Dodaj do ulubionych

rozdział majątku

05.01.11, 10:17
Czy jest możliwy nierówny podział majątku wspólnego? Chodzi mi o sytuacje kiedy mąż przez 4 lata małżeństwa pracował tylko ok. 1 roku. Jest zdrowy i nic nie stało na przeszkodzie aby pracował. Nawet nie zgłosił się do Urzędu Pracy żeby mieć chociaż ubezpieczenie. Wszelkie pieniądze, które odłożyłam na swoje konto pochodzą z moich zarobków. Czy sąd jakoś sprawdza czy strony mają odłożone jakieś pieniądze na koncie w banku i co się z nimi działo, skąd pochodzą? Czy wystarczy przelać pieniądze do innego banku? Może moje pytania są naiwne ale naprawdę nie mam pojęcia jak się zabezpieczyć.
Obserwuj wątek
    • braktalentu Re: rozdział majątku 05.01.11, 10:25
      Czy macie wspólne dzieci? Jeżeli tak, to sąd może uznać, że mąż się nimi opiekował umożliwiając Ci karierę zawodową. Czy konto było wspólne, czy tylko Twoje? Jeżeli tylko Twoje to nie przelewaj na inne, tylko wypłać gotówkę. Przelew można prześledzić, a gotówkę po prostu wydałaś na bieżące potrzeby rodziny. Jeżeli w majątek wspólny wpakowałaś swoje oszczędności z przed małżeństwa to wystarczy, że udowodnisz, że takie oszczędności posiadałaś (stan konta z przed ślubu) i jako Twój majątek odrębny nie podlegają one podziałowi. Prawda jest taka, że sądy najczęściej dzielą majątek nierówno, bo wkład małżonków w jego budowanie też jest najczęściej nierówny. Jeżeli potrafisz udowodnić, że mąż nie wkładał do wspólnego garnuszka, to nie ma powodu, żeby z niego wyjmował tyle co Ty. Pamiętaj tylko, że świadczenia na rzecz rodziny to nie tylko kasa przyniesiona w zębach.
      • multika.3 Re: rozdział majątku 05.01.11, 10:43
        Mamy dzieci, ale kiedy ja pracowałam to moja mam się nimi opiekowała. Zresztą chodzą już do przedszkola i nie ma potrzeby żeby siedział w domu. Sama postawa męża moim zdaniem powinna być odebrana jako naganna, bo nie pracuje mając dzieci.
        Co do wyciągnięcia gotówki, to przecież Sąd mógłby drążyć co zrobiłam z np. 50 tys. Nie bardzo mogę powiedzieć, że wydałam na bieżące potrzeby...
        Czy ma ktoś pojęcie czy Sąd mógłby zdobyć wiedzę np. o tym, że wypłaciłam gotówkę ale zaraz otworzyłam konto w innym banku? mogłabym tak wypłacać przez jakiś czas "po trochu" wypłacając niby właśnie na codzienne zakupy. Czy to ma sens?
        • ludzkiepanisko Jak okraść męża? 05.01.11, 12:41
          Tak właśnie powinno brzmieć pytanie jakie zadałaś na forum. Jestem pewny, że uczciwe kobietki dadzą ci wiele dobrych rad.
          A teraz odwróć sytuację: to mąż pyta jak może "zabezpieczyć" się finansowo przed planowanym rozwodem. Jak zostałbynazwany przez "uczciwe" kobiety? Czy nie byłby przypadkiem złoziejem, draniem, nieodpowiedzialnym dupkiem i gnidą?
          • multika.3 Re: Jak okraść męża? 05.01.11, 12:51
            No tak, a on mnie i dzieci nie okrada siedząc na moim utrzymaniu a mogąc pracować?
            • ludzkiepanisko Re: Jak okraść męża? 05.01.11, 13:07
              Jeśli twoj mąż nie pracuje i nawet nie szuka roboty tzn. że jest wałkoniem i leniem, nienadającym się na partnera.
              Co nie zmienia faktu że chcesz go okraść, korzystając z rad innych forumek. Taka jest prawda.
              Powiedzmy to sobie uczciwie: pomyliłaś sie w wyborze partnera i sama powinna ponieść konsekwencje swych decyzji. Rozstań się jednak z klasą a nie podstępnie ogołacając wasze WSPÓLNE konto. Bo w małżeństwie kasa jest WSPÓLNA.
              Powtarzam-zastanów się jak by okreśłiła swoje zamiary, gdyby to on ak kombinował?
              Czy nie byłby po prostu złodziejem? Dla kradziezy nie ma usprawiedliwienia.
        • zwiatrem Re: rozdział majątku 05.01.11, 12:55
          multika.3 napisała: Czy ma ktoś pojęcie czy Sąd mógłby zdobyć wiedzę np. o tym, że wypłaciłam gotów
          > kę ale zaraz otworzyłam konto w innym banku?


          sad zdobywa wiedze w rozny sposob, na przyklad pytajac; wystarczy, ze zapyta co zrobilas z ta kwota i bedziesz klamac (?)

          no nie bardzo polecam takie podchody, chociaz jak nizej napisalam moj byly maz zrobil to i nie poniosl zadnych konsekwencj;

          W mojej sytuacji, ex zadal przyznania mu calego majatku, jako jego wlasnego, obarczal mnie wina za bezrobocie, jednak w uzasadnieniu sad nie wzial pod uwage "bezrobocia" w czasie ciazy, pologu i urlopu wychowawczego; jak tutaj to wyglada prawnie nie wiem, jednak nie licz na lut szczescie jedynie, wynajmij fachowca, zeby to wszystko mialo rece i nog i jaka rownowage; ja na przyklad nei wiedzialam, ze dowody to tylko na poczatku procesu, swiadkowie tez, od tego jest prawnik, zeby Ci wyjasnil plusy i minusy kazdej decyzji.
          Niektore wskazal, od niektorych odwiodl.
    • zwiatrem Re: rozdział majątku 05.01.11, 12:43
      Miesiac temu dostalam wlasny wyrok o podzial majatku.
      Sad, zada dowodow takich jak: historie konta/kont, akty darowizn, pyta o konta wspolne, pyta o zasoby kont sprzed malzentswa do porownania, pyta o zarobki w czasie trwania malzenstwa oraz o to, co kto wniosl do malzenstwa. (ruchomosc, nieruchomosc, pieniadze, posag, itp)

      Tak, sad pyta o oszczednosci z czasu malzenstwa i sprzed zreszta tez w zezananiach stron.
      Jak wyplacisz pieniadze, bedzie slad do jakiego banku.
      Moj byly maz wyplacil rownowartosc mieszkania z konta w gotowce, tak zebym nie dostala niczego z tej kasy, zablokowal tez tym samym egzekucje komornicza .
      W sadzie zeznal, ze wyplacone pieniadze rozdal rodzinie, bo byla w potrzebie.
      Te pieniadze przepadly.

      Jezeli czujesz sie pokrzywdzona tym, ze utrzymywalas rodzine sama, a maz byl nierobem, zbierz wszystkie dowody, bo na wnioskodawcy spoczywa obowiazek udowodnienia uzasadnienia wniosku (jesli bedziesz wnosic o nierowny podzial majatku).
      W miare mozliwosci zgromadz to, czego podwazyc nie bedzie mogl, nawet zeznaniem swiadkow. Historia konta bardziej do sadu przemowi jako dowod, niz zeznania ustne bez poparcia.
      Historia konta ma tez tytuly przelewow, wiec wiadomo od kogo/dla kogo i za co konto zostalo zasilone.
      Znam osobe, ktora po 2latach wygrala sprawe. udowodnila ponad wszelka watpliwosc, ze to ona zarabial, maz zaciagal dlugi, ona je splacala itd. Facet zostal z niczym, ale fakt zasluzyl sobie na to.

      Jeszcze jedno, wszelkie dowody, swiadkow spisz juz teraz, gdyz to wszystko musi byc przedstawione (i przesluchane) przez zeznaniem stron, przesluchanie stron jest na koncu.



      • multika.3 Re: rozdział majątku 05.01.11, 12:58
        Ale czy Sąd sam jakoś "tropi" te konta, czy coś można zataić?
        • ludzkiepanisko Re: rozdział majątku 05.01.11, 13:09
          Można zataić.
          Jak będziesz wystarczająco sprytna to uda ci się OSZUKAĆ sąd i OKRAŚĆ męża.
          Takie życie.
        • zwiatrem Re: rozdział majątku 05.01.11, 14:26
          Sad nie tropi kont. Moze zapytac bank, ale jaki (?), ktos ten bank musi wskazac.
          Sad nie zapyta wszystkich bankow tak po prostu z urzedu, ktos pewnie musialby zlozyc taki wniosek. Ale ze to juz kwestie prawne, to nie moge twierdzic, ze jest inaczej. Pisze wylacznie z w oparciu o wlasne doswiadczenie, a te nie musza byc wcale wykladnikiem.

          Jesli sie obawiasz, ze to maz wyplaci wieksza kwote (moza macie konto wspolne lub jako pelnomocnik), poradz sie prawnika jak postapic, zeby ja zabezpieczyc.
          Moja znajoma, ktora wygrala sprawe, przeprowadzila swoje zarobione pieniadze, na konto w innym banku, tak poradzil jej prawnik, wskazala je w sadzie.
          Zabezpieczyc pieniadze musiala, gdyz jej maz kradl sam sobie wyplacal, a tylko ona pracowala. Prostu rzecz ujmujac, przepuszczal je. Dzieci nie mieli.
          Znajoma miala kwity dlugow meza, kwity terapii dla hazardzistow, rozne inne i z latwoscia udowodnila fakt, ze jako jedyna z malzonkow miala wklad finansowy przed i w trakcie.


          ludzkiepanisko- gdyby w podobnej sytuacji napisal mezczyzna, rowniez namawialabym na sprawiedliwe zalatwienie sprawy; jednak mam wrazenie, iz nie mozna okrasc kogos, kto nie przylozyl sie do wspolnej sprawy, pracy na rzecz rodziny, dzieci; powinien dostac dokladnie tyle ile wlozyl do wspolnego dobra rodziny, czy to w staraniach wlasnych, czy z wykonywania pracy zwodowej i to byloby sprawiedliwe;
          • ludzkiepanisko Re: rozdział majątku 05.01.11, 14:46
            Z wiatrem

            Sądy nie mają nic wspólnego ze sprawiedliwością, sądy stosują paragrafy. Pani źle wybrała kandydata na męża i ponosi tego konsekwencje.
            Może pan mył okna, a może robił pranie a może tylko leżał i pachniał-ja tego nie wiem. Ja wiem, że pani akceptowała tą sytuacje do chwili złożenia pozwu. I dlatego mąż nierób ma niestety prawo do połowy zarobionych przez nią w czasie trwania małżeństwa pieniędzy.
            Takie jest prawo. Jeśli żona chce męża tych pieniedzy pozbawić, to znaczy, że planuje go okraść.
            Napisałbym to samo, gdyby to facet skarżył się na żonę-lenia i nieroba.
            Ale jak znam życie forumki okrzyknęłyby takiego gościa bezdusznym bydlakiem, pozbawiającym żonę środków do życia. To taka podwójna moralność-moralność Kalego.
            • zwiatrem Re: rozdział majątku 05.01.11, 15:21
              Ludzkiepanisko
              moze forumki tak, nie wiem, one same zdecyduje co napisza, pewnie Ci chodzi o tlum kogos innego, ja jednak radzac komus z wlasnej perspektywy, w koncu maz autorki nie mial ubezpieczenia, a przeciez malzonkowie zglaszaja wspolmalzonkow do swojego tak jak dzieci, wiec dlaczego tego nie zrobila, tez nie umiem wywnioskowac; mimo to, nie wybieram sie na lincz chocby nie wiem co; lubie pracowac w domu



              • miaowi Re: rozdział majątku 05.01.11, 15:25
                Może go nie zgłosiła do ubezpieczenia, bo liczyla, że sobie znajdzie robotę?
                Zgłaszając kogos do swojego ubezp dajesz mu sygnał - "tak, akceptuję to że nie pracujesz, chętnie cię poutrzymuję".
                • zwiatrem Re: rozdział majątku 05.01.11, 22:28
                  off - topic miaowi napisała:
                  > Może go nie zgłosiła do ubezpieczenia, bo liczyla, że sobie znajdzie robotę?

                  nie wiem, nie o to tez chodzi w zgloszeniu wspolmalzonka, kiedy kobieta jest zglaszana, ale nie bede tego roztrzasac;
                  • miaowi Re: rozdział majątku 05.01.11, 22:34
                    Nie wiem jak jest w małżeństwie, szczerze mówiąc. Być może jest taki obowiązek.
                    O, to już wiem, czemu nie wyszłam za mąż ^^
    • baltycki Re: rozdział majątku 05.01.11, 13:41
      multika.3 napisała:

      > Czy jest możliwy nierówny podział majątku wspólnego?
      Jest mozliwy.
      KRiO
      Art. 43. § 1. Oboje małżonkowie mają równe udziały w majątku wspólnym.

      § 2. Jednakże z ważnych powodów każdy z małżonków może żądać, ażeby ustalenie udziałów w majątku wspólnym nastąpiło z uwzględnieniem stopnia, w którym każdy z nich przyczynił się do powstania tego majątku. Spadkobiercy małżonka mogą wystąpić z takim żądaniem tylko w wypadku, gdy spadkodawca wytoczył powództwo o unieważnienie małżeństwa albo o rozwód lub wystąpił o orzeczenie separacji.

      § 3. Przy ocenie, w jakim stopniu każdy z małżonków przyczynił się do powstania majątku wspólnego, uwzględnia się także nakład osobistej pracy przy wychowaniu dzieci i we wspólnym gospodarstwie domowym.

      ludzkiepanisko
      Jak okraść męża?
      Tak właśnie powinno brzmieć pytanie jakie zadałaś na forum.

      Art. 27. Oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz swych możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli. Zadośćuczynienie temu obowiązkowi może polegać także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o wychowanie dzieci i na pracy we wspólnym gospodarstwie domowym.

      Zeby korzystac z praw nalezy spelniac obowiazki!

      zwiatrem
      Moj byly maz wyplacil rownowartosc mieszkania z konta w gotowce, tak zebym nie dostala niczego z tej kasy, zablokowal tez tym samym egzekucje komornicza .
      W sadzie zeznal, ze wyplacone pieniadze rozdal rodzinie, bo byla w potrzebie.
      Te pieniadze przepadly.


      A to baaardzo dziwne..
      Pomimo, ze..
      Art. 36.
      § 2. Każdy z małżonków może samodzielnie zarządzać majątkiem wspólnym, chyba że przepisy poniższe stanowią inaczej. Wykonywanie zarządu obejmuje czynności, które dotyczą przedmiotów majątkowych należących do majątku wspólnego, w tym czynności zmierzające do zachowania tego majątku.

      to jednak...
      Art. 36. § 1. Oboje małżonkowie są obowiązani współdziałać w zarządzie majątkiem wspólnym, w szczególności udzielać sobie wzajemnie informacji o stanie majątku wspólnego, o wykonywaniu zarządu majątkiem wspólnym i o zobowiązaniach obciążających majątek wspólny.

      Art. 37. § 1. Zgoda drugiego małżonka jest potrzebna do dokonania:

      4) darowizny z majątku wspólnego, z wyjątkiem drobnych darowizn zwyczajowo przyjętych.

      Rozdanie rownowartosci mieszkania chyba wykracza poza "drobne darowizny zwyczajowo przyjete"..

      • ludzkiepanisko Re: rozdział majątku 05.01.11, 14:11

        > ludzkiepanisko
        > Jak okraść męża?
        > Tak właśnie powinno brzmieć pytanie jakie zadałaś na forum.
        >
        > Art. 27. Oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz swych moż
        > liwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodz
        > iny, którą przez swój związek założyli. Zadośćuczynienie temu obowiązkowi może
        > polegać także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o wychowanie dz
        > ieci i na pracy we wspólnym gospodarstwie domowym.
        >
        > Zeby korzystac z praw nalezy spelniac obowiazki!

        Toż przecież biedny miś spełnia jak potrafi- oto fragment artykulu na który sie powołujesz:
        (zwróć uwagę na SIŁY I MOŻLIWOŚCI)

        Oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz swych moż
        > liwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodz
        > iny


        Ja wcale nie bronię lenia. Ja po prostu nazywam rzeczy po imieniu. Być może koleś jest nieudacznikiem, którego jednak moim zdaniem ŻONA CHCE BEZCZELNIE OKRAŚĆ, próbując uzyskać rozgrzeszenie swego łotrostwa na forum, z dobrym skutkiem zresztą.


        "chamstwu należy się w życiu przeciwstawiać siłom i godnościom osobistom"
        • baltycki Re: rozdział majątku 05.01.11, 15:32
          ludzkiepanisko napisał:

          > Toż przecież biedny miś spełnia jak potrafi- oto fragment artykulu na który sie
          > powołujesz:
          > (zwróć uwagę na SIŁY I MOŻLIWOŚCI)

          >Autor: multika.3
          >Czy jest możliwy nierówny podział majątku wspólnego? Chodzi mi o sytuacje kiedy mąż >przez 4 lata małżeństwa pracował tylko ok. 1 roku. Jest zdrowy i nic nie stało na >przeszkodzie aby pracował. Nawet nie zgłosił się do Urzędu Pracy żeby mieć chociaż >ubezpieczenie.

          Znaczy, "biedny miś" nie mial SILY nawet na udanie sie do Urzedu pracy .. ani MOZLIWOSCI, nikt nie podwiozl wink)

          Prosze zauwazyc, ze na pytania:
          >Czy sąd jakoś sprawdza czy strony mają odłożone jakieś pieniądze na koncie w banku i co >się z nimi działo, skąd pochodzą? Czy wystarczy przelać pieniądze do innego banku? Może >moje pytania są naiwne ale naprawdę nie mam pojęcia jak się zabezpieczyć.

          nie probowalem nawet odpowiadac.
          Nie czuje sie powolany do oceniania czyjejs MORALNOSCI (i z zasady nigdy tego nie robie), to juz kazdy musi we wlasnym sumieniu. Zreszta, 2 zdania na forum, to troche za malo do oceny, czesto bylaby potrzebna znajomosc zyciorysu aby ocenic, czy jakies zachowanie, nawet niezgodne z prawem, jest zgodne z poczuciem naszej MORALNOSCI..smile)
          • miaowi Re: rozdział majątku 05.01.11, 20:36
            Zdziwiłby się pan ^^ znam takiego biednego misia, co jak się go nie podwiozło/nie dało kasy na taksóweczkę, to właśnie bez ubezpieczenia chodził.

            • baltycki Re: rozdział majątku 06.01.11, 00:12
              zwiatrem 05.01.11,
              >przeciez malzonkowie zglaszaja wspolmalzonkow do swojego tak jak dzieci

              Juz od daaaaawna doroslego bezrobotnego ubezpiecza urzad pracy a nie... wspolmalzoneksmile
              Sam musi sie zglosic.

              miaowi 05.01.11,
              >Zdziwiłby się pan ^^ znam takiego biednego misia, co jak się go nie podwiozło/nie dało >kasy na taksóweczkę, to właśnie bez ubezpieczenia chodził

              Alez wierze, wierze.. dlatego nie potepiam w czambul zalozycielki watku,, nawet usprawiedliwiam za zachowanie ktore .."nawet niezgodne z prawem, jest zgodne z poczuciem naszej MORALNOSCI..)"


      • zwiatrem Re: rozdział majątku 05.01.11, 14:18
        Baltycki, o zgode mnie nie pytal, bylismy wtedy w separacji, potem po rozwodzie, podzial nastapil daleko pozniej niz rozwod, wiec jakby na to nie patrzec, pieniedzy nie bylo jak dzielic, ale opisywac tutaj mojego procesu nie chce, bo milo nie bylo;
        sytuacja z wyplata tej gotowki, w ogole sie nie miescila w pojeciu sadu, ani prawnikow, gdyz wyplaty dokonal z zajetego przez komornika rachunku, na dodatek przestajac natychmiast placici alimenty; rodzina ktorej przekazal to jako darwizne, miala swoje dochody, ale twierdzili, ze wydali na leczenie

        podzielono jednak nieruchomosc, dokladnie inaczej niz sie jej domagal, jako jego wylaczna wlasnosc;

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka