vivaluna
06.01.13, 21:34
Macie jakieś doświadczenia? Samam nie wiem co robić. Zaległość alimenciarza to kilkanaście tysięcy. Brak stałej pracy, brak stałego miejsca zamieszkania. Komornik nic nie może wskórać w zasadzie twierdzi, że stracił możliwości...Poradził abym wystosowała pismo do prokuratury. Czy to ma wogóle sens? Tym bardziej, że "pan" nie płaci dlatego, że jak twierdzi nie chce ale dlatego, że nie ma czyli nawet nie ma tu znamion przestępstwa. Poradźcie coś....