Dodaj do ulubionych

zabezpieczenie dziecka

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.07.15, 11:13
Witam.
Czy ktoś orientuje się czy istnieje możliwość zabezpieczenia dziecka przed alimentami na ojca?
Widziałam dużo podobnych tematów ale nasz przypadek jest trochę inny. Mianowicie jesteśmy po rozwodzie, alimenty otrzymujemy nie systematycznie ale jednak są, ojciec dziecka ma spory majątek ale obawiam się że w przyszłości będzie chciał sprzedać lub przepisać wszystko na kogoś innego. Nie ma drugiej rodziny ale ma rodzeństwo na których może przenieść własność.
Czy jest jakiś prawny sposób na zabezpieczenie majątku ojca na rzecz syna lub późniejsze odrzucenie roszczeń ze względu na celowe "pozbycie" się majątku?
Obserwuj wątek
    • annakate Re: zabezpieczenie dziecka 19.07.15, 11:45
      Nie ma takiej możliwości.
      Jest przepis pozwalający nie uwzględnić takiej zmiany w sytuacji majątkowej przy orzekaniu o alimentach (art. 136 kodeksu rodzinnego) w ciągu 3 lat, ale na dłuższą metę nic nie zrobisz - panu wolno dysponować swoim majątkiem jak chce.
      Gdyby najpierw się wyzbył majatku a potem domagał się alimentów od dziecka (dorosłego już) można domagać się oddalenia powództwa powołując się na zasady współżycia społecznego - to bardzo silny argument, ale nie gwarancja.
      • Gość: martuska Re: zabezpieczenie dziecka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.07.15, 14:29
        Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź.
        Miałabym jeszcze jedno pytanie.
        Jeżeli w wyroku napisane jest iż ogranicza się prawa rodzicielskie ojcu do współdecydowania o sprawach istotnych, czyli sposobie leczenia, wyborze szkoły itp. to znaczy że w wymienionych w wyroku kwestiach ojciec nie ma prawa decydować, czy ja źle rozumuje?
        Przepraszam że zawracam głowę ale akurat ojciec nie wyraża zgody na przedszkole i chce wiedzieć czy muszę to z nim uzgadniać czy wystarczy że poinformuje go o fakcie dokonanym
        • Gość: Kamila Re: zabezpieczenie dziecka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.07.15, 15:15
          nie wystarczy że mu powiesz.
        • annakate Re: zabezpieczenie dziecka 21.07.15, 18:51
          W tych sprawach, które wymienione są w postanowieniu ma prawo wspołdecydować, co oznacza, że ma prawo zająć w nich stanowisko, ma prawo decyzji - nie wyłącznej, ale ma. Domyślam się, że zapisanie do przedszkola nie jest w postanowieniu wprost wypisane, ale można je traktować jako istotną sprawę dziecka.
          Wyjścia są dwa:
          Pierwsze:
          Zeby uniknąć niejasnych sytuacji najlepiej zwrócić się do niego (może być na piśmie, mailem albo osobiście) -
          "Andrzeju, chcę, żeby Nikola od wrzesnia 2015 chodziła do przedszkola. Zapisałam ją do przedszkola "Krasnoludek". Jeśli masz coś przeciwko temu daj mi proszę znać w ciągu tygodnia. Będę zmuszona wystąpić wtedy do sądu o decyzję na podstwie art. 97 2 kodeksu rodzinnego. Jesli nie zajmiesz stanowiska w ciągu tygodnia przyjmę to za brak sprzeciwu".
          Drugie:
          Załatwić wszystko samodzielnie, przedstawić w przedszkolu odpis postanowienie i iść w zaparte, że nie ma tam napisane, że ojciec może decydowac o przedszkolu. Jeśli ojciec będzie się indyczył, poradzić mu, żeby to on wystapił z wnioskiem do sądu o rozstrzygnięcie - w braku porozumienia rodziców. Niech to on wtedy przekonuje sąd, że niechodzenie do przedszkola jest lepsze niż chodzenie.
          Wybrałabym drugie.
          • Gość: martuska Re: zabezpieczenie dziecka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.07.15, 20:36
            Dziękuję bardzo za jasna odpowiedź
          • froshka66 Re: zabezpieczenie dziecka 05.08.15, 14:26
            przedstawić w przedszkolu odpis postanowienie i iść w zaparte, że nie ma tam napisane, że ojciec może decydowac o przedszkolu.

            zaczynam rozumiec przyczyny wielku rozwodów...
    • Gość: majka003 Re:Pamiętaj o zachówku ;) IP: *.dynamic.chello.pl 05.08.15, 11:59
      Dzieci mają prawo do tzw. zachówku smile NAwet przy wydziedziczeniu smile
      • froshka66 Re:Pamiętaj o zachówku ;) 05.08.15, 14:22
        Sporządzając testament bądź poprzez rozdysponowanie majątkiem jeszcze za życia, z dziedziczenia można bez powodu wyłączyć tylko rodzeństwo oraz dzieci rodzeństwa.

        Zachowek należy się najbliższej rodzinie czyli:
        • zstępnym zmarłego – to znaczy jego dzieciom, a jeśli one nie żyją to ich dzieciom, wnukom, prawnukom;
        • małżonkowi;
        • rodzicom - ale tylko w przypadku gdy byliby powołani do spadku z ustawy. W przypadku gdy zmarły pozostawił małżonka i dzieci lub tylko dzieci, wnuki, prawnuki, to rodzice nic nie dziedziczą.

        Spadkodawca może w testamencie pozbawić uprawnionych do zachowku poprzez wydziedziczenie jeśli:
        1. uprawniony do niego, wbrew woli spadkodawcy, postępuje w sposób rażąco niezgodny z obowiązującymi normami społecznymi (np. znęca się nad rodziną, jest alkoholikiem etc.);
        2. jeśli uprawniony do niego dopuścił się względem spadkodawcy lub jednej z najbliższych mu osób, umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu, wolności bądź obrazy czci; bądź też
        3. uprawniony uporczywie i umyślnie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych.

        Polskie prawo bardzo dokładnie określa wielkość należnego zachowku. Kwota należna osobie starającej się o zachowek jest równa 1/2 kwoty należącej się jej zgodnie z prawem spadkowym. Jeśli spadkobierca jest osobą nie mogącą podjąć pracy zarobkowej bądź jest jeszcze nieletni, wówczas kwota zachowku wzrasta do 2/3 wysokości kwoty należnej ustawowo.

        Za zycia nie ma mozliwości ograniczenia dysponowania WŁASNYM majątkiem.
    • froshka66 Re: zabezpieczenie dziecka 05.08.15, 14:12
      Z przyjemnościa pisze : NIE istnieje prawny sposób na zabezpieczenie majątku ojca na rzecz syna.
      Majątek należy do ojca i może :
      przepić
      wydac na kurtyzany
      wydac na opere
      wydac na jacht
      oddać bratu
      oddac zakonowi templariuszy
      oddac kochance lub 2 kochankom jak spory majatek
      i NIKT na swiecie nie może mu zabrac tego co jest jego smile
      Wychodzi, że syn bedzie sie musiał dorobić własna pracą majatku smile
      A może ty mu dasz?



      • angazetka Re: zabezpieczenie dziecka 05.08.15, 21:50
        Może też nie płacić alimentów, a potem oczekiwać, że dziecko będzie płacić alimenty na niego? Bo o to się rozchodzi w wątku.
        • froshka66 Re: zabezpieczenie dziecka 05.08.15, 23:12
          Żeby otrzymać alimenty od dziecka bedzie musiał udowodnic, że zyje w niedostatku. I nie ma możliwości żeby na siebie zarobic. Zadne przeniesienie własnosci na kogos innego mu nie pomoże.

          Tylko tyle, że dziecko z mamusia na jego kasie nie połążą ręki jak on odejdzie z tego świata.
          Za zycia też on od nich nic nie dostanie.
          • angazetka Re: zabezpieczenie dziecka 06.08.15, 15:51
            > Za zycia też on od nich nic nie dostanie.

            No jeszcze tego by brakowało.
      • Gość: martuska Re: zabezpieczenie dziecka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.08.15, 19:12
        Akurat z jego majątku ja nie chce ani grosza. I nie chodzi mi o to żeby oddał go dziecku tylko o to żeby po przepiciu swojego majątku nie domagał się pomocy od syna skoro sam się praktycznie nie interesuje dzieckiem.
        • froshka66 Re: zabezpieczenie dziecka 09.08.15, 20:36
          Po przepiciu sporego majatku od dziecka nie da rady ma niewielkie szanse.

          Natomiast to o co pytałaś nie dotyczy kwetii jak tatus przepije, tylko jak przepisze na siostre / brata.

          To zupełnie co innego.
        • froshka66 Re: zabezpieczenie dziecka 09.08.15, 20:39
          ojciec dziecka ma spory majątek ale obawiam się że w przyszłości będzie chciał sprzedać lub przepisać wszystko na kogoś innego. Nie ma drugiej rodziny ale ma rodzeństwo na których może przenieść własność. - to nie jest obawa o przepicie.

          Czy jest jakiś prawny sposób na zabezpieczenie majątku ojca na rzecz syna

          I nie chodzi mi o to żeby oddał go dziecku

          No o to ci właśnie chodzi. Zabezpieczenie na rzecz - jak ładnie brzmi - jak umrze to ma pójść do syna a nie zostac u siostry na przykład...
          Spory ten majątek musi byc ....
          • Gość: martuska Re: zabezpieczenie dziecka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.08.15, 21:42
            Może i tak to zabrzmiało. Może lepiej wytłumaczę na przykładzie o co mi chodzi.
            Przepisuje majątek na kogoś innego nie ważne czy z rodziny czy sprzeda. Jako ze pracuje na czarno na wysokości obawiam się że mógłby nie daj boże spaść czy poprostu przepić wszystko co ma i wystapic do syna o alimenty. Zastanawiam się czy mogę uchronić syna przed takim obrotem sprawy. I nie chodzi mi o to żeby "położyć rękę" na jego majątku bo to nie jest mi potrzebne.
            • froshka66 Re: zabezpieczenie dziecka 09.08.15, 22:10
              Przepisuje majątek na kogoś innego nie ważne czy z rodziny czy sprzeda.
              Wolno mu
              Jako ze pracuje na czarno na wysokości obawiam się że mógłby nie daj boże spaść
              No i? w czym twoja materialna strata?
              czy po prostu przepić wszystko co ma i wystąpić do syna o alimenty.
              ??? A ma teraz problemy z alkoholem?

              • Gość: martuska Re: zabezpieczenie dziecka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.08.15, 06:54
                Właśnie ma problem z alkoholem i dlatego chciałabym jakoś uchronić syna przed jego nieodpowiedzialnym zachowaniem.
                • froshka66 Re: zabezpieczenie dziecka 10.08.15, 11:31
                  Mianowicie jesteśmy po rozwodzie, alimenty otrzymujemy nie systematycznie ale jednak są, ojciec dziecka ma spory majątek ale obawiam się że w przyszłości będzie chciał sprzedać lub przepisać wszystko na kogoś innego. Nie ma drugiej rodziny ale ma rodzeństwo na których może przenieść własność.

                  To nie jest to samo co :

                  Właśnie ma problem z alkoholem i dlatego chciałabym jakoś uchronić syna przed jego nieodpowiedzialnym zachowaniem.

                  Czytanie ze zrozumieniem.
                  To co napisałaś na początku to jest opis zupełnie innej sytuacji niż z ostatniego postu.
                  Niestety nie wierze w ten alkohol.
                  Możesz mieć oczywiście w poważaniu moja wiarę lub nie. Niestety „Polska jest w ruinie i z dykty” to nie to samo co „nie twierdze, że Polska jest w ruinie, ale jest źle zarządzana”

                  To jest po prostu dopasowanie tego co się mówi, skoro wcześniejsza wersja nie pomaga.

                  „ojciec dziecka ma spory majątek ale obawiam się że w przyszłości będzie chciał sprzedać lub przepisać wszystko na kogoś innego”

                  Nie znaczy:

                  Właśnie ma problem z alkoholem.

                  To pierwsze zdanie to nie jest:
                  skrót myślowy,
                  tak mi sie napisało,
                  moje czepianie
                  złe zrozumienie
                  źle mi sie napisało.

                  To jest CELOWE napisanie o zupełnie innej sytuacji.
                  Gdyby miał problem z alkoholem, to bys napisała:

                  "Mój ex pije , jak zabezpieczyć dziecko przed ew alimentami" ,a nie "ex ma majątek, jak zabezpieczyć własność na rzecz syna, bo może chcieć sprzedać majatek."

                  I nie wierze, że ktos , kto ma problem z ex alkoholikiem zaczyna opowiesc od tego, że ex może przepisać majątek na brata. "Bo to taki skrót myslowy."

                  Zrozum i ty i inni – NIE da się ludziom ściemniać bez umiaru. Ludzie to NIE CIEMNA MASA, nie kupią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka