danaide
26.06.12, 17:58
U nas gotował eks. Bo ja przecież nie umiem.
Kiedy już poszedł i odwiedzał małą parę razy został z nią w domu. Miał ją nakarmić.
- Co mam jej ugotować?
- Na przykład zupę.
- Ale ja nie umiem!
Poprosiłam zatem, by ugotował ryż, warzywko i chyba jakieś mięsko. Wracam. Mała nic nie zjadła. Znalazłam risotto. Nie powiem - przyprawione, smaczne.
- Ale dlaczego jej nie ugotowałeś tak jak mówiłam - ryżu osobno, warzywka osobno?
- Bo to nie ma żadnego smaku!
Pomysł na wątek - proste smaczne potrawy w około kwadrans "stania przy garach" (mogą dochodzić dłużej, żeby tylko nie stać), które lubimy my i nasze dzieci. Bez gorących kubków, kostek, sosów z paczek itp. Są wątki na forum - szybki obiad w 45 minut. Za długo=).
Nie jestem dietetykiem, w dodatku przecież nie umiem gotować. Gorąco wierzę, że jeśli jednego dnia dziecko czegoś tam nie zje to zje innego. Dlatego nie podaję przepisu na zbilansowany kompletny posiłek, bo takich nie robię. Bilans tygodniowy jest ok.
Ważne - mogę sobie pozwolić na takie gotowanie dla nas, ale przecież eks BY SIĘ TYM NIE NAJADŁ!
Nasz dzisiejszy obiad:
Stanie: 5 minut.
Garść żółtej fasolki, obrane końcówki i do wody. Makaron typu rurki penne do wody. Podawany z gotowym sosem pesto - na mamę i dziecko 2 łyżeczki, reszta do lodówki - i paroma łyżeczkami oliwy z oliwek. Najpierw jemy makaron, a jak kończymy to właśnie dochodzi fasolka. Na deser dla małej - miód łyżeczką.
Mała śpi, mama zakłada wątek.