.06.09, 19:38
              Melixa, Ty masz dziecko niespełna dwumiesięczne, zobaczysz co się będzie działo za 2 miesiące, za 4 i w ogóle im później, tym będzie "lepiej"... Są lekarze, którzy popierają kp tak, jak zaleca WHO i UE, ale to zwykle osoby, które po prostu się tematem interesują, albo mamy, które same długo karmiły.
              Ale dużo lekarzy to pokolenie naszych mam czy babć, które o mleku matki wiedzą tyle, ile wiadomo było dekady temu, w dobie reżimu karmienia 3-godzinnego i betonowego położnictwa.
              Dla mnie szokiem (dosłownie) było, jak przeczytałam, że teraz, to lekarze znieczulają płód do operacji, bo BADANIA mówią, że 7- czy 8-miesięczny płód odczuwa ból. Bo jeszcze nie tak dawno, jeśli na takim dziecku w brzuchu robiono zabiegi, to robiono na żywca. Przecież dla mnie, laika, "matki z forum", na zdrowy rozum jest oczywiste, że tak duży płód, który już może przeżyć poza brzuchem i na zewnątrz czuje, czuje też w brzuchu. A lekarze się "obudzili" po pewnie serii badań amerykańskich naukowców.
              Tak samo z mlekiem matki i mieszanką. Jak mleko krowy, przetworzone chemicznie z cieczy do proszku, może być lepsze od mleka matki, ktore nie dość, że jest specjalnie dla dziecka, to jeszcze zmienia się w zależności od potrzeb i czasu. Mleko matki jest nie do podrobienia z bardzo prostej przyczyny - bo ono żyje (by S. Kitzinger).

              Ludzie z kręgu medycznego na wiele rzeczy patrzą nie tak jak powinni. Choćby na antybiotyki - doskonale wiedzą, że nie powinno się ich nadużywać, a przepisują na przeziębienie, tak na wszelki wypadek. Tak samo z porodami - przecież wiedzą, jak powinno być, a mimo to dokładnie na odwrót robią. I tak można mnożyć przykłady do rana.
              Karmienie mieszanką to jest czysty biznes i dlatego trwa o to taka walka. Nie mam tv i jest mi z tym dobrze, ale teraz jestem u rodziców i gały mi wychodzą ze zdziwienia jak reklamuje się Nan i Bebilon. Prawie tak często jak proszki do prania.
              -
              a może by tak urodzić w domu?
              • kleo881 Re: Do melixsa 07.06.09, 16:03
                "Tak samo z mlekiem matki i mieszanką. Jak mleko krowy, przetworzone
                chemicznie z cieczy do proszku, może być lepsze od mleka matki,
                ktore nie dość, że jest specjalnie dla dziecka, to jeszcze zmienia
                się w zależności od potrzeb i czasu. Mleko matki jest nie do
                podrobienia z bardzo prostej przyczyny - bo ono żyje (by S.
                Kitzinger).

                Ludzie z kręgu medycznego na wiele rzeczy patrzą nie tak jak
                powinni. Choćby na antybiotyki - doskonale wiedzą, że nie powinno
                się ich nadużywać, a przepisują na przeziębienie, tak na wszelki
                wypadek. Tak samo z porodami - przecież wiedzą, jak powinno być, a
                mimo to dokładnie na odwrót robią. I tak można mnożyć przykłady do
                rana.
                Karmienie mieszanką to jest czysty biznes i dlatego trwa o to taka
                walka. Nie mam tv i jest mi z tym dobrze, ale teraz jestem u
                rodziców i gały mi wychodzą ze zdziwienia jak reklamuje się Nan i
                Bebilon. Prawie tak często jak proszki do prania."

                Popieram.
                -
    • mama08 Re: Lekarze przeciwni długiemu karmieniu! 06.06.09, 12:51
      Mahonia- lekarze są od leczenia, czyli od chorób. A karmienie piersią to
      fizjologia i zdrowie. Na studiach medycznych nie ma nawet godziny zajęć
      poświęconych laktacji. Czy uczą się tego pediatrzy podczas specjalizacji nie
      wiem, ale wszyscy inni medycy sprzedają Ci info w które wierzą- tak jak teściowa
      czy sąsiadka. Jedni mają dobre doświadczenia z długim karmieniem, inni nie- ale
      nie ma to IMO nic wspólnego z ich wykształceniem zawodowym. Ginekolog zna się na
      chorobach macicy i przydatków, a na karmieniu niemowląt tyle samo co sąsiad z
      trzeciego piętra...

      ruta.dl
      >moj synek ma 6 tygodni
      No to faktycznie jesteś specjalistką od karmienia piersią. Imponujące
      doświadczenie! SZEŚĆ tygodni. WOW!!!
      A na serio- nie zdziw się, za jakiś czas będzie miał skok wzrostowy i będzie
      potrzebował więcej tłustego mleka- zacznie się budzić częściej. Zaczną wyrzynać
      się zęby, będzie go bolało- będzie się budził.
    • verenne Re: Lekarze przeciwni długiemu karmieniu! 06.06.09, 13:08
      Ja karmię dopiero 8 mies., a nasza pediatra od początku powtarzała,
      że karmić, karmić, jak najdłużej. I jak do około 5,5 mies. mała była
      tylko na cycu, to powtarzała nam, że przydałoby się nas sfotografowac
      i pokazywac jako reklamę karmienia piersią ;) Wyglądało, jakbyśmy
      były jakimś ewenementem...
      Ciekawe, ile to jest wg niej "jak najdłużej" ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka