piekielna-diablica
06.04.10, 12:14
Dziewczyny, jestem tu od jakiegoś czasu, podczytuję, zbieram siły - jestem gotowa na pozew o alimenty
Mam pytanie:
Jeśli pozew jeszcze nie został złożony, czy mogę nie dopuścić do kontaktu ojca z dzieckiem?
Mały ma rok, do tej pory zmuszałam ojca do kontaktów, przyjeżdżał do mnie do domu, już dwa razy zdarzyło się że dziecko uległo wypadkowi podczas opieki ojca nad nim - za pierwszym razem wylądowaliśmy w szpitalu, druga sytuacja niecały miesiąc później, Mały uderzył się przy nim o kant łóżka, była przy tym obecna moja mama, ja byłam w łazience.
Czy w takiej sytuacji mogę nie pozwolić na kontakt do czasu rozprawy motywując to dobrem dziecka i podczas rozprawy poprosić o towarzystwo kuratora w czasie spotkań?
W Wielki piątek zostawił mnie bez złotówki na całe święta - nie odbiera telefonów i nie kontaktuje się ze mną, nie wiedział, że mam swoje pieniądze bo jestem na urlopie wychowawczym, co wcześniej oboje uzgodniliśmy.
Czy mam podstawy to tego aby ten kontakt zawiesić? Czym mam się wspierać w razie czego?