Dodaj do ulubionych

banalne ale boli

04.12.04, 23:54
Właśnie się dowiedziałam, że mój mąż zdradził mnie 2 tygodnie po naszym
ślubie.Jesteśmy małżeństwem od 3 lat.Poza tym gdy byłam na wakacjach z
synkiem (mąż nie dostał urlopu) odnowił kontakt z byłą dziewczyną, nie wiem i
już nie wnikam czy z nią spał. Czuję się zdruzgotana, nie jestem w stanie
myśleć co dalej. Właśnie wyremontowaliśmy mieszkanie, za moje pien,mieszkanie
jest po dziadkach męża(w trakcie wykupu), nie wiem jak mielibyśmy to
rozplątać. Chciałabym odejść, ale jestem takim tchórzem, nie wiem czy się na
to zdobędę.Gdyby to wydarzyło się teraz, byłoby równie potworne ale bardziej
do pojęcia, bo po urodzeniu dziecka b. przytyłam ale wtedy byłam szczupła i
atrakcyjna,nigdy nie wyglądałam lepiej.Znałam dziewczynę z którą spał, była u
nas na jakichś imieninach, była nieatrakcyjna, brakowało jej przednich zębów,
więc dlaczego?Może to wszystko upraszczam, jest wiele spraw poza wyglądem ale
próbuję jakoś to pojąć.Dopiero straciłam ojca i nienarodzone dziecko, a
teraz to.Proszę napiszcie jakieś słowa otuchy
Obserwuj wątek
    • natasza39 Re: banalne ale boli 05.12.04, 08:18
      No własnie, banalne, jak sama napisałaś. A boli i owszem. Boli bardzo.
      Nie szukaj jednak sensu dlaczego zrobił to z ta albo tamtą i nie przyrównuj sie
      do nich, bo to nie ma sensu.
      No juz po prostu niektórzy faceci tacy sa, że rzadzi nimi ten ich "brat
      mniejszy" i wybór takiej a nie innej partnerki nie jest podyktowany zadnymi
      racjonalnymi przesłankami. Ot po prostu chwila, okazja i współistnienie
      feromonów.
      Jeden "skok w bok" mozna przebaczyć i przymknać na niego oko.
      Wazne jest jeszcze jak sie o tym dowiedziałaś. Czy sam Ci powiedział (wtedy to
      jest napewno plusem, bo znaczy się miał wyrzuty) czy tez doniósł Ci jakiś
      zyczliwy.
      Uśmiechnij sie moja droga. Cóz można powiedzieć dla pocieszenia?
      Może to, że "Klub zdradzanych zon" jest dosyć liczny o napewno nie będziesz się
      czuła osamotniona.
      Głowa do góry!!!!
      I porozmawiaj z nim na ten temat koniecznie. Może facet nie jest gatunkiem
      dziwkarza notorycznego i da sie jeszcze małżeństwo uratować.
      Ale jeśli nie... No cóż wtedy zycze odwagi, abyś miała jej na tyle by wyplatać
      sie z tego małżeństwa.
      Pozdrwaiam!
    • soleilrouge Re: banalne ale boli 05.12.04, 10:45
      Nie jesteś sama. I tego chyba nie da się zrozumieć, bo ja nie rozumiem do dziś.
      Faceci chyba już tacy są (być może są nieliczne wyjątki, próbuję w o wierzyć).
      Tak jak w poście wyżej, myślę, że dużo zależy od tego w jaki sposób się o tym
      dowiedziałaś. Może da się wybaczyć, to zależy czy mąż rzeczywiście odczuwa
      skruchę. Ja wybaczyłam raz, drugi raz już nie, ale u mnie oprócz tego wiązało
      się to z nadużywaniem alkoholu przez męża. Jutro mam pierwszą sprawę, ale
      jestem w 100% jestem pewna, że tego chcę. Daj czas sobie i mężowi. Staraj się
      nie myśleć zbytnio o tym co się stało: ani tego nie zmienisz, nikła tez szansa,
      że zrozumiesz. Trzymaj się.
    • xnoname Re: banalne ale boli 05.12.04, 11:18
      Dowiedziałam się w obrzydliwy sposób:usłyszałam jak się chwali kolegom. W
      tej chwili go nienawidzę, nie chce mi się myśleć o dalszym życiu z nim, ale też
      żal mi synka, bo b. męża kocha. Mąż ma już syna z pierwszego małżeństwa i o
      nim "zapomniał", w dodatku z dnia na dzień przestał się z nim spotykać, boję
      się że sytuacja się powtórzy. Już przedtem martwiłam się że odrzucił swojego
      pierwszego syna, a teraz...Dla mojego dziecka na razie był bardzo dobrym ojcem.
      Najbardziej wkurza mnie, że udowadniał mi jaka jestem beznadziejną matką,
      żoną i kobietą i ja w to wierzyłam. Wszystkie jego humory, a potrafił się nie
      odzywać miesiącami, tłumaczyłam moją nadwagą i innymi "winami".
      • natasza39 Re: banalne ale boli 05.12.04, 11:27
        Oj moja droga, trudno oceniac kogos po paru słowach, ale jesli napisałaś
        prawde, to trafiłaś na ciężki kaliber drania.
        Ja tu oprócz cynizmu, egoizmu i zykłego kur.....a dostrzegam elementy znecania
        sie psychicznego.
        Powinnaś chyba zaczać sie zastanawiać nad odejsciem.
        Ja bym nie wytrzymała z takim typem.
        Przykro mi bardzo...
    • eina Re: banalne ale boli 05.12.04, 14:28
      trudno zrozumieć dlaczego...? jakie ma znacenie zmiana figury po urodzeniu
      dziecka? czy Ty się zmieniłaś? może jesteś bardziej zmęczona, bardziej
      potrzebujesz wsparcia... nie dostałaś go chyba... bardzo mi przykro - nie
      potrafię chyba napisać niczego pocieszającego... ale mam nadzieję, że z czasem
      znajdziesz odpowiedź na pytanie czego Ty pragniesz i co dla Ciebie będzie
      dobre... a jak już będziesz wiedziała, to staraj się o to, nawet walcz - a
      sprawami formalnymi nie załamuj się - wiele można jakoś ustalić - ważne, żebyś
      akceptowała decyzje, jaką podejmiesz i nie czuła się z tym nieszczęśliwa
      trzymaj się dzielnie
      • mama.ali Re: banalne ale boli 05.12.04, 20:47
        xnoname , widocznie Bóg istnieje, skoro dowiedziałaś się w końcu „z kim masz do
        czynienia” pod swoim dachem. Tylko typ dziwkarza pospolitego może zdradzać
        swoją żonę zaraz po ślubie, na dodatek nie po raz ostatni i jeszcze chwalić sie
        tym przed kolegami. Rozumiem, ze bardzo Ci ciężko teraz, ale czyż nie lepiej
        znać prawdę i móc zmienić swoje życie? Przecież nie zasługujesz na to by Cię
        zdradzano i okłamywano! Na dodatek straciłaś ojca i dziecko, może już dość
        nieszczęść w Twoim życiu! Znasz prawdę i choć ona boli to być może jest szansą
        na lepsze jutro!
        Pozdrawiam ciepło i trzymaj się....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka