stef63
29.11.11, 20:38
Sprawa dotyczy mojej koleżanki.
Na początku tego roku rozwiodła się z mężem. Sąd zasądził, aby jej były płacił jej alimenty po 500 zł przez 5 lat, i miał jej dac kasę na kupno mieszkania (400 tys.).
Alimenty płacił przez kilka miesięcy, kasę miał dac do końca września tego roku.
Kasy niestety nie dał, bo zginął w wypadku w połowie września.
W ZUS-ie powiedzieli jej, że alimenty jej się nie należą, że może składac dokumenty o rentę rodzinną.
Złożyła dokumenty o rentę rodzinną i dostała odpowiedź odmowną.
Napisali jej, że renta może jej się należec dopiero jak skończy 50 lat (teraz ma 48 lat).
Czy naprawdę nic się jej nie należy? Czy może się gdzieś odwołac lub zwrócic się do innej instytucji?
Musiała zostac w ich wspólnym kiedyś domu. Nie stac ją na utrzymanie tego domu. Zarabia mało (800 zł).