Dodaj do ulubionych

Ograniczenie praw rodzicielskich

14.12.13, 09:53
witam przyjaciółka jest po rozwodzie samotnie wychowuje syna. były mąż od pół roku nie interesuje się dzieckiem(ma ustalone sądownie 2 dni w miesiącu z których nie korzysta). od 2 miesięcy nie płaci alimentów na dziecko. jakie są podstawy prawne do ograniczenia praw rodzicielskich? dodam ,że na początku robił dziecku mentlik w głowie. obiecywał że przyjedzie np za 2 tygodnie,a przyjeżdżał po 3 miesiącach. miał też problem z alkoholem i z tego co wiem nadal ma. proszę o pomoc
Obserwuj wątek
    • chalsia Re: Ograniczenie praw rodzicielskich 14.12.13, 12:00
      już Ci odpowiedziałam w Twoim poprzednim wątku
      poczytaj wątki na ten temat na forum - było ich mnóstwo
      masz wyszukiwarkę po prawej stronie na górze, wpisz hasło "ograniczenie praw rodzicielskich" i czytaj
    • oliwija Re: Ograniczenie praw rodzicielskich 14.12.13, 20:12
      ale ograniczenie praw tak naprawdę nic nie daje.

      bo mozna ograniczyć prawa do tego ze rodzic nie bedzie mogł decydowac o tym czy dziecko pojdzie do tej czy tamtej szkoly, itp....

      a za kazdym razem kiedy bedziesz chciala z mlodym wyjechac sorki kiedy matka bedzie chciala wyjechac bedzie musiala prosic o zgodę, to samo z paszportem.


      ja tez starałam sie o ograniczenie najpierw ale na sprawie stwierdzialm po rozmowaie z adwokatem ze to jednak chodzi bardziej o odebranie praw.

      odebranie praw podowduje ze rodzic nie moze zakazac dziecku wyjazdu, nie moze nie pozwilic na paszport, formy leczenia itd.....
      natomiast ma prawo sie z dzieckiem widywać- ale w przypadku alkoholika można wystapis o zakaz osobistej styczności. I jest to przy inteligentym skladzie sędziowskim możliwe do zrealizowania.

      . u mnie ojciec dziecka klika lat nie interesował sie dzieckiem. Kilka to znaczy ok 8, nie płacił alimentów - miał sprawę o nie alimentację wytoczoną przez MOPS, ale była w zawieszeniu bo w sądzie karnym powiedizal,że zapłaci.
      Do tego przez te 8 lat nie dzwonił do dziecka , nie przyjezdzał , nie utrzymywał kontaków w żadnej formie.
      twierdził,że ja mu ograniczam kontakty- kiedy sędzina zapytała go o parę spraw dotyczących córki nie potrafił powiedizeć ile ma lat i czy chodzi do szkoly czy przedszkola.

      akurat tu były proste rachunki bo dziecko urodzone w 2000 nic nie trzeba dodawac ani odejmować.

      no i było kilka innych kwiatków- ale to nie oto chodzi.

      u mnie mimo,ze ojciec mlodej był zdeklarowanym alkoholikiem - co prawda na odwyku nie było potrzeby aby zakazywac osobistej styczności z córką.

      po prostu facetowi sie nie chcialo widywac z córka jak i mlodszym synem z drugiego zwiazku.


      tu tez bym powoli myślsła o odebraniu praw.


      a przeciwnikom podpowadam,ze zawsze jeśli sad zauwazy poprawę takie prawa moga być przywrócone.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka