anialit
30.07.09, 12:45
Madzia już trzeci dzień odmawia piersi, a nawet płacze i odpycha
mnie, gdy chcę ją przystawić.
Dzisiaj mija 1 rok i 8 miesięcy..... a dopiero co przyjechałyśmy ze
szpitala do domu i pierwszą czynnością było właśnie karmienie -
starsza córka wciąż mi to przypomina.
Smutno mi, bo kończy się pewien piękny etap w naszym życiu i coś
czego już pewnie nigdy nie doświadczę :-(
Czasami nasze cycowanie było trudne (małe przyrosty, "więcej mleka w
piersiach kuzynek", poranione do krwi brodawki), ale o niemiłych
momentach szybko się zapomina i w pamięci zostają tylko te dobre
chwile.
Szkoda, że tak szybko......
Dziękuję Pani Monice i Wam - Forumowe Mamy za Wasze rady, które
wspierały mnie (razem z mężem) w trudnych chwilach.
W podziękowaniu - kwiaty: :kwiat: :kwiat: :kwiat: