Dodaj do ulubionych

Alimenty, prokuratura

06.01.13, 21:34
Macie jakieś doświadczenia? Samam nie wiem co robić. Zaległość alimenciarza to kilkanaście tysięcy. Brak stałej pracy, brak stałego miejsca zamieszkania. Komornik nic nie może wskórać w zasadzie twierdzi, że stracił możliwości...Poradził abym wystosowała pismo do prokuratury. Czy to ma wogóle sens? Tym bardziej, że "pan" nie płaci dlatego, że jak twierdzi nie chce ale dlatego, że nie ma czyli nawet nie ma tu znamion przestępstwa. Poradźcie coś....
Obserwuj wątek
    • zzuuza Re: Alimenty, prokuratura 07.01.13, 10:22
      Nic nie poradzisz. Mój nie płaci już 8 lat. Komornik nic nie może, bo on nigdzie oczywiście nie pracuje, ma wyrok w zawieszeniu i ostatnio odbyła się sprawa o odwieszenie wyroku. I co, i nic. Sędzina na wstępie powiedziała że nie w interesie jest wsadzać do więzień alimenciarzy.
      Idiota wpłacił za grudzień pełną kwotę a za styczeń 100 zł i zobowiazał się płacić i sprawę zamknięto. A ja wiem, że i tak nie bedzie płacił. Możesz spróbować, ale nic to nie da, żyjemy w chorym kraju. Dla mnie to szkoda moich nerw i szkoda mojego czasu.
      • vivaluna Re: Alimenty, prokuratura 08.01.13, 00:48
        Trochę też tak odbieram. Wychodzi na to, że wniosek do prokuratury to "sztuka dla sztuki" a pieniędzy i tak się z dziada nie wyciśnie
    • oliwija Re: Alimenty, prokuratura 07.01.13, 16:44
      u mnie pierwsza sprawe umorzyli. wniosłam apelacje,umorzyli. Do tyłka tatusiowi dobrała sie prokurtura dopiero na wniosek mopsu.
      Sprawe zawieszono do 2 grudnia 2012. do tego terminu ex miał spłacić dług ale niestety zmarł.

      Warto wlaczyć pisac odwołania itd....

      i argumentowac to tym ze fakt iz gościu niepracuje nie zwalnia go z OBOWIAZKU dawania na dzieci!!!!!!!!!!

      Ty jako matka musisz zapewnic dziecku i wikt i opierunek a ojciec ? świeta krowa? nie ma pracy? niech sprzeda wszystko co ma w domu.
      • grzegorczykp Re: Alimenty, prokuratura 07.01.13, 21:19
        ja na koniec roku dostałam postanowienie z prokuratury o umorzeniu dochodzenia bo nie ma znamion czynu zabronionego...
        niestety albo i stety... dopiero w ferie przejdę się zobaczyć tak naprawdę dlaczego umorzyli... albo ja za dobrze zarabiam (czytaj nie łapię sie na FA) albo on jest zarejestrowany w UP czy gdzieś tam...

        może za jakiś czas jak dalej nie będzie płacił znów złożę zawiadomienie...
        • vivaluna Re: Alimenty, prokuratura 08.01.13, 00:51
          W moim przypadku tak jest, że nie ma znamion czynu zabronionego bo on nie zarabia a cały czas jęczy, że szuka pracy tylko nie może jej znaleźć. Ja wiem, że to bzdura on nie chce pracować skoro kolejne panny go utrzymują. Dla sądu jednak nie ma to znaczenia ważne, ze dochód wynosi zero a delikwent "chętny" do pracy.
      • vivaluna Re: Alimenty, prokuratura 08.01.13, 00:46
        Tyle, że on nie ma domu ani żadnych wartościowych przedmiotów. Wszystko stracił w trakcie ostatnich lat "bimbania". Obecnie jest na utrzymaniu kolejnej dziewczyny.
      • altz Re: Alimenty, prokuratura 08.01.13, 06:58
        oliwija napisała:
        > i argumentowac to tym ze fakt iz gościu niepracuje nie zwalnia go z OBOWIAZKU
        > dawania na dzieci!!!!!!!!!!

        Myślę, że gdyby było wszystko w porządku, pan by pracował, ale miałby poważny wypadek uniemożliwiający pracę, byłby przez Ciebie wyrzucony z domu, bo jest nieprzydatny.
        • oliwija Re: Alimenty, prokuratura 08.01.13, 07:48
          altz napisał:

          > oliwija napisała:
          > > i argumentowac to tym ze fakt iz gościu niepracuje nie zwalnia go z OBOWI
          > AZKU
          > > dawania na dzieci!!!!!!!!!!
          >
          > Myślę, że gdyby było wszystko w porządku, pan by pracował, ale miałby poważny w
          > ypadek uniemożliwiający pracę, byłby przez Ciebie wyrzucony z domu, bo jest nie
          > przydatny.


          a co niby miało byc nie w porzadku? Rączki mial ,nózki mial i lenia tez. mial dobry zawod- informatyk tylko nie mial w sobie pokory- potrafil do pracodawcy powiedizec ze jest idiota.... chialbys miec takiego pracowanika?

          Wylecial z domu bo miał ochote oficjalnie miec i zone i kochanke- ja jakos nie nowoczesna jestem i nie mogłam tego zaakceptować tak jak i druga zona.

          Aha zapomnial tez powiedizec ze leczy sie od dziecka u psychiatry i neurologa. no cud miod człowiek. Na szczeście bardzo szybko przekonałam sie ze ten czlowiek cale zycie bedzie czekal az ktos zarobi na niego podsunie mu wszytsko pod nos.

          A i ja zla byłam bo nie piłam alkoholu. no cóz zołzy tak maja.

          Na szczeście on jest w lepszym swiecie a ja mam spokój.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka