Witam,
Pod koniec kwietnia odbyla sie sprawa na ktorej zapadl wyrok - alimenty od
chwili urodzenia i koszty wyprawki platne do 15 maja z klauzulą
natychmiastowej wykonalnosci i alimenty platne do 15 każdego miesiaca.
Zaczęłam otrzymywac alimenty ale w wysokosci 1/3 (100 zł) zasadzonej sumy i
1/15 (200 zł) naleznej zasadzonej kwoty ! na dwóch blankietach pocztowych !
Nikt do mnie dzwonil, nie pytal, czy moze zasadzona sumę zaplacic w ratach i
w ilu. Zdnego pytania czy mam z czego zyc ! Kiedy udalo mi sie z nim spotkac -
przyszdl do dziecka jeden, jedyny raz przed kilkoma miesiacami! powiedzialam
mu wtedy, ze jesli nie ureguluje zaleglosci zglosze ten fakt do prokuratury.
Nie moge zglosic tego komornikowi, bo nie posiada on zadnego majatku. Mieszka
z rodzicami i dorabia na umowe zlecenie (na tej podstawie sad okreslil
wysokosc alimentow).
Prosze, powiedzcie w jaki sposob zglosic prokuraturze fakt uchylania sie od
placenia alimnetow ?
Rzecznik Praw Dziecka powiedzial, ze jesli ojciec dziecka nie palci calej
sumy od co najmniej 3 miesiecy to jest podstawa o podjecie powyzszych kroków.
Ale ja nie wiem, jak to zrobić
Zastanawiałam się nad zabraniem mu władzy rodzicielskiej ... Dla mnie prawa
do opieki nad dzieckiem znaczą tyle, że tatus partycypuje zarowno w kosztach
utrzymania dziecka jak i w jego wychowaniu. Niestety, tatus widział dziecko
dopiero pod sala sadowa i wtedy, kiedy przyszedl na moja usilna prośbę !
Czy zawsze mam prosic zeby przychodzil ? Czy powinnam zaprosic go na urodziny
syna, czy sam o nich powinien pamietac ? nie przyszedl nikt z jego rodziny ...
Czy dziecku potrzebny jest tata, ktory nie zna nawet zapachu swojego
dziecka ? ktory nigdy nie trzymal go na rekach ? ktory nie wie nawet jak
wyglada jego syn ?
Mieszkam z rodzicami, ktorzy stworzyli dla mojego dziecka prawdziwy dom. Moj
syn jest traktowany jak "kolejne dziecko w rodzinie"

Moj brat opiekuje sie
maluszkiem a tata staje na glowie zeby tylko moc jak najczesciej wychodzic z
wnukiem na spacery. Moja mama odwodzila mnie od slubu i za to jestem jej
bezgranicznie wdzieczna, ze uchronila mnie przed ojcem dziecka i jego
zaborcza matka. Stanowimy wspaniala rodzine, dlatego moj syn nie odczuwa
braku ojca. Wokol nas jest tylu przyjaznych ludzi, ze czasem cierpimy na ich
nadmiar a nie na ich brak
Kasia i Jakub
ps. Czy ksiazeczke mieszkaniowa moze ojciec przepisac na syna w ramach
naleznych alimentow ? czy moze na mnie ? wiem, ze ma taka ksiazeczke i
zastanawiam sie, czy nie zasugerowac mu (jesli sie odezwie) ze jest taka
mozliwosc ...