kamila1001
22.01.04, 11:21
Wychowuję 2 letniego syna Wojtka, z którym ojciec nie utrzymuje zadnych
kontaktów. Ostatni raz widzieli sie w listopadzie 2002 roku, kiedy odwiedził
nas wraz ze swoją nowopoślubioną małżonką.Wizyta trwała około 3 minut i tyle
sie widzieliśmy. Od nastepnego miesiąca zaczęłam dostawać alimenty pocztą i
kontakt urwał sie całkowicie. Nie przyjeżdza, nie dzwoni, w zadne swięta, w
żadne urodziny, wcale. Zapomniał. Nie wiem co było tego przyczyną, ale myślę
że niechęć widzenia sie ze mną.Nieważne, bo nie o tym chciałam tu napisać.
Właśnie w tym miesiącu nie przysłał po raz pierwszy alimentów. Nie wiem
dlaczego. Cały czas borykam sie z mysla o pozbawienie praw bądz władzy
rodzicielskiej. Czy jest ktoś kto juz ma to za soba i wie na czym to polega i
jak to sie załatwia. Prosze poradzcie. A moze jeszcze czekać na kontakt z
jego strony i dać mu szanse.
Kamila