Dodaj do ulubionych

Listopad...

21.06.04, 15:13
...Tak wlasnie sie teraz czuje, jakby stal za oknem, pukal do drzwi, dobijal
sie do mojego serca zadumany, zimny, troche straszny, samotny listopad. A ja
jeszcze ne zdazylam nazbierac slonecznych sil, nie zdazylam nacieszyc sie
cieplem, a tu ciagle ponurosc, smutnosc. Dobrze, ze choc liscie nie zaczynaja
spadac. Wszystko wydawalo sie takie proste, w koncu poukladalam sobie w
glowie, spakowalam dwane "walizki", schowalam na dno starej szafy te milosc,
z ktorej juz nic nie bedzie (ale przeciez jest juz tak wiele, w koncu
dziecina cudna), mialam nadzieje, ze teraz bedzie dobrze, ze juz tylko
lepiej. On wyjechal, jest daleko. Mamy spokoj, milosc swoja matczyno-
dziecieca, radostki codzienne, a jednak jakas jesienna zaduma. Czy Wam tez
zle w tym ponurym czerwcu?
Obserwuj wątek
    • spyrogyra Re: Listopad... 21.06.04, 22:46
      Kochanie,
      dokładnie tak jak Ty czułam się dziś rano, stojąc w beznadziejnym korku,
      spóźniona do pracy, z widokiem Małej która płakała że chce byż z mamą przed
      oczami...
      Przyjechałam do pracy, szef poinformował mnie paru bardzo niekorzystnych dla
      mnie decyzjach a na dodatek zgubiłam telefon komórkowy sad
      I kiedy wróciłam do domu i moje słonko się obudziło, i po spędzonym z nią
      cudownym wieczorze, kiedy patrzyłam na jej słodkie oczęta, kiedy całowałam jej
      słodki brzuszek, kiedy woziłam ją po domu w wóżku dla lalek, kiedy jadłyśmy
      pomidorka, kiedy siedziałyśmy razem w wannie jak dwa grubaski, kiedy
      tańczyłyśmy razem o ona tak słodko, niezdranie, dzieciąco naśladowała moje
      ruchy, po prostu wtedy poczułam, że nawet cały rok może być listopad...
      Że mój głupkowaty szef - germański opraca - może mi wcale nie dac tej podwyżki,
      moi koledzy mogą mieć seksistowskie skojarzenia całe dnie a mnie i tak to nie
      obchodzi.
      POzdrawiam cieplutko i słonecznie
      i bardzo letnio
      Maja
    • bettyy Re: Listopad... 21.06.04, 23:17
      nut.ko nie ważne co jest za oknem, nie ważne jaka pora roku tam jest... dla
      mnie miłość i zaufanie w oczkach mojej córci to jak powiew ciepłego wiatru i
      słońce 24 godziny na dobę...
      Pewnie że jest mi berdzo smutno, zimno nawet jak widzę szczęśliwe pary z
      dzieciaczkami... ja tego w tej chwili nie mogę dać mojej kruszynce... ale moja
      miłość do niej może być lepsza niż rodzina w której nie jest dobrze...
      Staram się nie myśleć o tym co jest nie tak w moim zyciu...... myślę o tym ile
      szczęścia czeka mnie gdy mała zacznie raczkować, chodzić, mówić... ona dodaje
      mi energii i jest moim motorem do działania... a "listopadem" się nie
      przejmuję, przecież "jutro" będzie lepiej!!!!

      Powiem to co mi powiedziało kilka samodzielnych: Myśl pozytywnie... a będzie
      dobrze !
    • nilka13 Re: Listopad... 21.06.04, 23:35
      Pada, po południu nie poszliśmy na spacer i był odpust zupełny- maluch oglądał
      zakochanego kundla beztrosko gmerając paluszkami w zupie i wyławiając makaron,
      ja na wpół przysypiałam na kanapie z nosem wtulonym w łysinkę maleństwa,
      napawając sie zapachem jego słodkiej łepetynki. Leniwie, śpiąco i w zwolnionym
      tempie- ale bardzo dobrze. A myslałam, że nie lubię deszczu...
    • nut.ka Jakos czerwcowo zaczelo sie robic... 22.06.04, 10:30
      Nie mam pojecia czy to Wasze listy (wierze, ze po czesci na pewno) sprawily,
      ale slonko za oknem sie do mnie usmiecha. Ciut mi lepiej. A poza tym dzieki
      Waszym listom przypomnialam sobie, ze przeciez nasze dzieciatka sa latem dla
      nas caly rok, sa majem i lipcem, a kazdy ich usmiech jest jak cale stada
      promykow slonecznych. Wczoraj wrocilam wieczorem do domu, a tam Moje Szczescie
      przywitalo mnie juz w drzwiach najbardziej szczerym "kocham cie". Ja tez go
      kocham, a calego serca. Nawet, kiedy za oknem jest mrozna zima. Dziekuje Wam
      bardzo. Moze ta radosc pozwoli przetrwac ten ciezki czas.
      pozdrawiam serdecznie slonecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka