Dodaj do ulubionych

Pisze o mojej kolezance

16.01.10, 23:16
Dziewczyny macie duze doswiadczenie jesli chodzi o rozwody, alimenty,
ograniczenie praw rodzicielskich. Wiem, ze sad podejmuje ostateczna decyzje,
ale moze Wy mozecie powiedziec jak Wy to widzicie.
Mam kolezanke, ktora ma 2 dzieci 2 latka a drugie 9 m-cy, w pazdzierniku maz
mojej kolezanki na chrzcinach dziecka przy calej rodzinie zebranej na obiedzie
wstal i oznajmil, ze zlozyl pozew rozwodowy. Uzasadnil to tak, ze to
malzenstwo od samego poczatku bylo fikcja, ze jego zona ma kochanka (chodzilo
mu o to, ze jego zona kontaktowala sie ze swoim bylym chlopakiem telefonicznie
i mailowo, bardziej to on do niej pisal niz ona do niego), ze jest rozrzutna,
ze zastawia rozne przedmioty w lombardzie, ze zdazylo jej sie przeklnac w
obecnosci dzieci. W pozwie wnioskuje o to, zeby ograniczyc jej prawa
rodzicielskie, bo ona nie jest kompetentna do wychowywania dzieci.
Dodam Wam jeszcze, ze ta moja kolezanka bedac w drugiej ciazy zostala
zamknieta przez swojego meza w szpitalu psychiatrycznym na 10 dni.
Do tej pory sama radzila sobie z dziecmi, nie ma tu zadnej bliskiej rodziny.
Maz wychodzil o 5 rano do pracy a wracal o 16 albo pozniej.

Powiedzcie, czy sad moze ja pozbawic praw rodzicielskich albo w jakis sposob
ograniczyc?
Obserwuj wątek
    • madziulec Re: Pisze o mojej kolezance 16.01.10, 23:28
      3. Przyjęcie bez zgody

      1.

      Przymusowa obserwacja osoby z zaburzeniami psychicznymi w szpitalu
      psychiatrycznym jest dopuszczalna tylko wtedy, gdy dotychczasowe jej zachowanie
      wskazuje, że z powodu tych zaburzeń zagraża bezpośrednio swojemu życiu albo
      życiu i zdrowiu innych osób, a nasuwają się wątpliwości, czy jest ona chora
      psychicznie. Celem obserwacji (nie dłuższy niż 7 dni) jest wyjaśnienie tych
      wątpliwości.
      2.

      Przymusowe przyjęcie do szpitala w trybie nagłym osoby chorej
      psychicznie jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy jej dotychczasowe zachowanie
      wskazuje, że z powodu choroby zagraża bezpośrednio własnemu życiu albo życiu lub
      zdrowiu innych osób.
      3.

      Przymusowe przyjęcie na leczenie w trybie wnioskowym. Osoba chora
      psychicznie może być przyjęta do szpitala psychiatrycznego bez zgody na
      podstawie poprzedzającego orzeczenia sądu opiekuńczego, wtedy gdy:

      *

      po pierwsze - dotychczasowe jej zachowanie wskazuje, że
      nieprzyjęcie do szpitala psychiatrycznego spowoduje znaczne pogorszenie jej
      stanu zdrowia psychicznego, albo
      *

      po drugie - gdy jest ona niezdolna do zaspokajania podstawowych
      potrzeb, a uzasadnione jest przewidywanie, że leczenie w szpitalu
      psychiatrycznym przyniesie poprawę jej stanu zdrowia.


      Na przyszlosc pisz troche wiecej prawdy. Dziekuje
      • zamiejscowa Re: Pisze o mojej kolezance 16.01.10, 23:40

        >
        >
        > Na przyszlosc pisz troche wiecej prawdy. Dziekuje

        Nie bardzo rozumiem, napisalam cos niezgodnego z prawda?
        • nioma Re: Pisze o mojej kolezance 17.01.10, 00:17
          chodzilo chyba o to, ze bez wyraznego powodu nie mozna nikogo zamknac w
          wszpitalu psychiatrycznym, a juz raczej na pewno nie dlatego, ze maz ma takie
          widzimisie.
          • madziulec Re: Pisze o mojej kolezance 17.01.10, 02:57

            Dzieki Nioma.

            Nowelke brazylijska poczytamy pozniej.
            • zamiejscowa Re: Pisze o mojej kolezance 17.01.10, 09:08
              Zamkeli ja w szpitalu na podstawie skierowania, ktore wystawila pani psychiatra
              przyprowadzona przez meza do domu i po 15 min rozmowy z kolezanka.
              • nanai11 Re: Pisze o mojej kolezance 17.01.10, 14:08
                Nie zamyka się nikogo do szpitala psychiatrycznego nap odstawie skierowania
                napisanego w domu przez psychiatre. W sensie że lekarz ywszedł, żona spakowała
                torbe i mąż ją zawiózł... naprawde, seriale pisz.
                • madziulec Re: Pisze o mojej kolezance 17.01.10, 17:28
                  To nie skierowanie na badanie krwi wink czy moczu.

                  Poprosimy nastepny odcinek.
                  • zamiejscowa Re: Pisze o mojej kolezance 17.01.10, 19:15
                    Mozecie nie wierzyc, ja tez nie wierzylam, ale to jest historia prawdziwa. Maz
                    przyprowadzil do domu lekarke, ta po 15 min rozmowy z kolezanka i rozmowie z
                    mezem stwierdzila u niej zespol paranoidalny. Maz odwiózl lekarke do domu, jak
                    wrocil to zadzwonil po pogotowie i przyjechali po nia. W wypisie ma napisane, ze
                    rozpoznanie: zaburzenia osobowosci. W czasie pobytu w szpitalu nie byla leczona
                    farmakologicznie. Jak odbierala wypis, to lekarz prowadzacy zapytal sie jej czy
                    po tym wszystkim jeszcze ma zamiar byc z mezem.
                    Nie wierzycie w to wszystko, moge Was zrozumiec, bo sama nie chcialam w to
                    wierzyc. W macu kolezanka ma termin pierwszej sprawy rozwodowej. Maz robi
                    wszystko zeby ograniczyc jej prawa rodzicielskie, a najlepiej pozbawic calkowicie.
                    To nie jest zadna telenowela, zycie jest popieprzone.
                    • madziulec Re: Pisze o mojej kolezance 17.01.10, 19:23
                      Wiesz co?

                      Na forum czytalam wiele roznych rzeczy. Moje kolezanki rowniez opowiadaly wiele.
                      Czlowiek w ogole z natury lubi koloryzowac. Dlaczego?? A chocby po to, by ktos
                      go zauwazyl.


                      zastanawiajace w calej historii jest to, ze kolezanka nic nei zrobila, a
                      przeciez zamknieto ja wbrew jej woli wink Wiec co?/ Taka bezwolna???
                      A ona z kolei majac skierowanie do szpitala psychiatrycznego siedzi w domu jak
                      posazek i czeka poslusznie na mezusia az ja wsadzi w kaftanik??

                      Dobra. Fajny pierwszy odcinek wink
                      Opowiadaj drugi.
                      Brazylijsko-wenezuelskie wysiadaja wink

                      Ale swoja droga to niezle wkrecasz albo dajesz sie wkrecac wink
                      (jesli kolezanka byla w szpitalu psychiatrycznym to byla:
                      - albo na wlasna nieprzymuszona prosbe
                      - albo przymusowo, ale wtedy dzialo sie to sadownie... co juz Ci pokazalam)
                      • zla.kobieta1000 Re: Pisze o mojej kolezance 17.01.10, 20:13
                        Czy sądownie?
                        Córka bioojca mojej małej dostała w domu ataku z tłuczeniem szyb i grożeniem
                        rodzicom, wezwali pogotowie, no i powieziono dziewczynę do psychiatryka. Był
                        potem spory problem z wyciągnięciem jej jako pełnoletniej, bo ona osobiście nie
                        mogła prosić o wypis (była w zbyt zaburzonym stanie,co było także skutkiem
                        ładowania w nią przeróżnych leków).
                        Ale faktem jest, że jest osobą chorą psychicznie, w szpitalu postawiono jej
                        diagnozę cyklofrenii, popartą potem różnymi badaniami. Także tymi z krwi, dla
                        ciekawych i uszczypliwychwink.
                        Wniosek - pani może faktycznie jakieś zaburzenia przejawiać i stąd trafiła
                        przymusowo do szpitala.
                        • zamiejscowa Re: Pisze o mojej kolezance 17.01.10, 20:47
                          Czy psycholog w czasie terapii moze stwierdzic, ze dany czlowiek jest chory
                          psychicznie?
                          Moja kolezanka po tym jak maz w dniu chrztu ich drugiego dziecka oznajmil przy
                          calej rodzinie, ze zlozyl pozew rozwodowy, zglosila sie do psychologa, bo ta
                          sytuacja byla dla niej ciezka. Nie miala na miejscu rodziny, ktora by ja
                          wspierala. Pani psycholog po kilkunastu spotkaniach, po zrobieniu jej testow,
                          wystawila jej opinie, ze jest osoba zastraszona przez wlasnego meza. Jesli
                          kolezanka jest psychicznie chora, to psycholog tego nie zauwazyl? Pytam sie , bo
                          nie znam sie na tym, nie mialam nigdy kontaktu ani z psychologiem ani z psychiatra.
                          Wiem jedno, ze moja kolezanka jest osoba latwowierna, czasem mam wrazenie ze
                          naiwna, emocjonalnie do wszystkiego podchodzi, jest szczera i ma dobre serce. Od
                          chwili kiedy ja poznalam nie zauwazylam nic dziwnego w jej zachowaniu, dodam, ze
                          na codzien wychowuje dwoje malych dzieci, jest w domu sama z dziecmi od 6 rano
                          do 18, czy psychicznie chory czlowiek moze zajmowac sie dziecmi, dbac o nie,
                          dbac o siebie i o mieszkanie?
                          • madziulec Re: Pisze o mojej kolezance 17.01.10, 20:57
                            Ja tez sie nei znam i pewnie nei mamy tu na "sali" lekarza psychiatry, ktory by
                            stwierdzil na odleglosc, czy mozna zataic w swoim zachowaniu chorobe psychiczna.

                            Z tego, co czytalam sa takie choroby, ktore pozwalaja calkowicie normalnie zyc.
                            Ale nie znam sie.


                            Co do cech charakteru to eni przeszkadzaja jej one w wychowywaniu dzieci (vide
                            pani Wozna i ostatnio naglosniona sprawa jej corki Rozy), ale .. np moze byc
                            tak, ze jesli kolezanka bedzi emiala psychozy z napadami agresji to sad moze
                            orzec, ze nie jest bezpiecznie, by dzieci z nia przebywaly. Ale to chyba na
                            logike wynika.
                        • madziulec Re: Pisze o mojej kolezance 17.01.10, 20:49
                          Dlatego wkleilam przepisy.
                          Mozna zamknac na obserwacje.
                          Wklejone na ile, tu bylo podane, ze na 10 dni.

                          To sie kupy nei trzyma.

                          I co?? Kolezanka autorki wyszla i siedzi w domu i nic z tym nei robi?? Tylko
                          jeszcze pokazuje kolezance wypisy???
                          E no, badzmy powazni wink
                          • jogo2 Re: Pisze o mojej kolezance 17.01.10, 22:37
                            To wszystko jest możliwe. Psychiatrzy potrafią być wprost koszmarni. Lot nad
                            kukułczym gniazdem aktualny jak najbardziej. A przy tym mają pieczątkę i przez
                            to władzę nad drugim człowiekiem. Jeżeli ktoś nie tylko nie ma oparcia w SWOJEJ
                            najbliższej rodzinie, a do tego ma małżonka mającego złą wolę, to można go
                            urządzić na szaro.

                            Dziewczyna, choćby najzdrowsza, to w takich warunkach jest w sytuacji, która
                            przerosłaby prawie każdego. Jak ktoś jej nie pomoże, choćby wspierając ją na
                            duchu i nie tylko, to marnie widzę, naprawdę może skończyć w psychiatryku przez
                            same przejścia z mężusiem.

                            • annakate Re: Pisze o mojej kolezance 17.01.10, 23:30
                              hospitalizacje psychiatryczne podlegaja kontroli sądowej. Nawet jesli maz
                              uzyskał skierowanie do szpitala i żone tam zawiózł, to jesli nie wyraziła zgody
                              na pobyt i leczenie w szpitalu to mogła byz w nim zatrzymana tylko jesli lekarz
                              uznałby, że nieprzyjęcie do szpitala stanowi powazne zagrożenie dla życia jej
                              samej lub zycia i zdrowia iinych osób. Każde takie przyjęcie jest w ciągu 72
                              godzin zgłaszane do sądu, a w ciagu kolejnych 48 przyjezdża sędzia i wysłuchuje
                              taka osobę. Jesli podtrzymuje ona brak zgody to jest badana przez biegłego i sąd
                              po uzyskaniu opinii albo zatwierdza przymusowe przyjęcie, albo nakzuje
                              natychmiast ze szpitala zwolnić. Tak samo jest, jesli osoba przy przyjęciu
                              wyraziła zgodę na leczenie szpitalne i ja wycofała.
                              sam fakt choroby psychicznej nie jest powodem ograniczania władzy - wszystko
                              zależy od tego jaka to choroba, jak przebiega i czy jest leczona.
                            • zamiejscowa Re: Pisze o mojej kolezance 17.01.10, 23:32
                              Wiecie co, ja podziwiam ta moja kolezanke. Ja mam jedno dziecko i sa dni kiedy
                              jest mi bardzo ciezko kiedy calymi dniami jestem z nia sama a w domu trzeba cos
                              zrobic, mam na miejscu mame wiec zawsze moge ja prosic o pomoc. Moja kolezanka
                              jest tu calkiem sama i zdana sama na siebie, w mezy przeciez nie ma zadnego oparcia.
                              Zastanawia mnie tylko jedno, jak psychiatra w ciagu 15 min moze stwierdzic
                              powazna chorobe psychiczna.
                              Maz tak bardzo troszczyl sie o zone, ze przyprowadzil jej do domu psychiatre?
                              Jak Wy byscie sie poczuly w takiej sytuacji?
                              Dla mnie ta cala historia mojej kolezanki nie miesci mi sie w glowie. Jak maz
                              moze napisac w pozwie, ze matka dzieci nie ma kompetencji zeby je wychowywac?
                              Przepraszam moze trzeba skonczyc jakas szkole albo kurs zeby byc matka?
                              • madziulec Re: Pisze o mojej kolezance 17.01.10, 23:53
                                Zadam Ci pytanie: wierzysz we wszystko co ta kolezanka Ci mowi???

                                tak slepo???
                                Skad wiesz, ze ona w ogole mowi prawde?


                                Najlepsza rada: zostaw ich w spokoju. A sama zajmij sie swoim dzieckiem. A jak
                                trzeba Ci sensacji to moze FAKT sobie kup albo SUPER EXPRESS, tam tez tego typu
                                historyjki sa.
                                • zamiejscowa Re: Pisze o mojej kolezance 18.01.10, 00:00
                                  Nie obrazaj mnie!
                                  Nie musisz czytac a juz tym bardziej odpisywac na moje posty.
                                  I lepiej sie zajmij swoim dzieckiem.

                                  Nie sadzilam, ze sa tu takie bezczelne egzemplarze.
                                • zamiejscowa Re: Pisze o mojej kolezance 18.01.10, 00:04
                                  Wiesz co, wierze mojej kolezance. Uwazasz, ze to cos zlego?
                                  Nie musisz mi radzic co mam robic a czego nie. Nie po to pisalam na forum.
                                  • madziulec Re: Pisze o mojej kolezance 18.01.10, 00:10
                                    A po co???

                                    Czy zrobilas cos kiedy podobno maz ja zamknal w psychiatryku??
                                    czy zrobilas cos, gdy jest taka samotna???

                                    Czy moze zrobilas cos by jej pomoc???


                                    Oj wiesz, idz spac wink
                                    I glupot tu wiecej nie pisz. Bo juz Ci wyjasnila Annakate, to co opisalas to
                                    nawet nei jest serial brazylijski.
                                    To zaczyna po prostu na trollowanie zakrawac.
                                    A jak Ci sie nudzi to sobie w kulki pograj wink Albo w jakas strzelanke.
                                  • jogo2 Re: Pisze o mojej kolezance 18.01.10, 00:13
                                    Ja ci wierzę. Pomóż jakoś tej swojej koleżance, doradź jej coś, bo się kobieta
                                    wykończy. Są infolinie, niebieskie linie, w W-wie, jest Centrum Praw Kobiet,
                                    można tam zadzwonić, są bezpłatne porady prawnika tam. Jeżeli jest tak jak
                                    mówisz, to ona jest pewnie takim typem podatnym na przemoc (np. psychiczną). A
                                    prochy jakieś to swoją drogą powinna łykać, bo pewnie depresje ma taką, że hej.
                                    Chyba każdy w jej sytuacji by miał. Tylko może niech je jej przepisze nie ten
                                    lekarz/lekarka, który na zaproszenie męża w 15 minut zdecydował, że trzeba babę
                                    do wariatkowa wsadzić.
                                    • zamiejscowa Re: Pisze o mojej kolezance 18.01.10, 00:28
                                      Dobrze, ze chociaz jest ktos kto mi wierzy. Pomoglam kolezance znalesc
                                      psychologa i adwokata. W marcu ma pierwsza rozprawe w sadzie. Strasznie to
                                      przezywa, bo boi sie ze maz odbierze jej dzieci, on w pozwie napisal, ze chce
                                      jej ograniczyc prawa rodzicielskie. Powolal 19 swiadkow, z czego ona zna tylko
                                      pieciu. Ona w tym wszystkim sie juz pogubila, bo zwiazala sie z czlowiekiem,
                                      ktory teraz jej tak nienawidzi i robi wszystko by ja zniszczyc, a to wszystko po
                                      3 latach malzenstwa.
                          • titta Re: Pisze o mojej kolezance 18.01.10, 13:17
                            A jesli jest osoba slaba psychicznie: podporzatkowana, bierna i
                            bardzo wrazliwa?
                            Na dobra sprawe taka osobe, mozna doprowadzic do stanu
                            kwalifikujacego do leczenia zamknietego (tu wskazaniem moze przeciez
                            byc depresja, sklonnosci samobojcze (w sensie "chce sie zabic"),
                            szczegolnie, ze chodzi o kobiete w ciazy)przez niezyczliwe
                            traktowanie. Powaznie, pozwaznie. Jedna dojdzie do wniosku, ze z
                            idiata i egoista byc nie chce, druga uzna , ze to jej wina i zacznie
                            sie uzalac nad soba.
    • pelagaa [...] 18.01.10, 11:55
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • pelagaa hehe ;-) 18.01.10, 15:57
        Hehe wink

        Madziulca pewnie ruszylo slowo du.rne w odniesiniu do jej mundrych
        postow i kliknela w kosz tongue_out Olac trzeba i tyle. Jak ma gorszy dzien
        rozwala ludziom watki, jaka szkoda, ze admini jej postow nie
        wykasowali w tym watku, ktore nijak sie maja do netykiety.

        Powtorze wiec post, bo byl jednym z nielicznych odnoszacych sie do
        tematu naprawde.
        Uwazam, ze kolezanke powinien przez cala sprawe przeprowadzic dobry
        adwokat. Pomoc moze tez badanie w RODK, o ile nie ma rzeczywistych
        zaburzen psychicznych. NO i duzo wsparcia zyczliowych osob.
        Odradzam tez zamieszkiwanie razem w trakcie sprawy, jesli nadal tak
        to wyglada, przynosi to wiecej szkod niz pozytku. Zaognia sytuacje i
        prowadzi do niepotrzebnego nakrecania spirali nienawisci. Dzieci na
        pewno na tym cierpia.
    • burza4 Re: Pisze o mojej kolezance 18.01.10, 19:14
      żadne forum nie pomoże rozwiązać takiej sprawy - koleżanka musi poszukać w
      okolicy darmowych porad prawnych, udzielają ich różne organizacje kobiece, w
      Warszawie jest to Centrum praw kobiet. Może spróbować też w MOPS, tam też czasem
      bywają kompetentne osoby.
      Musi zgłosić się ze wszystkimi dokumentami, które posiada na temat tej
      hospitalizacji. Zaburzenia osobowości to pojęcie-rzeka, nie jest to żadna
      diagnoza, kompletnie nic nie wnosi, równie dobrze może się okazać, że ma to
      podłoże depresyjne.

      może wnosić o przyznanie jej adwokata z urzędu, bo jak rozumiem własnych
      dochodów nie posiada?
      • kokaczka Do Madziulec 19.01.10, 10:46
        Wiesz Madziulec, ja się nie dziwię że zostałaś sama z dzieckiem.
        Słowo. Ja się dziwie, że w ogóle ktoś je z Tobą sobie zrobił.
        Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka