nut.ka
30.04.04, 08:34
Moj synek jutro konczy 20 miesiecy. Dwa miesiace temu odstawilismy sie od
piersi, "przeprowadzil sie" do lozeczka (wczesniej ze wzgledu na wygode i
bliskosc potrzebna dziecinie spalismy w jednym wielkim lozku, a ktoregos dnia
zdecydowal o spaniu w zlozeczku i tak juz zostalo - ale nie o tym mialo byc).
Niby chlopak juz jest duzy, mowi juz prawie wszystko, wiec nie ma problemow z
wyrazeniem swoich checi i niecheci, a jednak jakos mi dziwnie. Dzis wieczorem
wyjezdzam ze znajomymi na weekend (do niedzieli), pierwszy w jego
zyciu "rozstaniowy" weekend... Chce wyjechac, bo potrzebuje troche pobyc poza
domem, chyba dobrze mi zrobia te dwa dni. Maluch zosatnie z uwielbiana
babcia, ktore jest z nim, kiedy ja jestem w pracy. Niby wszystko dobrze, ale
mam dziwne wrazenie, ze z tata byloby inaczej, ze nie mialabym tylu obaw...
Czy tak bedzie zawsze, ze nawet kiedy bede robila sobie "zasluzone" wolne
bede czula, ze robie cos nie tak. A moze to tylko ten pierwszy raz.
Napiszcie, jak bylo z Wami, czy bez problemu zostawiacie dzieci pod opieka
innych. Wiem, ze szczesliwa mama to najwiekszy skarb dla dziecka, wiec mimo
swoich obaw, pojade. Trzymajcie kciuki.