Dodaj do ulubionych

zagubiony dokument

26.11.12, 20:11
A dokładnie taka karteczka na której sąd orzekł w jakiej wysokości i do kiedy eks ma płacić alimenty. No niestety w czasie przeprowadzki trochę rzeczy poginęło.
Czy zgłaszając się do komornika muszę mieć ten papier? A jeżeli tak to jak uzyskać nowy skoro nie pamiętam ani numeru rozprawy ani nawet daty uncertain Do sądu który wtedy postanowił tak a nie inaczej mam 500km uncertain
Obserwuj wątek
    • annakate Re: zagubiony dokument 26.11.12, 22:38
      jeżeli ta "karteczka" to tytuł wykonawczy czyli odpis z klauzulą wykonalności, to masz kłopot. O ile odpisów wyroku można wziąć i tuzin, to tytuł wydaje się jeden i należy go pilnować. Jest wprawdzie procedura wydania tytułu wykonawczego w miejsce utraconego, ale to wymaga oddzielnego wniosku, przeprowadzenia rozprawy - będziesz musiała udowodnić, że tytuł zaginął lub go utraciłaś. Tłumaczenie, że masz bałagan i nie pilnujesz ważnych dokumentów może okazać się niewystarczające.
      Żeby uzyskać odpis lub uruchomić procedurę powtórnego wydania tytułu musisz znać sygnaturę, wtedy możesz działać korespondencyjnie. Jeśli jej nie masz - obawiam się, że czeka Cię wycieczka do sądu, bo wprawdzie można to wszystko ustalić w skorowidzach i repertoriach, ale jeśli nie znasz nawet daty to trzeba będzie przejrzeć kilka lat - zazwyczaj nie angazuje się w to pracownika sekretariatu, tylko po wylegitymowaniu stertę skorowidzów daje interesantowi i ten siedzi i szuka, skoro gapa. Możesz spróbować zadzwonić lub nawiązać kontakt mailowy, ale licz się z niepowodzeniem - generalnie udzielanie takich informacji jest obwarowane ograniczeniami, w przeciwnym razie każdy mógłby zadzwonić, przedstawić się nazwiskiem - powiedzmy- nielubianej koleżanki i uzyskać informację o alimentach/władzy rodzicieslkiej itp.
      Zawsze zadziwia mnie, że ludzie stawając przed sądem nie znają (już nie mówię o sygnaturach) ale dat - rozwodu, poprzedniej sprawy, nawet w przybliżeniu do roku.
      • slonecznik963 Re: zagubiony dokument 27.11.12, 11:27
        ech nie jest tak źle bo rok i miesiąc pamiętam smile miałam na myśli dokładną datę smile

        Annakate właśnie nie wiem jak nazwać tę "karteczkę" - była rozprawa jedna gdzie ojciec dziecka wyraził wolę na kwotę ja na kwotę się zgodziłam i po 10 minutach wyszliśmy z sądu.

        No niestety tak się złożyło że zaginęła mi teczka z wieloma dokumentami i o ile przyznanie NIP , jakieś certyfikaty potwierdzające moje kwalifikacje zawodowe czy odpis aktu urodzenia mój i córki udało się odtworzyć bez większych problemów tak właśnie jak piszesz boję się że tu będzie duży problem sad
        • annakate Re: zagubiony dokument 27.11.12, 20:59
          aktów urodzenia to nie trzeba było odtwarzać - akt urodzenia (czy jakikolwiek inny kt stanu cywilnego) to zapis w księgach, które nie opuszczają USC, a odpisów to możesz sobie brać i po 3 w tygodniu, jak masz taką fantazję (po uiszczeniu opłaty, bo bezpłatnie jest tylko limitowana ilośc). Tak samo jest z odpisami orzeczeń sądowych, aktów notarialnych - możesz wziąc ich dowolną ilość, tylko trzeba zapłacić. Jesli potrzebny Ci tylko odpis (żeby wiedzieć, ile tych alimentów jest, albo przedstawić w opiece społecznej) to nie musisz specjalnie się tłumaczyć - idziesz, żądasz, dostajesz. Kłopot tylko z tytułem czyli tym odpisem z klauzulą wykonalności - bez tego nie przeprowadzisz egzekucji, komornik bez niego palcem nie kiwnie.
          Znasz w przybliżeniu datę zadzwoń do sekretariatu i poproś o odnalezienie sygnatury, jeśli to sprawa sprzed kilku lat to poproś o zażądanie akt z archiwum. Jak już w sądzie będą akta to spróbuj się dopytać, czy brałaś tytuł, czy odpis - pobranie tytułu jest w aktch odnotowane. Wtedy ustalisz, co Ci zginęło. Jeśli odpis - żaden kłopot. Jesli tytuł - to tak jak Ci napisałam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka