emilciaaa2003
10.09.04, 12:15
Mój ex co jakis czas zabiera małą do siebie na całą sobotę.Właściwie nie
jesteśmy razem dopiero 4 miesiące a on miał ją u siebie 2 razy.Jutro ma po
nią przyjechać trzeci raz.NIenawidzę tych godzin , kiedy jej nie ma.MYślę czy
wszystko jest ok, czy nic jej sie nie dzieje, czy dostatecznie dobrze się nią
zajmuje ..... no i mogłabym tak wymieniać i wymieniać.Ex mieszka z inną
kobietą i na samą myśl ,że ona dotyka moje dziecko ogarnia mnie szał.Jakbym
ją w tym momencie mogła dorwać to nie wiem do czego bym się posunęła!!!
Nienawidzę jej.Rozbiła naszą rodzinę.CZy ja kiedykolwiek będę mogła sie z tym
pogodzić i spokojnie czekać na powrót dziecka wieczorem???Ex kilka razy
wspominała ,że chciałby córkę zabrać do siebie na noc.NIe zgodziłam się.Mała
ma dopiero roczek i uważam ,że nie mogę jej narażać na takie
zmiany.TYmbardziej ,że źle się czyje w innym miejscu.Wiem bo jeszcze przed
rozstanie byliśmy 2 tyg. u teściowej i miała wielkie kłopoty z zasypianiem i
przesypianiem nocy pomimo tego ,że w domu było ok.KIedy nadejdzie dla mnie
ten odpowiedni moment aby pozwolić ją zabrać na noc. CHYBA NIGDY NA TO NIE
POZWOLĘ.a JAK JEST U WAS?Poratujcie radą.POzdrawiam.