Dodaj do ulubionych

Do Kamili77....

02.06.04, 21:47
Witaj!
Powiedz mi co zrobiłaś (a może co zrobił tatuś), że udało Ci się ograniczyć
jego władzę rodzicielska.
Chciałabym podjąc tez takie kroki, ale nie wiem czy mam szanse i od czego
zacząc.
Pozdrawiam.
Kasia.
Obserwuj wątek
    • iziula1 Re: Do Kamili77...mam prośbe. 02.06.04, 22:11
      jeśli możesz zrób to na privie bo znów się zacznie.Szanuje Cie Kamilo,za
      zaradność,samodzielność i wiele innych rzeczy ale...sama rozumiesz.Wojna się
      zacznie,od słowka do słówka i ...
      Pozdrawiam.
      • kamila77 Re: Do Kamili77...mam prośbe. 02.06.04, 22:26
        Taaa, na priv, zeby bylo, ze knuje cos na bokuwink

        Z ograniczeniem wladzy bylo tak: nie wnosilam o to pozwie rozwodowym, natomiast
        na rozprawie rozwodowej, kiedy eks zażadał nieograniczonej niczym mozliwosci
        kontaktowania sie z mlodym (mial wtedy troche ponad 5 lat), zabierania go na
        weekendy itp. powiedzialam, ze moze go odwiedzac kiedy chce ale tylko w mojej
        lub kuratora rodzinnego obecnosci. Postawilam taki warunek dlatego, ze uplynely
        4 miesiace od czasu ich ostatniego kontaktu (kiedy wlasnie mlody
        zostal "wypożyczony" na II dzien świąt BN), przez ktore nie bylo zadnego
        telefonu itp. Na tej wlasnie podstawie (nie wiem, na ile wplyw na decyzje miało
        nieplacenie alimentow)w wyroku rozwodowym znalazl sie punkt o ograniczeniu
        wladzy rodzicielskiej i o zasadach spotkan. Eks sie wtedy obrazil (nie wiem -
        na Sąd, na mnie czy na mlodego) i przez następne prawie dwa lata nie
        kontaktowal sie z Jakubem. Apelacji też nie wnosił.
        • haribo Re: Do Kamili77...mam prośbe. 03.06.04, 08:10
          Dzięki za odpowiedź. Z Twojej sytuacji wynika, ze sam fakt nie kontaktowania
          się z dzieckiem jest już dużą podstawą do wniesienia sprawy. Moja mała ma 4,5 m-
          ca a tatuś nawet ani jednego pytania na jej temat nie zadał (choćby czy jest
          zdrowa), nie mówiąc już o tym, że jej nawet nie widział.
          Pozdrawiam.
          • iziula1 Re: Do Kamili77...mam prośbe. 03.06.04, 15:32
            Rozmawiałam kiedyś z prawnikiem na temat ograniczenia władzy
            rodzicielskiej.Odpowiedziała mi-po co?skoro on tej władzy nie sprawuje"
            Może powinnam wtedy pójść za ciosem-ustalenie ojcostwa,alimenty i to.Ale byłam
            wykonczona psychicznie.Teraz też nie czuje sie na siłach by to zrobić.Bo jeśli
            w niektórych przypadkach wystarczy brak kontaktu z dzieckiem to ja miałabym
            duże szanse.Główny problem w tym,że mój były ma w rodzinie samych
            prawników.Obawiam się piekła.
            Ja w tej chwili mam psychiczny komfort nie widywania pseudotatusia.I jest
            dobrze.Bo przestał mnie dręczyć psychicznie.
            Pozdrawiam.

            "...wiem,że jedna rzecz nie istnieje
            Zapomnienie..."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka