bianna
02.01.14, 22:25
Z ojcem mojego dziecka rozstalam się już jakiś czas temu. Dogadaliśmy wszystko między sobą bez sądu: alimenty mi placi jak w zegarku, mamy grafik, wszystko gra. Niemniej jednak myślę o tym, by w końcu zalatwić to również formalnie. I czytam. I włoś mi się jeży na głowie.... Bo czeka mnie walka? Bo mam dokładnie określić daty, godziny, ograniczyć mu prawa, etc. etc.... Na wstępie się załamałam. Ja chcę tylko przyklepać, to co mam dogadane od dawna. Da się tak? Czy jednak nastawiac się na walkę, brać adwokata? Przebrnę przez to sama?