Dodaj do ulubionych

Alimenty, powrót ojca.

26.08.14, 13:59
Przytoczę w skrócie naszą sytuacje. Córkę wychowuję sama, w trakcie ciąży mąż odszedł. Dopiero gdy dziecko miało 4 lata wystąpiłam do funduszu o alimenty, otrzymałam. Do dziś dostaję z funduszu. Ojciec przez 7 lat nie dawał znaku życia, dowiadywałam się że przebywa w hospicjum w ciężkim stanie. W lipcu tego roku, dziecko skończyło 7 lat, a tata w prezencie się ujawnił. Ograniczone prawa. Po rozmowach, on nie ma gdzie mieszkać, jest schorowany utrzymuje się z renty MOPS. Prosi czy może z nami zostać. Zgadzam się, bo to utęskniony tata córki. Uzgadniamy warunki, może mieszkać w zamian pomoc przy wychowywaniu małej. Rentę mu wstrzymali bo zmienił miejsce zamieszkania. Zamierzam powiadomić MOPS o sytuacji, ale wcześniej chcę porady, może ktoś się zna na takiej sytuacji. Otrzymuję alimenty z funduszu bo on nie ma za co płacić, jak teraz wygląda sytuaacja prawnie jeżeli on z nami mieszka, ale nie ma dochodów na ten moment? Ja prócz alimentów mam też dodatek i wiem że powinnam zgłosić jego pobyt. Czy te wszystkie pieniążki zostaną mi wstrzymane?? Jak mogę rozwiązać ten problem, by nie utracić alimentów? On póki co jest po zabiegach i nie ma siły do pracy fizycznej, więc nie liczę na dorzutkę do budżetu. Najbardziej szukam informacji w sprawie alimentów. Czy jak zgłoszę tą całą sytuację to czy mi je wstrzymają?
Obserwuj wątek
    • gosiamamaeryka1 Re: Alimenty, powrót ojca. 26.08.14, 14:09
      Witam. Nie znam się za bardzo na kwestii alimentów, ale dlaczego mu rentę wstrzymali? Może warto złożyć odwołanie? Kwestia alimentów - jeśli udowodnisz, ze prowadzicie dwa gospodarstwa, mimo jednego dachu nad głową, to chyba nie powinni wycofać zasiłku?

      ps. Jak twoje zdrowie? Dobrze sobie kojarzę u ciebie zagraniczny poród i pewne problemy? Pozdrawiam
      • majadebij Re: Alimenty, powrót ojca. 26.08.14, 14:15
        Wstrzymali mu bo musi ją pobierać w miejscu zamieszkania, to jest do odzyskania, ale pytanie o alimenty czy mi wstrzymają i jak udowodnić, że nie prowadzimy gospodarstwa domowego? Trudne to będzie bo nie będę kłamać, ale od kiedy jest to... Nie chcę tak tego nazywać, ale nie mogę znaleźć innego określenia, on jest na naszym utrzymaniu. Jak przedstawić całą sytuację, by nasza córka na tym nie została pokrzywdzona. Nie ukrywam alimenty to duże wsparcie, prócz mojej wypłaty. Bez nich napewno bym sobie tak nie radzia.
      • majadebij O mnie trochę, skoro pytasz :) 26.08.14, 14:23
        Tak to ja. Mam się super. Po przejściach ale w końcu się ogarnęłam i od roku nawet szpitala nie odwiedzam. A, że aktywnie działam z bezdomnymi nie mam serca mu odmówić, zwłaszcza że córka tak do niego tęskniła. Tak nawet mi trochę lżej jest jak się pojawił, bo widzę że Maja go uwielbia pomimo jego stanu. On dużo leży, jest po zabiegach na jakiejś dziwnej diecie płynnej, córka spędza z nim dużo czasu, bardzo się o niego martwi i nawet jeżeli będzie sytuacja, że wstrzymają nam te alimenty pozwolę mu zostać, bo on jest jej potrzebny. Ale jak tu jednak zrobić by nie zabrali jej tych pieniążków?
        • Gość: Jędza Re: O mnie trochę, skoro pytasz :) IP: 212.160.172.* 27.08.14, 12:20
          nie musisz się martwić że ktokolwiek wstrzyma Ci alimenty z z jakiego tytułu? Mnóstwo rozwiedzionych mieszka pod wspólnym dachem i esk małżonkowie płacą. Wspólne mieszkanie nie ma nic do tego.

          • majadebij ... 27.08.14, 15:09
            Dziękuję za informacje
    • altz Re: Alimenty, powrót ojca. 27.08.14, 21:54
      Smutna sprawa i smutny ten kraj, gdzie trzeba kombinować, bo nie ma sensownego wsparcia. :-\
      Dla ojca pewno też nie jest to kaszka z mleczkiem, musiał się ugiąć, przyznać do porażki, odrzucić jakąkolwiek dumę.
      Wydaje mi się, że wolałbym umrzeć, niż się pokazać w takim stanie, ale w tak tragicznej sytuacji jeszcze nie byłem, chociaż byłem w różnych i trudno mi mówić o sytuacji, w której się nie było.
    • ona3010 Re: Alimenty, powrót ojca. 06.09.14, 13:45
      Podziwiam Cie że zgodziłaś sie na powrót ex.
      Byłam takiej samej sytuacji i nie wyobrażam sobie być tylko razem dla dziecka.
      Dla mnie czas samotnej ciąży to trauma i coś co nigdy nie wybaczę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka