kropla113
29.12.04, 23:05
Juz teraz sobie nie radze jako przyszla samotna mama. Niedlugo urodze moja
coreczke a nadal nie moge znalezc w sobie sily, zeby sie z tego cieszyc, zeby
sie tego nie bac. Nigdy nie czulam sie bardziej samotna. Przez cala ciaze
bylam sama, podczas porodu bede sama, pozniej tez nic sie nie zmieni, jak mam
sobie z tym radzic?