Dodaj do ulubionych

zbulwersowalam sie

02.09.04, 17:18
Dzisiaj ojciec mojego nienarodzonego dziecka,stwierdzil,ze nie mam w sobie
skromnosci,bo sie chwale tym,ze jestem w ciazy(bo bylam w szkole odwiedzic
kolezanki)!myslalam ze sie wsciekne,on widocznie uwaza,ze powinnam to ukrywac
i niewychodzic na ulice!!!Robic tak jak on,bo jego rodzina(oprocz rodzicow)nie
wie,ze beda mieli nowego czlonka rodziny.Do tego wszystkiego,mimo tego jak
mnie traktowal,to ja probowalam zrobic wszystko zeby wrocil,a on mi teraz
mowi,ze ja chce tylko alimentow od niego i na tym tylko mi zalezysadBoszeee
czasem mam ochote zrobic,cos takiego,zeby znienawidzil mnie na cale zycie(a ja
glupia go kochamsadnadal)
Obserwuj wątek
    • czarnacz Re: zbulwersowalam sie 02.09.04, 17:18
      sorki musialam sie wygadac!!!
    • edzieckokarenina Re: zbulwersowalam sie 02.09.04, 17:39
      czarnacz napisała:

      > Dzisiaj ojciec mojego nienarodzonego dziecka,stwierdzil,ze nie mam w sobie
      > skromnosci,bo sie chwale tym,ze jestem w ciazy(bo bylam w szkole odwiedzic
      > kolezanki)!myslalam ze sie wsciekne,on widocznie uwaza,ze powinnam to ukrywac
      > i niewychodzic na ulice!!!Robic tak jak on,bo jego rodzina(oprocz rodzicow)nie
      > wie,ze beda mieli nowego czlonka rodziny.Do tego wszystkiego,mimo tego jak
      > mnie traktowal,to ja probowalam zrobic wszystko zeby wrocil,a on mi teraz
      > mowi,ze ja chce tylko alimentow od niego i na tym tylko mi zalezysadBoszeee
      > czasem mam ochote zrobic,cos takiego,zeby znienawidzil mnie na cale zycie(a ja
      > glupia go kochamsadnadal)
      **********
      czarnacz- to gnojek (ten Twój ex)
      bał się pewnie,że ktoś się domyśli,że on jest ojcem dziecka i w ten sposób
      popsuje się jego nieskalany dotąd wizerunekwink bo ktoś może sobie pomyśleć-jak
      można zostawić dziewczynę w ciąży?
      o to mu chodziło z tymi żałosnymi "wymówkami".
      a z tymi alimentami nie zastanawiaj się tylko podaj go do sądu-może sobie gadać
      co chce, to też jego dziecko i skoro sam Ci nie pomaga to wyegzekwuj to sądownie
      • rakijka Re: zbulwersowalam sie 02.09.04, 18:49
        edzieckokarenina napisała:
        > a z tymi alimentami nie zastanawiaj się tylko podaj go do sądu-może sobie
        gadać
        >
        > co chce, to też jego dziecko i skoro sam Ci nie pomaga to wyegzekwuj to
        sądowni
        > e

        Alimenty na nienarodzone jeszcze dziecko??????????????????????

        KRiO
        Art. 141. § 1. Ojciec nie będący mężem matki obowiązany jest przyczynić się w
        rozmiarze odpowiadającym okolicznościom do pokrycia wydatków związanych z ciążą
        i porodem oraz kosztów trzymiesięcznego utrzymania matki w okresie porodu. Z
        ważnych powodów matka może żądać udziału ojca w kosztach swego utrzymania przez
        czas dłuższy niż trzy miesiące. Jeżeli wskutek ciąży lub porodu matka poniosła
        inne konieczne wydatki albo szczególne straty majątkowe, może ona żądać, ażeby
        ojciec pokrył odpowiednią część tych wydatków lub strat. Roszczenia powyższe
        przysługują matce także w wypadku, gdy dziecko urodziło się nieżywe.

        czarnacz, tego domagaj sie, nawet sadownie!!!!
        Pzdr wink
        • czarnacz Re: zbulwersowalam sie 02.09.04, 20:10
          a czy moge sie domagac,za te trzy miesiace co juz minely?
          • rakijka Re: zbulwersowalam sie 02.09.04, 21:36
            czarnacz napisała:

            > a czy moge sie domagac,za te trzy miesiace co juz minely?

            czarnacz, dzieweczko, Ty mozesz zadac czego tylko chcesz.
            ponioslas jakies koszty zwiazane z ciaza w ostatnich 3 m-cach?
            On nie musi Cie utrzymywac, ma miec udzial w kosztach ktore spowodowal swoim
            plemnikiem!
            wyprawka dla dziecka,
            nie bedziesz miala macierzynskiego, wiec wspomozenie Ciebie zarowno przed, jak
            i po porodzie,
            potem to juz alimenty i OPS -samotna matka
            wkleje Ci jeszcze cos z KRiO
            Art. 142. Jeżeli ojcostwo mężczyzny nie będącego mężem matki zostało
            uwiarygodnione, matka może żądać, ażeby mężczyzna ten jeszcze przed urodzeniem
            się dziecka wyłożył odpowiednią sumę pieniężną na koszty utrzymania matki przez
            trzy miesiące w okresie porodu oraz na koszty utrzymania dziecka przez pierwsze
            trzy miesiące po urodzeniu. Termin i sposób zapłaty tej sumy określa sąd.

            wiec moja rada, najpierw ojciec dziecka a dopiero pozniej Twoj.
            Pzdr

      • czarnacz Re: zbulwersowalam sie 02.09.04, 20:17
        wiem,ze to idiota i ze powinnam od niego rzadac jakis pieniedzy.ale wiem,ze
        jesli to zrobie teraz,to wyjdzie na to,ze tylko oto mi biega,jak dziecko sie
        urodzi napewno go podam o alimenty!
        • rakijka Re: zbulwersowalam sie 03.09.04, 01:15
          czarnacz napisała:
          >to wyjdzie na to,ze tylko oto mi biega
          i powinno Ci tylko o to biegac!!!
          czy sadzisz, ze ktokolwiek pomysli,,,, zaszla w ciaze dla alimentow???
          ja nie rozumiem, dlaczego chcesz czekac , nie rozumiem...

    • smallm Re: zbulwersowalam sie 03.09.04, 09:47
      Skąd ja to znam... Długo zastanawiałam się dlaczego tak jest, że ojciec mojego
      dziecka na siłę stara się ze mnie zrobić gorszą niż jestem i... po latach
      doszłam do pewnego wniosku: oczerniając mnie nawet tylko w swoich własnych
      oczach zmniejsza swoje wyrzuty sumienia wobec mnie i dziecka. Przecież jak ze
      mnie taka wredna baba to jak mógłby ze mną być?? Ma wytłumaczenie. Jak inaczej
      by sam siebie usprawiedliwiał?? Że za dobra i dlatego mnie zostawił?? To nie
      uspokoiłoby jego sumienia. Teraz po latach jak jego wszystkie argumenty
      przestają mieć uzasadnienie coraz bardziej kruszeje i staje się coraz bardziej
      ugodowy i milszy. A co najciekawsze - już nie ma usprawiedliwienia dla własnego
      sumienia i... zaczyna go zżerać... Zaczyna przyznawać się, że jest mu źle z tym
      co zrobił itd.
      • czarnacz Re: zbulwersowalam sie 03.09.04, 10:43
        wiemsadale ja mam zbyt dobre serce,pozatym on niema dochodu,bo jest w
        wojsku.wiec z czego moge sciagnac?dostane 170zl i papa.a jesli uda mi sie z nim
        jeszcze dogadac,to moge dostawac z wojska 824zl rozlakowegosadwiec musze chyba
        sie wstrzymac do urodzenia dziecka
        • rakijka Re: zbulwersowalam sie 03.09.04, 15:03
          czarnacz, kiedys napisalas
          >Moja matka mieszka gdzie indziej.Ma jeszcze trojke malych dzieci z nastepnego
          >malzenstwa.

          Czy Twoj ojciec otrzymuje na Ciebie zasilek rodzinny i dodatek z tytulu
          samotnego wychowywania dziecka?
          Pzdr
    • cartoon_network zbulwersowałaś się? - ja też 03.09.04, 11:02
      Tak czytam Twoje posty i mam wrażenie, że coś tu nie gra. Pozornie brak logiki
      w Twoim postępowaniu. Ale gdy człowiek się wczyta to widzi jedno - szukasz
      kogoś kto Cię będzie utrzymywać. Usprawiedliwiasz się tym, że "źli" ludzie
      Ciebie otaczają. Piszesz, że planowaliście z chłopakiem dziecko, czyli to nie
      była "wpadka" ale świadome działanie. Przecież każdy człowiek najpierw planuje
      małżeństwo a potem dziecko, niezauważyłaś? Może to były tylko Twoja plany a
      facet nic o nich nie wiedział? Wtedy jest logika. Teraz jako mama samotna z
      dzieckiem łatwiej znajdziesz tych co Cię utrzymają. Jesteś
      ostatecznie "pokrzywdzona". Ojciec dziecka będzie płacił całe życie. Twój
      własny ojciec też. Nie cofniesz się przed niczym aby wyrwać kasę, choćbyś miała
      podać własnego ojca do sądu. Oczywiście to wszystko dla dobra dziecka. Przedtem
      nie miałaś takiego argumentu.
      Nie zapomnij zabierać dziecka jak będziesz strała się o pieniądze od innych. To
      robi wrażenie. Albo pomyśl o skończeniu szkoły i... do pracy .
      • kamila77 Re: zbulwersowałaś się? - ja też 03.09.04, 11:10
        "Przecież każdy człowiek najpierw planuje małżeństwo a potem dziecko,
        niezauważyłaś? "

        Ja nie zauwazylam. No, ale ja jestem z innej rzeczywistosci.
        • czarnacz Re: zbulwersowałaś się? - ja też 03.09.04, 11:29
          chyba obydwie jestesmy z innej rzeczywistosci.....co ma dziecko do malzenstwa?
          mozna byc razem i byc szczesliwym bez papierka.pozatym gdybym naprawde
          zamierzala byc rpzez kogos utrzymywana,to bym juz rok temu podala mojego ojca o
          alimenty,bo wtedy mialam lepsze warunki o wyciagniecie z niego kasy!!!!uwazaj
          sobie tak dalej,ludzie czasem patrzac z boku widza,to co chca widziec!!!a nie
          to co naprawde jest!!!
    • czarnacz do carton 03.09.04, 11:33
      skoro uwazasz,ze zamierzam sie utrzymywac tylko z alimentow,to ciekawa jestem
      czy ty bys sie utrzymala z 400zl?i do tego z dzieckiem..............zycze
      powodzenia skoro masz okorojone mniemanie o ludziach
      • czarnacz Re: do carton 03.09.04, 11:43
        no fakt cartonik jest facetem,to normalne ze jest tak zgryźliwy.skoro uwazasz
        ze najpierw dziecko a potem malzenstwo,to gdzie jest twoje malzenstwo?
        malzenstwo jest po to by trwalo wiecznie,a nie zeby pokazac sie w
        urzedzie.....no chyba ze ty uwazasz inaczej!!!!po co zawierac malzenstwo skoro
        ma sie rozpasc?
        • cartoon_network Re: do carton 03.09.04, 13:19
          Nikt kto zawiera związek małżeński nie zakłada, że on sie rozpadnie. Sam akt ma
          charakter publicznej deklaracji i zobowiązania, i jest o wiele bardziej
          wpływowy na człowieka niż najbardziej czułe słówka szeptane do uszka.
          Jesteś bardzo niedjrzała, ale tak bywa, że dzieci mają dzieci.
          Przyczyny nieistnienia zwartego związku mogą być różne. niekoniecznie -
          rozstanie. Bywają przypadki, że jeden z współmałżonków nie żyje na przykład.
          Ale to chyba zbyt skomplikowane jak na Twoją percepcję.
          • virtual_moth Re: do carton 03.09.04, 13:25
            Mr Perfect, proszę uważać, żyłka Panu wyszła. Źle komponuje się z Pańskim
            perfekcyjnym wizerunkiemwink
            • cartoon_network Re: do carton 03.09.04, 13:37
              Szanowna Pani (skoro ponownie jesteśmy na Pan/Pani)

              Bycie frustratką to bardzo pospolita funkcja na tym forum. Może jednak Pani
              błyśnie czymś nieschematycznym?
              • szymon00 Re: do carton 03.09.04, 14:21
                Cartoon-Network (fajny nick, oraz nie ukrywam mój ulubiony kanał w TV), a
                powracając do tematu. Cartoon, Ty nie widzisz jako facet zachowania
                gówniarskiego jej byłego/ojca dziecka. Przecież to wystarczy dobrze się wczytać
                w jej posty. To chyba facet, który jest w związku z dziewczyną, która zachodzi
                potem w ciąże powinnien nieco pomyśleć o tym jak jej pomóc a nie zwrot o 180
                stopni i udawać, że ta sprawa go nie dotyczy a co gorsza jakieś dziwne
                pretensje sobie do niej rościć. Dla mnie faceta jego zachowanie jest conajmniej
                gorszym niż poziom gówniarza albo kretyna (albo jedno i drugie). Tak się nie
                powinno robić, nie zostawia się dziewczyny "na lodzie".

                Fakt nie pochwalam Czarnacz za alimenty od jej ojca, za ciążę w czasie studiów
                i braku ewentualnego planu awaryjnego, gdyż w tym momencie skazała siebie i
                dziecko na ubóstwo. Ale zachowanie jej byłego no cóż....(patrz j.w.). A to
                chyba facet w takim momencie powinnien być tą jednostką o zdrowym rozsądku...
                (chyba, że sie mylę)

                No chyba, że sama laska powie, że gościu ma się walić a to już inna bajka i nic
                tu nie proponuje gościowi na siłę.

                Wytarczy porozumienie, zrozumienie i nawet mała pomoc (ale niech jest, według
                własnych możliwości) a nie prowadzenie roszczeniowego trybu życia - "bo mi się
                należy...."

                ale chyba jestem dinozaurem tak się wypowiadając, a już napewno czuję sie jak w
                Jurrasic Park.

                pozdrawiam
                • capa_negra Re: do carton 03.09.04, 19:42
                  Fakt nie pochwalam Czarnacz za alimenty od jej ojca, za ciążę w czasie studiów
                  > i braku ewentualnego planu awaryjnego,

                  Szymon jakie studia ????

                  Należało by się zapytac w której klasie dziecko jesteś, bo pytanie gdzie
                  miałaś rozum mogłoby byc grubym nietaktem



                  • Re: alimenty od mojego ojca
                  czarnacz 02.09.2004 20:12 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                  przenioslam sie do wieczorowe ogolniaka,a zaszlam do swojej bylej szkolki
                  odwiedzic wszystkich i wziac papiery.a o domu samotnej matki caly czas mysle,ale
                  sie bojesad

                  I piszesz dalej

                  Dla mnie faceta jego zachowanie jest conajmniej
                  >
                  > gorszym niż poziom gówniarza albo kretyna (albo jedno i drugie). Tak się nie
                  > powinno robić, nie zostawia się dziewczyny "na lodzie".

                  Chyba dośc jasnym jest w tej sytuacji, że po drugiej stronie mamy doczynienia z
                  gówniarzem w przedziale wiekowym 18-20 lat skoro aktualnie jest w wojsku

                  I juz więcej nic nie powiem bo nie mam nic miłego do powiedzenia - poprostu
                  ręce opadają
                  • szymon00 Re: do carton 03.09.04, 20:08
                    Capa_negro to żeś mnie zaskoczyła, ja czytałem gdzieś o studiach jakiś, no
                    coż....chyba coś przeoczyłem, zdarza to się nawet najlepszym smile)))

                    pozdrawiam

                    • capa_negra Re: do carton 03.09.04, 20:27
                      Szymonie drogi
                      Chciałam cie jedynie naprowadzic , a nie rozliczać smile

                      Pozdrawiam
                  • michiko capa negra i szymon 03.09.04, 20:41
                    Czarnacz uważa ze wszystko jej się nalezy. Od ojca kasa, od faceta kasa, od
                    panstwa kasa. czy to nie przesada??
                    Moze należało by dogadać sie z rodzicem, podać o alimenty ojca dziecka i zrobić
                    coś dla siebie. Skończyć szkołę srednią i pomyślec o studiach.
                    Nie sztuka zajść w ciążę i urodzić dziecko ( do tego zadnego wykształcenia nie
                    potrzeba). Sztuką jest mu zapewnić dziecku godziwy byt, dobre wykształcenie i
                    dać jakiś start w dorosłe życie.
                    Uważam że domaganie się kasy od rodzica jest co najmniej nie na miejscu.
                    Uprzedzam wszelkie pytanie.
                    Jestem jedynaczką, rodzice zapewnili mi doskonałe warunki do życia i
                    zdobywania wykształcenia. Na pytaniedlaczego mają jedno dzieccko mja mama
                    odpowiedała tak: ze woli miec jedno dziecko i zapewnic mu wszystko niż dwoje
                    czy wiecej i nie być w stanie zapewnić im cokolwiek... "Bo narobią dzieci jak
                    żyd czapek a pozniej do wszytskich maja pretensje ze nie stać ich na różne
                    rzecz, i do wszystkich wyciągają rękę po pomoc.." cytat nie jest dosłowny.
                    Czarnacz mysl o wykształceniu, podaniu o alimenty ojca maleństwa a nie myśl
                    jakby ojcu- rodzicowi dokuczyć.
                    Trzymaj sie cieplutko
                    • capa_negra Michiko 03.09.04, 20:55
                      "alimenty od mojego ojca"
                      Poczytaj sobie watek pod tytułem jak wyżej
                      Czarna przede wszystkim myśli o podaniu alimenty swojego ojca
                      Poza tym ma nieskończone liceum w wieku 19 lat wiec... nie dośc , że dziecko ma
                      dziecko to i edukacja nie przebiega w "normalnym trybie"
                      I teraz skojarz fakty podane przz czarną w przywołanym wątku.
                      Rodzice rozwiedzeni - zdarza sie nawet w najlepszej rodzinie, matka ma troje
                      innych dzieci, a czarna od 3 lat mieszka z ojcem -drugą zone ojca traktuje
                      jak "zło wcielone"
                      Nie wiemy z jakich przyczyn przeniosła sie do ojca, ale stosunki są
                      niezazbytnio.
                      Jeśli ojciec o własnej córce wyraża się w sposób mocno nieparlamentarny to albo
                      ojciec swir , albo córka niezazbytnio....
                      Dalej nie czuje sie a siłach "przerabiac tematu" bo nie wiem wszystkiegi , a i
                      nikogo nie chce obrazic.
                      Wiem jedno - tragedia jest gdy dzieci maja dzieci
                      • virtual_moth Re: Michiko 03.09.04, 21:20
                        capa_negra napisała:

                        > Wiem jedno - tragedia jest gdy dzieci maja dzieci

                        Aj, wyrobi się dziewczyna. Ja w jej wieku myślałam tylko o tym, w kim tu się
                        zakochać i tak głupia pozostałam być może do dziśtongue_out Miałam tylko więcej
                        szczęścia, że nie zaszłam w ciążę z moją pierwszą 17-letnią miłością. Czarnacz
                        wydaje mi się mądrzejsza ode mnie w jej wieku, myśli perspektywnicznie,
                        dziewczynawink
                        Czarnacz, dziecko, masz co jeść? Masz gdzie spać? Nie martw się. Ja też nie mam
                        na krem do twarzy i "kiecki". Ojciec, mimo że kutas, nie da umrzeć z głodu
                        Tobie i Twojemu dziecku. To jest podstawa. A życie samotnych matek niestety
                        głównie polega na tym, że zawsze czegoś brakuje, do czegoś się tęskni. Oj,
                        jeszcze z wieloma rzeczami przyjdzei Ci się godzić... Masz jednak te przewagę,
                        że jesteś młoda. Gdy urodzisz, gdy minie rok, dwa, sama już będziesz wiedzieć,
                        co chcesz i co masz robić. Przed Tobą jeszcze dużo życiasmile

                        Pozdrawiam
                      • kamila77 Re: Michiko 03.09.04, 21:41
                        "Wiem jedno - tragedia jest gdy dzieci maja dzieci "

                        Nie przesadzaj, tragedia to nie jest wlasciwe okreslenie. Sama urodzilam
                        mlodego, kiedy moje rowniesniczki przygotowywaly sie do matury i jakos mi to
                        zycia nie zlamalo.
                        • capa_negra Re: Michiko 04.09.04, 07:20
                          Każdy ma prawo do swojej oceny i ja pozostane przy swojej.
                          Rodzenie dziecka w chwili gdy samemu ma sie naście lat, nie ma środków do zycia
                          i niewiele o tym zyciu wie trudno nazwac szczęściem.
                          • michiko Re: capa negra 04.09.04, 07:45
                            dzieci maja dzieci, smutna prawda ale wnaszym społeczeństwie zdarza sie to
                            coraz częściej.
                            I przyznaje ci rację, decydownie się na dziecko w warunkach czarnacz było
                            nierozsądne ( nieodpowiedzialne i głupie)
                            pozdrawiam cie capa_negra
                          • edzieckokarenina Re: Michiko 04.09.04, 11:42
                            capa_negra napisała:

                            > Każdy ma prawo do swojej oceny i ja pozostane przy swojej.
                            > Rodzenie dziecka w chwili gdy samemu ma sie naście lat, nie ma środków do
                            zycia
                            >
                            > i niewiele o tym zyciu wie trudno nazwac szczęściem.
                            >
                            ***********
                            każ jeszcze dziewczynie założyć worek pokutny na głowę, zamknąć się cicho w
                            piwnicy i klęczeć na grochu przepraszając boga i takich jak Ty za swoje błędy.
                            Z jednym się zgodzę- napewno nie jest to dla czarnacz szczęśliwa sytuacja- musi
                            znaleźć w sobie dużo siły żeby podołąć nowym obowiązkom i skończyć szkołę.
                            To jest wykonalne, dziewczyna tylko musi w to uwierzyć, a Twoje "slogany" to
                            pustosłowie.
                            • capa_negra Re: edzieckokarenina 04.09.04, 12:26
                              Oczywiście na pewno masz racje - wszystko co ja pisze to slogany i pustosłowie,
                              a twoje wypowiedzi moja droga to prawda objawiona.
                              Pocieszaj czarna ile chcesz, ale pamietaj że nie naje sie twoim pocieszeniem i
                              dziecka tez nie nakarmi.
                              Ona musi sie zmobilizować, a nie roztkliwiac nad sobą - nastepny slogan do
                              kolekcji prosze
                              Natomiast jeśli chodzi o worek pokutny to dziwię sie, że nie kazesz migo sobie
                              na głowę załozyć i odpokutować , że nie popieram rodzenia w wieku nastu lat,
                              oddawania ojca do sądu etc.
                              Dla mnie to koniec tematu bo wałkowanie go nie ma najmniejszego sensu
                              I jeszcze jedno nie wszyscy którzy nie sa z nami są przeciw nam.
                              • edzieckokarenina Re: edzieckokarenina 04.09.04, 19:23
                                capa_negra napisała:

                                > Oczywiście na pewno masz racje - wszystko co ja pisze to slogany i
                                pustosłowie,
                                >
                                > a twoje wypowiedzi moja droga to prawda objawiona.
                                > Pocieszaj czarna ile chcesz, ale pamietaj że nie naje sie twoim pocieszeniem
                                i
                                >
                                > dziecka tez nie nakarmi.
                                > Ona musi sie zmobilizować, a nie roztkliwiac nad sobą - nastepny slogan do
                                > kolekcji prosze
                                > Natomiast jeśli chodzi o worek pokutny to dziwię sie, że nie kazesz migo
                                sobie
                                > na głowę załozyć i odpokutować , że nie popieram rodzenia w wieku nastu lat,
                                > oddawania ojca do sądu etc.
                                > Dla mnie to koniec tematu bo wałkowanie go nie ma najmniejszego sensu
                                > I jeszcze jedno nie wszyscy którzy nie sa z nami są przeciw nam.
                                **********
                                masz rację-nie nakarmię czarnacz, ale przynajmniej jej nie dobijam tak jak Ty.
                                Nie widzę u Ciebie żadnego motywowania czarnej tylko chęć ulżycia sobie jej
                                kosztem.Dziewczyna ma ciężką sytuację życiową,a Ty mądrzysz się w jej wątku
                                pisząc jaka to tragedia,że dziecko ma dziecko.W tym,że jej ojciec jest
                                zwyczajnym chamem dopatrujesz się jej winy.Ty ją dołujesz kobito-nie widzisz
                                tego?
                                ona dobrze wie,że musi skończyć szkołę-i pisze o tym, przeniosła się nawet na
                                wieczorówkę,żeby mieć mozliwość kontynuacji nauki.A Ty bawisz się w wyliczanki
                                ile to ona ma lat i dopatrujesz się kłamstw-że jakoby mówiła że stduiuje itp.
                                Nie wstyd Ci?
                                niestety to forum zaczyna się przeobrażać w fora typu "psychologia" gdzie nikt
                                nie chce udzielać porad,albo chociażby współczucia dla osoby w tarapatach-tylko
                                pisze,żeby wyrazić swój "światopogląd".
                                Zauważ tą subtelną różnicę,że my tu nie dyskutujemy o tym, czy wypada mieć
                                dziecko mając 19 lat(tu mogłabyś spokojnie walić swoje mysli)-tu jest konkretny
                                przypadek samotnej dziewczyny na którą wypiął się jej chłopak i która od 3 lat
                                mieszka z ojcem który też ma ją w dupie,bo bardziej jest zajęty swoją drugą
                                żoną.
                                • capa_negra Re: edzieckokarenina 04.09.04, 23:29
                                  Wszystko cacy , ale pamietaj, ze nigdy nie jest tak , ze winna jest tylko jedna
                                  strona.
                                  Jesli ojciec tak a nie inaczej traktuje i określa czarną to jesli nie jest
                                  zwykłym sku..synem to moze nalezy się zastanowić nad tym , ze i czarna nie jet
                                  bez winy, że ma takie a nie inne stosunki rodzinne.
                                  Byc może jej ojciec jest chamem ale ja jako dziecko wychowywane TYLKO przez
                                  ojca wiem że ojciec czarnej nie ma żadnych powodów do radości - nie dość , że
                                  córka ma nie skończoną szkołę dziecko, w drodze to jeszcze do tego tatusia nie
                                  widać.
                                  Wybacz, ale ojciec musiałby być aniołem, a nie ojcem żeby znaleść w tej
                                  sytuacji jakikolwiek powód do rodości o dumie nie wspomne.
                                  Nie nie wstyd mi bo nie napisałam nic czego czarna sama o własnym zyciu nie
                                  napisała.
                                  I nie sądzę żeby roztkliwianie sie na czarna w czym kolwiek jej pomogło.
                                  Jeśli ona sama nie weżmie sie w garśc to roztkliwianie sie nad nia w niczym
                                  jej nie pomoże.
                                  Czuła się wystarczająco dorosła aby współżyć z mężczyzną wiec powinna zdawać
                                  sobie sprawę że może zajść w ciążę - niech wiec i będzie odpowiedzialna za
                                  skutki swojego postępowania.
                                  Sprawa szkoły - wybacz, ale ciemo widzę skoro czarna teraz nie może liczyc na
                                  ojca, matkę i macochę to kto jej niby z dzieckiem zostanie ??

                                  Zresztą mieszanie w ta sprawę drugiej zony ojca wydajemi sie byc naduzyciem -
                                  gdyby mogła sie na ten temat wypowiedziec druga stona wtedy mozna by cos sądzić.
                                  Myśl sobie co chcesz...mimo wszystko wspólczuje czarnej bo nie chciałabym byc w
                                  jej sytuacji, ale równocześnie sądzę, że sama zapracowała na to co ma, a teraz
                                  widzi wine we wszystkich dookoła tylko nie w sobie.
                                  I jeszcze jedno - szanuje i podziwiam ( bo nie wiem jak ja bym sobie
                                  poradziła ) wszystkie samodzielne matki , które miały tyle siły aby po
                                  zdradzie/odejściu mężczyzny/męża podjąc trud samodzielnego
                                  wychowania/utrzymania dziecka.
                                  Pewnie mi powiesz , że znowu wyliczam , ale czy czarna w którym kolwiek miejscu
                                  wspomniała, że była dłużej zwiazana/ mieli jakies plany z tym chłopakiem??
                                  Może slepne na starośc , ale ja nie zauwazyłam takiego wpisu.
                                  Wiele samodzielnych, które są w związku ze stałym partnerem/męzem i zostaną
                                  porzucone pisze o tym..cierpi a tu cisza na ten temat.
                                  Dla mnie to wygląda na przypadkowa wpadke z przypadkowym tatusiem
                                  Przepraszam, ale o czym to świadczy ... nawet jeśli usprawiedliwieniem jest jej
                                  młody wiek i brak doświadczenia zyciowego ....
                                  Edzieckokarenina uwierz mi nie jestem potworem, ale w tym przypadku - mając
                                  takie, a nie inne strzępki informacji trudno jest mi wykrzesac w sobie
                                  zrozumienie dla czarnej.
                                  A światopogląd .... niewiele ma tu do rzeczy ..tylko, ze fajnie byłoby gdyby
                                  młodzi ludzie czasami troszke pomysleli zamiast iśc na zywioł i mieli większy
                                  dostęp do antykoncepcji wtedy wiele przypadków takich ja z czarną poprostu nie
                                  miałoby miejsca.

                                  I tak na koniec - sądzę,że nadajemy na zupełnie innych falach,że ty bardziej
                                  kierujesz się sercem, a ja mam bardziej analityczne podejście.

                                  Więc może zakończmy wymianę zdan w tym momencie bo ani consensusu nie
                                  osiagniemy, ani czarnej nie pomożemy.
                                  Pozdrawiam

                                  -
                                  • czarnacz Do capa_negra 07.09.04, 09:54
                                    obrazasz mnie mowiac,ze to przypadkowy tatus i przypadkowa wpadka,to sobie
                                    poczytaj dokladnie forum!!!!my mielismy normalne powazne plany jak kazda
                                    para,czyli mielismy wziac slub i byla o tym mowa jeszcze zanim bylam w ciazy!!!!
                      • czarnacz Re: Michiko 07.09.04, 09:47
                        capa po pierwsze,teraz bym byla w piatej klasie w technikum!!!!(w normalnym
                        trybie)jak to okreslilas.nigdy nie mialam problemow z nauka i nadal chodze do
                        szkoly,pozatym ojciec mojego dziecka wclae niema 18-20 lat,ze poszedl teraz do
                        wojska to nie znaczy ze niema np. 25 lat.wy macie troche nierowno pod
                        sufitem.Tak samo jak obowiazkiem mojego ojca,jest utrzymywanie mnie,tak samo
                        moj ex ma obowiazki wzgledem swojego dziecka.Ale widocznie wy tego nie
                        rozumiecie.mam dosc tego forum,nazywacie mnie ze jestem niedojrzala,a sami
                        spojrzcie na swoje odpowiedzi,wszystko rozstrzasacie.napisalam co innego a z
                        tego zrobiliscie jeden wielki wyklad!
                  • rakijka Re: do cape_negra 04.09.04, 12:51
                    W zadnym z postow czarnacz nie twierdzila, ze studiuje.
                    Wprost przeciwnie, zawsze mowila o nauce w szkole.
                    czarnacz 19.08.2004 10:58
                    >dlatego,ze sie ucze a nie mam skonczonych 26 lat

                    czarnacz 24.08.2004 21:35
                    >jakby ci nie dawal pieniedzy nawet na szkole?
                    >Dopoki się ucze

                    czarnacz 02.09.2004 20:12
                    >przenioslam sie do wieczorowe ogolniaka

                    A jezeli ktos "czytal" co innego, to ma problemy ze zrozumieniem tego co czyta.
                    Chyba zaden student nie okresli swojej uczelni.. szkola, a studiowania..nauka,
                    nie wyobrazam sobie aby powiedzial "ucze sie w szkole" majac na mysli studia
                    np. na Uniwersytecie.
                    Pzdr


                    • capa_negra Re: do cape_negra 04.09.04, 23:32
                      To skąd szymon miał takie wrażenie???
                      Chyba jedynie z niejasności wypowiedzi czarnej - zreszta jakie to ma znaczenie??
                      Dziecko w drodze, a ona ma to co ma
                      • rakijka Re: do cape_negra 05.09.04, 09:58
                        capa_negra napisała:

                        > To skąd szymon miał takie wrażenie???
                        Nie wiem, nie jestem szymonem.

                        > Chyba jedynie z niejasności wypowiedzi czarnej - zreszta jakie to ma
                        znaczenie?
                        To sa jedyne wypowiedzi czarnacz na temat jej nauki, wyksztalcenia.
                        Dla mnie one sa jasne.Moze zacytujesz jakas niejasna?
                        Takie, ze rozliczanie jej z lat, sugerowanie, iz mowila nieprawde nie poparte
                        zadnym cytatem z jej postu jest wyrazem twojej zlej woli.

                        > Dziecko w drodze, a ona ma to co ma
                        O kurde, naprawde?????????
                        • verdana Re: do cape_negra 05.09.04, 22:09
                          Zlituj się, już ci pisałam, ze 19 lat to normalny wiek na 3 klasę liceum, ze
                          moja córka jest w tej klasie i 2/3 kolegów już 18 lat skonczyło i lada moment
                          konczy19. Policz sobie jeszcze raz. Dziecko (np. ze stycznia, lutego, marca
                          itd) zaczyna szkołę w wieku 7 lat i 1/2 roku. W klasie pierwszej kończy lat 8 -
                          tak? W drugiej 9- tak? Itd. A więc w klasie 3 ma prawo mieć 19 lat bez 3
                          miesiecy np.
                          Po drugie - to co piszesz, jest typowym syndromem opisanym przez psychologów.
                          To znaczy normalny człowiek z trudem znosi niesprawiedliwość wynikającą z
                          niczego. I dlatego usiłuje zrzucić część winy na ofiarę. A wiec Holocaust był
                          dlatego, ze Żydzi za bardzo się pchali i chcieli panować nad swiatem, młoda
                          dziewczyna została zgwałcona, bo nosiła wyzywające stroje, a Czarna musiała być
                          wyrodna córką, skoro ojciec ją wyzywa.
                          • edzieckokarenina Re: do cape_negra 05.09.04, 22:30
                            verdana napisała:

                            > Zlituj się, już ci pisałam, ze 19 lat to normalny wiek na 3 klasę liceum, ze
                            > moja córka jest w tej klasie i 2/3 kolegów już 18 lat skonczyło i lada moment
                            > konczy19. Policz sobie jeszcze raz. Dziecko (np. ze stycznia, lutego, marca
                            > itd) zaczyna szkołę w wieku 7 lat i 1/2 roku. W klasie pierwszej kończy lat
                            8 -
                            >
                            > tak? W drugiej 9- tak? Itd. A więc w klasie 3 ma prawo mieć 19 lat bez 3
                            > miesiecy np.
                            > Po drugie - to co piszesz, jest typowym syndromem opisanym przez psychologów.
                            > To znaczy normalny człowiek z trudem znosi niesprawiedliwość wynikającą z
                            > niczego. I dlatego usiłuje zrzucić część winy na ofiarę. A wiec Holocaust był
                            > dlatego, ze Żydzi za bardzo się pchali i chcieli panować nad swiatem, młoda
                            > dziewczyna została zgwałcona, bo nosiła wyzywające stroje, a Czarna musiała
                            być
                            >
                            > wyrodna córką, skoro ojciec ją wyzywa.
                            ***********
                            verdana- zgadzam się z Tobą w pełni!!! doskonale to ujełaś.
                            pozdrawiam
                            • czarnacz Re: do cape_negra 07.09.04, 10:00
                              dzieki dziewczyny,bo na forum juz nie mozna nic napisac,zeby nie zostac
                              skrytykowana,to jak w tym poscie o alimenty.prosilam o pomoc w napisaniu
                              pozwu,a dostalam od niektorych osob taka krytyke,ze az sie odechciewa tego
                              nawet czytac.kolezanki poradzily mi kiedys,zebym posiedziala na tym forum,to
                              moze jakos mnie wspomoga duchowo,ale chyba sie pomylilysad
                              • despotka ja też się zbulwersowałam 07.09.04, 21:29
                                ja też się zbulwersowałam i chociaż normalnie się nie wtrącam, to teraz nie
                                mogę sie powstrzymać.
                                czarna, nie przejmuj się głosami tych dziewczyn, które zamiast spróbować ci
                                pomóc prawią morały. dziewczyny, ja rozumiem, że macie swoje zdanie, ale
                                miejcie litość. nawet jeśli czarna się sama wpakowała w trudną sytuację to nie
                                znaczy że trzeba koniecznie dać wyraz swoim moralizatorskim skłonnościom. poza
                                tym skoro to jest dziecko, to tym bardziej zamiast moralizować trzebaby ją
                                wspierać, nie sądzicie?
                                i przede wszystkim nie rozumiem jak niektóre z was mogą winić dziecko za to, że
                                jest źle traktowane przez rodziców, to chyba dosyć chore, nie? dziewczyna się
                                wychowuje w ciężkich warunkach, rodzice mają ją gdzieś,facet ma ją gdzieś, nie
                                dziwie się, że chciałaby dostać chociaż pieniądze, skoro nie może liczyć na nic
                                więcej. nie mówiąc o tym że jak się jest w ciąży to chociaż minimum poczucia
                                bezpieczeństwa by się przydało.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka