Dodaj do ulubionych

pomocy....

12.01.10, 21:50
jestem autorką postu "czy to jest utrudnianie
kontaktów???"zprzeczytajcie go prosze.Właśni dzisiaj dowiedziałam
się że w sądzie rodzinnym toczy się postępowanie o ograniczenie
władzy rodzicielskiej. Wszczęte jest na wniosek kuratora exa ale nie
rozumiem dlaczego ja jestem również w to zamieszana.Opiekuje się
dziećmi , nie pije alkoholu , nie bije dzieci. To że ex jest taki a
nie inny to ja mam z tego powodu też cierpieć.Prosze o rade czy
któraś z was orientuje się czy sąd może mi ograniczyć prawa? Na
koniec dodam że kuratorka skierowała mnie na terapie dla ofiar
przemocy . Jakie sąd musi mić podstawy aby ograniczyć prawa do
dzieci???
Obserwuj wątek
    • chalsia Re: pomocy.... 12.01.10, 22:33
      Z tego co napisałaś jak dla mnie wynika, że sprawę o ograniczenie władzy
      rodzicielskiej wniosła kurator eksa by to JEMU tę władzę ograniczyć, a nie
      Tobie. W takiej sytuacji najwyzej możesz być swiadkiem.
      Jeśli tak jest, to nie wiem czego się obawiasz, więc napisz dokładnie CZEGO się
      dowiedziałas.
      • 3.justyna Re: pomocy.... 12.01.10, 22:54
        chalsia napisała:

        > Z tego co napisałaś jak dla mnie wynika, że sprawę o ograniczenie
        władzy
        > rodzicielskiej wniosła kurator eksa by to JEMU tę władzę
        ograniczyć, a nie
        > Tobie. W takiej sytuacji najwyzej możesz być swiadkiem.
        > Jeśli tak jest, to nie wiem czego się obawiasz, więc napisz
        dokładnie CZEGO się
        > dowiedziałas.
        Jak przyszła kuratorka to u mnie w domu exa szukała ja jej odp że ex
        u matki mieszka i podałam jej adres,Wyrażnie powiedziała że jest
        wszczęte postępowanie w sądzie o ograniczenie władzy rodzicielskiej
        i że ja narażam dzieci żyjac z takim terrorystą (dosłownie}ja jej na
        to że już nie narażam bo nie mieszka i nigdy z nami nie będzie
        mieszkał. Na koniec kazała mi iść na terapie dla ofiar przemocy i w
        sAdzie powiedzieć na sprawie że tam chodze.
        • chalsia Re: pomocy.... 12.01.10, 23:59
          > Jak przyszła kuratorka to u mnie w domu exa szukała ja jej odp że ex
          > u matki mieszka i podałam jej adres,Wyrażnie powiedziała że jest
          > wszczęte postępowanie w sądzie o ograniczenie władzy rodzicielskiej
          > i że ja narażam dzieci żyjac z takim terrorystą (dosłownie}j

          to znaczy, że sprawa o ograniczenie władzy dotyczy eksa, a nie Ciebie, bowiem
          nie dostałas z sądu żadnej informacji. Sąd Cię zapewne wezwie jako świadka -
          jesli będziesz wtedy zeznawać, ze chodzisz na terapię dla ofiar przemocy, to
          będzie mocny argument przeciwko Twojemu eksowi za tym, by mu ograniczyć władze
          rodzicielską.

          PS. zgadzam się z kuratorką, że narażasz dziecko chcąc je dawać TEMU facetowi.
          • 3.justyna Re: pomocy.... 13.01.10, 00:14
            chalsia ja mu nie daja dziecka i pewnie się dowie od tej kuratorki
            ze ma zakaz zbliżania się również i do dziecka. Na sprawie o
            ustalenie kontaktów mam powiedzieć że takie postępowanie sądowe się
            toczy o ograniczenie praw i z jakiego powodu.Czyli przed taką wizytą
            kuratorki powinnam dostać jakieś pismo z sądu że takie jest wszczęte
            postepowanie o ograniczenie praw?
            • chalsia Re: pomocy.... 13.01.10, 00:30
              > toczy o ograniczenie praw i z jakiego powodu.Czyli przed taką wizytą
              > kuratorki powinnam dostać jakieś pismo z sądu że takie jest wszczęte
              > postepowanie o ograniczenie praw?

              Z tego co piszesz dla mnie jest całkiem jasbe, ze sprawa o ograniczenie władzy
              dotyczy Twojego eksa, a nie Ciebie.
              Jak masz wątpliwości to się udaj do sądu i się zapytaj, czy toczy się
              jakakolwiek sprawa PRZECIWKO Tobie.
              • 3.justyna Re: pomocy.... 13.01.10, 15:29
                chalsia napisała:

                > > toczy o ograniczenie praw i z jakiego powodu.Czyli przed taką
                wizytą
                > > kuratorki powinnam dostać jakieś pismo z sądu że takie jest
                wszczęte
                > > postepowanie o ograniczenie praw?
                > Chalsia bylam dzisiaj w sądzie i mam kilka pytań do ciebie. Moge
                napisac na priwa?
                > Z tego co piszesz dla mnie jest całkiem jasbe, ze sprawa o
                ograniczenie władzy
                > dotyczy Twojego eksa, a nie Ciebie.
                > Jak masz wątpliwości to się udaj do sądu i się zapytaj, czy toczy
                się
                > jakakolwiek sprawa PRZECIWKO Tobie.
                • chalsia Re: pomocy.... 13.01.10, 23:34
                  > > Chalsia bylam dzisiaj w sądzie i mam kilka pytań do ciebie. Moge
                  > napisac na priwa?

                  możesz
            • madziulec Re: pomocy.... 13.01.10, 16:00
              E no zaraz.

              SADOWNY zakaz?? Czy TWOJ????
              • 3.justyna Re: pomocy.... 13.01.10, 16:46
                madziulec napisała:

                > E no zaraz.
                >
                > SADOWNY zakaz?? Czy TWOJ????
                zakaz zbliżania do mnie ma od kurator karnej > a do dziecka od
                kurator rodzinnej>Dowiedziałam się że kurator przyszła zbadać czy
                sytuacjeczy w domu jest przemoc.Radzi mi złożyć skarge w
                prokuraturze bo jeśli nie to ja przykładam reke do takiej atmosfery
                domowej.Trudno mi będzie udowodnić mu przemoc.Sąsiedzi mi życie
                uratowali ale nie wiem czy będą zeznawać. Poradzcie mi coś???
                • madziulec Re: pomocy.... 13.01.10, 18:15
                  Ale kurator nei moze wydac takiego zakazu, wiec nie ma to prawnej mocy.
                  Jak sad wyda to bedzie mialo.
    • fantastic-aligatorka Re: pomocy.... 13.01.10, 18:11
      Jeżeli udowodnisz, że dobrze zajmujesz się dziećmi nie ograniczy. No
      i w takim przypadku musisz też wykazać, że chcesz dzieci chronić
      przed eksem, po to pewnie zalecenie terapii, niestety ofiary często
      wracają do katów mimo zapewnień, że nigdy to nie nastąpi (nie mówię,
      że Ty wrócisz).

      Sprawa może być założona także przeciwko autorce jeśli zagrożone
      jest bezpieczeństwo dzieci. Wiem z własnego doświadczenia. Eks
      alkoholik urządził u mnie w domu awanturę bo niestety wpuściłam gada
      i wywalić po dobroci sie nie dał. Sąsiedzi donieśli do szkoły i MOPS-
      u i mimo, że dzieci zadbane, nie bite, nie sprawiające problemów i
      ogólnie tak pod ich adresem jak i moim zewsząd do tamtej pory
      pochwały płynęły, sprawa właśnie o ograniczenie (także przeciwko
      mnie) trafiła do sądu.
      • 3.justyna Re: pomocy.... 13.01.10, 18:38
        fantastic-aligatorka napisała:

        > Jeżeli udowodnisz, że dobrze zajmujesz się dziećmi nie ograniczy.
        No
        > i w takim przypadku musisz też wykazać, że chcesz dzieci chronić
        > przed eksem, po to pewnie zalecenie terapii, niestety ofiary
        często
        > wracają do katów mimo zapewnień, że nigdy to nie nastąpi (nie
        mówię,
        > że Ty wrócisz).
        >
        > Sprawa może być założona także przeciwko autorce jeśli zagrożone
        > jest bezpieczeństwo dzieci. Wiem z własnego doświadczenia. Eks
        > alkoholik urządził u mnie w domu awanturę bo niestety wpuściłam
        gada
        > i wywalić po dobroci sie nie dał. Sąsiedzi donieśli do szkoły i
        MOPS-
        > u i mimo, że dzieci zadbane, nie bite, nie sprawiające problemów i
        > ogólnie tak pod ich adresem jak i moim zewsząd do tamtej pory
        > pochwały płynęły, sprawa właśnie o ograniczenie (także przeciwko
        > mnie) trafiła do sądu.
        tutaj masz racjesmile ja do niego nie wróc tym razem przegioł. Musze
        złożyć skarge do prokuratury że takie zachowanie exa neguje. Jeśli
        tego nie zrobie to wg. prawa w naszym kraju przyzwalam na takie
        zachowanie.Nie wiem czy mu coś udowodnie ale warto powalczyć o dobro
        moich dzieci i mnie.Jeśli nie wygram to leże rozłożona na łopatki.Ex
        jest takim perfidnym sprawcą że próbuje zrobić ze mnie chorą
        psychicznie.Ja mam podobno symptomy ofiary przemocy domowej tak mi
        kurator powiedziała dzisiaj.Jeśli okaże się w prokuraturze że
        przegram to będzie się mścił do końca swoich dni życia.Nasddmienie
        że wydzwania niby o dziecko się pyta a cały czas grozi że mnie zabije
        • m.nikla Re: pomocy.... 13.01.10, 20:10
          Dobrze ,ze taka sprawa sie odbedzie.Wg mnie bedzie ona przeciwko
          Eksowi jak i Tobie jako rodzicom , ktorzy sie szarpia i nie moga
          porozumiec plus inne historie...a w interesie dziecka.
          • 3.justyna Re: pomocy.... 13.01.10, 20:28
            m.nikla napisała:

            > Dobrze ,ze taka sprawa sie odbedzie.Wg mnie bedzie ona przeciwko
            > Eksowi jak i Tobie jako rodzicom , ktorzy sie szarpia i nie moga
            > porozumiec plus inne historie...a w interesie dziecka.
            >
            >
            tak może i masz racje ale nie wiem co będzie na sprawie o ustalenie
            kontaktów włoże kij w mrowisko bo powiem że ma wyrok w zawieszeniu
            za znęcanie się nad matką i dopuścił się tego samego czynu będąc z
            nami.Ja wizyt kuratora rodzinnego się nie obawiam tylko najgorsze
            zagrożenie stwarza on dla nas.Jeśli bym była (jak on to twierdzi)
            chora psychicznie to kuratorka wczoraj by mi dzieci zabrała.Taki
            wniosek wyciągłam dzisiaj nie wiem może się myle?
            • inbluesky Re: pomocy.... 14.01.10, 21:40
              To typowe oskarżenie. Ja też jestem chora psychicznie według mojego prawie-ex.
              Na szczęście orzeczenie o stanie zdrowia psychicznego może wydać psychiatra, a
              nie jakiś palant, więc tym się nie przejmuj.
        • chalsia Re: pomocy.... 13.01.10, 23:38
          > Nasddmienie
          > że wydzwania niby o dziecko się pyta a cały czas grozi że mnie zabije

          to koniecznie nagraj te groźby (więcej niż raz będzie lepszym dowodem) i zgłoś
          do prokuratury - grozi za to sprawa karna, bo takie groźby są karalne.
          • 3.justyna Re: pomocy.... 14.01.10, 00:12
            chalsia napisała:

            > > Nasddmienie
            > > że wydzwania niby o dziecko się pyta a cały czas grozi że mnie
            zabije
            >
            > to koniecznie nagraj te groźby (więcej niż raz będzie lepszym
            dowodem) i zgłoś
            > do prokuratury - grozi za to sprawa karna, bo takie groźby są
            karalne.
            dzięki chalsia dobrze wiedzieć
          • chalsia a autorka NADAL ma watpliwości 16.01.10, 00:48
            forum.gazeta.pl/forum/w,898,105730344,105770008,Re_kontakt_syna_z_ojcem_przemocowcem.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka