Dodaj do ulubionych

Alimenty a śmierc

29.11.11, 20:38
Sprawa dotyczy mojej koleżanki.
Na początku tego roku rozwiodła się z mężem. Sąd zasądził, aby jej były płacił jej alimenty po 500 zł przez 5 lat, i miał jej dac kasę na kupno mieszkania (400 tys.).
Alimenty płacił przez kilka miesięcy, kasę miał dac do końca września tego roku.
Kasy niestety nie dał, bo zginął w wypadku w połowie września.
W ZUS-ie powiedzieli jej, że alimenty jej się nie należą, że może składac dokumenty o rentę rodzinną.
Złożyła dokumenty o rentę rodzinną i dostała odpowiedź odmowną.
Napisali jej, że renta może jej się należec dopiero jak skończy 50 lat (teraz ma 48 lat).
Czy naprawdę nic się jej nie należy? Czy może się gdzieś odwołac lub zwrócic się do innej instytucji?
Musiała zostac w ich wspólnym kiedyś domu. Nie stac ją na utrzymanie tego domu. Zarabia mało (800 zł).
Obserwuj wątek
    • lilith76 Re: Alimenty a śmierc 30.11.11, 10:06
      Czy dom jest teraz jej?
      To chyba rozwiązuje częściowo jej problemy. Brutalne - sprzedać i kupić coś małego, wynająć całość, wynająć pokój/pokoje.
      Rozumiem renty i alimenty na dzieci, ale kobieta chyba powinna ponosić konsekwencje swoich życiowych wyborów, wybranych modeli rodziny.
      • stef63 Re: Alimenty a śmierc 01.12.11, 19:56
        lilith76 napisała:

        > Czy dom jest teraz jej?
        > To chyba rozwiązuje częściowo jej problemy. Brutalne - sprzedać i kupić coś mał
        > ego, wynająć całość, wynająć pokój/pokoje.

        Tak, dom jest teraz jej i dzieci. Jak nie będą w stanie utrzymac domu, to go sprzedadzą i kupią jakieś mniejsze mieszkanie.

        > Rozumiem renty i alimenty na dzieci, ale kobieta chyba powinna ponosić konsekwencje swoich życiowych wyborów, wybranych modeli rodziny.


        Toteż ponosi konsekwencje swoich wyborów życiowych. Bardzo jej współczuję.
        Każdy jest mądry po szkodzie, i jak go jakaś sytuacja nie dotyczy.
        Myślę, że wiele kobiet w jej sytuacji postąpiłoby podobnie tzn, zrezygnowałoby z pracy, gdyby miały kochającego męża (tak, tak kochającego, do tego dobrze zarabiającego) i poświęciłoby się wychowaniu dzieci.
        Ja z kolei nie rozumiem alimentów płaconych przez Fundusz Alimentacyjny, na rzecz dzieci, za żyjących ojców, często mających się dobrze finansowo. Bo potrafią dobrze ukrwac swoje dochody, potrafią się dobrze migac od płacenia, a państwo jest bezsilne.
        Dlaczego w Polsce nie egzekwuje się prawomocnych wyroków sądów.
        • lilith76 Re: Alimenty a śmierc 02.12.11, 09:48
          W takim razie skąd rozwód?

          Kochający, dbający mąż myśli dalej niż jutrzejszy dzień i zakłada ukochanej małżonce jakiś prywatny fundusz emerytalny, uposaża w ubezpieczeniu na życie/emerytalny, a nie liczy, że państwo się zajmie problemem po jego zgonie. Śmierć w wypadku zdarza się wszystkim.

          Na prawdę, skoro jest ten dom, nie jest jeszcze w tragicznej sytuacji.
    • annakate Re: Alimenty a śmierc 30.11.11, 22:14
      alimenty są świadczeniem osobistym - jak nie żyje ten, kto miał płacic to alimentów nie ma.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka